
Na zajezdni mówią krótko: będzie prąd, będzie jazda. Do Słupska wjeżdża nowa fala elektryków, a klasyczne odpalanie diesla powoli przechodzi do historii. Pojawią się nowe pojazdy i nie będą to tylko testy, ale konkretna umowa i konkretne miliony. Jeszcze niedawno elektryczny autobus był ciekawostką, dziś staje się standardem.
Miejski Zakład Komunikacji w Słupsku podpisał umowę na dofinansowanie zakupu 12 fabrycznie nowych autobusów zeroemisyjnych w ramach programu Fundusze Europejskie dla Pomorza 2021–2027. Wsparcie z Unii Europejskiej wyniesie prawie 31 mln zł, a całkowity koszt inwestycji przekroczy 48,5 mln zł.
Słupskie autobusy. Dwanaście elektryków i nowe ładowarki
Do floty MZK, która liczy obecnie około 57 pojazdów, dołączy 12 nowych autobusów elektrycznych. Wśród nich znajdzie się sześć pojazdów klasy mega, o długości około 18 metrów, mieszczących nawet do 120 pasażerów. To wozy przeznaczone na najbardziej obciążone linie, gdzie w godzinach szczytu liczy się każdy dodatkowy metr przestrzeni.
Pozostałe sześć autobusów to pojazdy klasy max, o długości około 12 metrów, zdolne przewieźć do 90 osób. Mają obsługiwać mniej oblegane trasy, zapewniając jednocześnie komfort i dostępność dla osób starszych, z niepełnosprawnościami czy rodziców z wózkami.
Na terenie zajezdni powstanie sześć dwustanowiskowych stacji ładowania wraz z rozbudową stacji transformatorowej. Elektryki nie zatankują na stacji paliw, potrzebują własnej infrastruktury. Miasto inwestuje więc nie tylko w autobusy, ale i w zaplecze, które ma zapewnić ich sprawne funkcjonowanie.
Zobacz także
Słupsk. Ponad 48 mln zł na transport bez spalin
Projekt opiewa na ponad 48,5 mln zł, z czego prawie 31 mln zł stanowi dofinansowanie z Unii Europejskiej. Umowę przekazującą środki podpisali przedstawiciele samorządu województwa pomorskiego oraz dyrekcja MZK w Słupsku. Władze regionu podkreślają, że to element szerszej strategii wspierania transportu publicznego i ograniczania emisji.
Inwestycja ma przynieść kilka efektów jednocześnie. Po pierwsze, ograniczenie emisji spalin i hałasu w mieście. Elektryczny autobus rusza niemal bezszelestnie, co dla mieszkańców oznacza mniej dźwięku silnika pod oknami i mniej zanieczyszczeń w powietrzu. Po drugie, efektem jest większy komfortu podróży i unowocześnienie floty.
W ramach projektu w 20 już kursujących autobusach zostanie zainstalowany system monitoringu wewnętrznego. To odpowiedź na rosnące oczekiwania pasażerów dotyczące bezpieczeństwa.
Słupsk stawia więc na transport miejski, który ma być jednocześnie nowoczesny, cichy i bardziej przyjazny środowisku. Zajezdnia zmienia rytm, a miasto ton. Zamiast zapachu paliwa coraz częściej będzie słychać tylko szum opon i charakterystyczny, elektryczny start. Dla pasażerów to wygoda. W Słupsku komunikacja publiczna wchodzi na nowy poziom.
