
Smutny koniec zakładów Calfrost w Kaliszu. Po tym, jak ukraińska spółka Trzy Niedźwiedzie (właściciel Nordis) zwolniła całą załogę i zamknęła fabrykę, obiekt trafił w ręce nowego inwestora.
To koniec epoki w historii lokalnego przemysłu spożywczego w Kaliszu. Przy ulicy Wrocławskiej, gdzie przez dekady funkcjonował zakład "Calfrost", pracuje teraz ciężki sprzęt. Po fabryce mrożonek zostanie tylko gruz.
Kalisz. Ukraiński sen o ekspansji zakończony fiaskiem
Korzenie zakładu sięgają lat 50. XX wieku. Przełomowym momentem był jednak rok 1989 i przekształcenie w Przedsiębiorstwo Przemysłu Chłodniczego "Calfrost". Jak podaje "Gazeta Wyborcza", przez dekady firma zbudowała potężne portfolio, oferując w Polsce i Europie ponad 600 rodzajów mrożonek, w tym głównie owoce i warzywa.
W 2023 roku doszło do kluczowej zmiany właścicielskiej – ukraiński koncern Three Bears (Trzy Niedźwiedzie) przejął polską grupę Nordis, stając się tym samym nowym dysponentem wchodzącego w jej skład kaliskiego Calfrostu.
Zaledwie rok po przejęciu nowy inwestor podjął drastyczną decyzję o likwidacji zakładu, co poskutkowało zwolnieniem całej 54-osobowej załogi (jak informuje "Gazeta Wyborcza" były to głównie osoby z Ukrainy). W oficjalnym piśmie do pośredniaka spółka tłumaczyła ten ruch fatalną kondycją finansową, wynikającą z gwałtownego skoku kosztów utrzymywania zakładu. Po wygaszeniu produkcji nieruchomość natychmiast trafiła na rynek.
Zobacz także
Calfrost przejęty i zrównany z ziemią przez Polaka
Nowym właścicielem nieruchomości został lokalny biznesmen Jan Podlasiński, działający w branży hotelarskiej i transportowej.
Podlasiński w rozmowie z "Faktami Kaliskimi" ujawnił, że po przejęciu zakładu zastał puste hale. Ukraińcy zdemontowali kluczową aparaturę chłodniczą, co definitywnie przekreśliło jakiekolwiek plany reaktywacji produkcji.
– Po zakupie, po umowie końcowej miałem wezwać specjalistów, którzy po prostu dokonają oględzin, ile warte są te urządzenia. Czy można je z powrotem uruchomić czy można zrobić z nich mroźnie, czy można robić tylko w temperaturze dodatniej 2 stopnie, tak jak jest do skupu np. wiśni i innych, na jakim etapie. W tej chwili już się nie dowiemy i według mojej oceny zakład został konkretnie zniszczony do tego stopnia, że na pewno nigdy tam chłodni żadnej nie będzie – powiedział przedsiębiorca "Faktom Kaliskim".
Po wspomnianej ekspertyzie nowy właściciel podjął decyzję o wyburzeniu zakładów. Wstępne plany Podlasińskiego zakładają budowę przestrzeni magazynowej pod wynajem.
