
Jeszcze niedawno zarząd największej chemicznej spółki w kraju zapewniał o stabilizacji układu. Dziś w Grupie Azoty zachodzi gwałtowna reakcja kadrowa, która bardziej przypomina nagłe podniesienie temperatury w kolbie niż spokojne mieszanie roztworu. Prezes i wiceprezesi zostali odwołani, jakby ktoś zdecydował się wymienić katalizator. W przedsiębiorstwie produkującym nawozy, polimery i surowce dla przemysłu każda taka zmiana to trzęsienie ziemi.
Decyzję o odwołaniu prezesa i części zarządu podjęła rada nadzorcza 12 lutego 2026 r. Ze stanowiskami pożegnali się: Andrzej Skolmowski – prezes zarządu, Paweł Bielski – wiceprezes oraz Andrzej Dawidowski – wiceprezes. Do czasu wyłonienia nowego prezesa w postępowaniu kwalifikacyjnym obowiązki szefa spółki od 13 lutego pełni Aleksandra Machowicz-Jaworska, wiceprzewodnicząca rady nadzorczej.
Grupa Azoty zwolniła prezesa. Kim jest Andrzej Skolmowski?
Andrzej Skolmowski kierował Grupą Azoty od 11 czerwca 2025 r., a więc zaledwie osiem miesięcy. Wcześniej, od marca 2024 r., był wiceprezesem odpowiedzialnym m.in. za finanse, kontroling, ryzyko korporacyjne i relacje inwestorskie.
Skolmowski to menedżer z ponad 20-letnim doświadczeniem w zarządzaniu i restrukturyzacji. W latach 2009–2016 pełnił już funkcję wiceprezesa Azotów, nadzorując obszar finansów, IT oraz M&A. Uczestniczył w konsolidacji sektora chemicznego i wdrożeniu systemu tzw. cash-poolingu w grupie kapitałowej.
Azoty. Presja miliardów i restrukturyzacja
Jak zwykle zmiany następują w trudnym momencie finansowym. Spółka mierzy się z wysokimi kosztami surowców, zadłużeniem liczonym w miliardach złotych oraz konsekwencjami projektów inwestycyjnych z poprzednich lat.
Ministerstwo Aktywów Państwowych zapowiedziało wsparcie. W grze jest emisja nowych akcji o wartości około 600 mln zł. MAP podkreśla konieczność przyspieszenia restrukturyzacji oraz doprowadzenia do porozumienia z instytucjami finansowymi.
Rada nadzorcza wskazała, że w kluczowym momencie negocjacji z wierzycielami potrzebne są działania organizacyjne. Dlatego nowy zarząd ma wdrożyć rozwiązania stabilizujące sytuację finansową spółki.
Zobacz także
Filar gospodarki pod lupą rynku
Grupa Azoty to jeden z największych producentów nawozów azotowych i wieloskładnikowych w regionie, a także wytwórca chemikaliów dla przemysłu. Jej kondycja wpływa bezpośrednio na rolnictwo, ceny nawozów oraz bezpieczeństwo żywnościowe kraju.
W ostatnich latach spółka odczuła skutki rekordowych cen gazu i spadku popytu w wybranych segmentach rynku. Jednocześnie realizowała ambitne inwestycje wymagające ogromnych nakładów pieniężnych. Zmiana zarządu może oznaczać korektę strategii i próbę odbudowy zaufania inwestorów. A to może nie należeć do najłatwiejszych rzeczy.
Nowy rozdział czy kontrola szkód
Na razie nie ogłoszono nazwiska nowego, stałego prezesa. Oficjalne komunikaty koncentrują się na stabilizacji, poprawie wyników i kontynuacji procesu restrukturyzacji. Historia spółek z udziałem Skarbu Państwa pokazuje, że takie roszady często są zapowiedzią głębszych zmian.
W przypadku Grupy Azoty stawka jest wysoka. To nie tylko kwestia personaliów, ale przyszłości jednego z kluczowych ogniw krajowego przemysłu. Zmiana składu zarządu to pierwszy ruch. Teraz rynek będzie patrzył na liczby. I na to, czy chemiczna reakcja przyniesie stabilizację, czy kolejne turbulencje.
