Mieszkaniec Arabii Saudyjskiej rozkładający ręce. Z jednej strony logo BGK, z drugiej strony logo KUKE. W tle arabskie pieniądze o nominale 500.
Polskie banki wkraczają na Półwysep Arabski. Czekają miliardy albo lekcja pokory Fot. RODWORKS/Shutterstock DC Studio/Shutterstock Logo BGK/Biuro Prasowe BGK Logo KUKE/www.trade.gov.pl Montaż: INNPoland.pl

Na pustyni nie buduje się już tylko zamków z piasku. Buduje się tam przyszłość regionu, który chce żyć nie tylko z ropy, ale z technologii, infrastruktury i globalnych ambicji. W Rijadzie polskie banki stawiają swój podpis pod porozumieniem, które może otworzyć drzwi do kontraktów liczonych w miliardach.

REKLAMA

Bank Gospodarstwa Krajowego i KUKE zawarły memorandum o współpracy z Saudi Export-Import Bank. W praktyce to sygnał, że Polska chce grać w pierwszej lidze projektów realizowanych w ramach saudyjskiej strategii Vision 2030. A mówimy o rynku, gdzie Expo 2030 i mundial w 2034 roku napędzają inwestycyjny wyścig w infrastrukturze, smart cities i nowych technologiach.

Petrodolary szukają partnerów

Arabia Saudyjska to dziś jedna z 20 największych gospodarek świata i największy partner handlowy Polski w regionie MENA. W 2024 roku wymiana handlowa między krajami sięgnęła 12 mld dolarów. Bilans tych wymian jest dla nas niewygodny. Import z Królestwa jest wyraźnie wyższy niż nasz eksport.

Porozumienie BGK, KUKE i SaudiEXIM ma to zmienić. Chodzi o wspólne finansowanie projektów, wsparcie polskich firm w przetargach i wymianę know-how. Sektor budowlany, rolno-spożywczy, agri-tech, IT i rozwiązania smart cities to branże, które mają dostać polityczne i finansowe wsparcie w walce o kontrakty.

Memorandum o porozumieniu

Podpisanie MoU (Memorandum of Understanding) odbyło się podczas misji 70 polskich firm do Arabii Saudyjskiej z udziałem Ministerstwa Finansów. Próbujemy wbić klin w rynek, na którym konkurują Amerykanie, Włosi, Skandynawowie i azjatyccy giganci.

SaudiEXIM w 2024 roku udzielił finansowania o wartości ponad 33 mld riali saudyjskich. Jeśli polskie firmy mają coś zyskać z tej sumy to potrzebują parasola finansowego. Właśnie tym ma być współpraca BGK oraz KUKE z saudyjskim bankiem rozwoju.

Szansa czy miraż?

Saudyjska transformacja to ogromne projekty infrastrukturalne, cyfrowe i przemysłowe. Polska może na tym zyskać, ale tylko jeśli za deklaracjami pójdą realne kontrakty. Porozumienie otwiera drzwi, lecz nikt nie gwarantuje, że za nimi czeka gotowy czek.

Rijad nie rozdaje pieniędzy za sam fakt przyjazdu z Europy Środkowej. Liczą się kompetencje, zdolność do finansowania i polityczne relacje. Polska wie, że są miliardy do wzięcia. Pytanie brzmi, czy będzie potrafiła po nie sięgnąć.