
Wydawałoby się, że jeśli chodzi o aferę z marką odzieży “Nowrocky”, widzieliśmy już wszystko. A jednak. Na Komendę Miejską Policji w Gdańsku w piątek 20 lutego wpłynęło zawiadomienie w jej sprawie. Chodzi o znak towarowy.
Afera wokół marki ubrań Nowrocky, w której koszulce (oficjalnie pożyczonej) paradował prezydent Karol Nawrocki (marka jest powiązana z jego siostrą), nie cichnie. Mieliśmy już wykręty głowy państwa, znikanie sklepu z sieci… a teraz okazuje się, że nawet znaku towarowego nie ma. Tego małego "r" w kółeczku, za którego nielegalne używanie grożą poważne kary.
Marka Nowrocky – kłopotów ciąg dalszy. Zawiadomienie na policję dotyczące znaku towarowego
Jak donoszą media, po otrzymaniu zawiadomienia funkcjonariusze policji sprawdzą, czy doszło do złamania prawa w myśl art. 308 Ustawy prawo własności przemysłowej. Czyli właśnie niedozwolonego używania znaku towarowego – "R" w kółku – przez firmę. Można się zdziwić tymi problemami z prawem, bo igrzyska zimowe we Włoszech to kolejna okazja, gdy hasło Nowrocky pojawia się na odzieży prezydenta w przestrzeni publicznej. Ubrania przewijały się przez całą kampanię prezydencką.
Oficjalnie Maciej Bartasun, prezes i właściciel firmy "Nowrocky" twierdził, że znak towarowy nie jest powiązany z prezydentem. Okazało się, że nie tylko nie jest, ale nie może być, bo po prostu go nie ma. Jeszcze. Jak ustaliła trójmiejska "Gazeta Wyborcza", proces rejestracji marki Nowrocky jeszcze trwa.
Wniosek został złożony 5 listopada 2025 r. przez siostrę prezydenta, Ninę Nawrocką. Okres przejściowy rejestracji ma zakończyć się 23 marca br. i dopiero od tego dnia wtedy znak "Nowrocky" będzie chroniony. A to znaczy, że był używany bezprawnie. W związku z tym do Wydziału do Spraw Przestępstw w Ruchu Drogowym i Wykroczeń Komendy Miejskiej Policji w Gdańsku wpłynęło oficjalne zawiadomienie o wykroczeniu.
Zobacz także
O co chodzi z aferą wokół marki Nowrocky?
Jak pisaliśmy w InnPoland, po tym jak sieć obiegły zdjęcia prezydenta Karola Nawrockiego w odzieży firmy związanej biznesowo z jego siostrą, zarówno Pałac Prezydencki, jak i Kancelaria Prezydenta odcięły się od sprawy. Oficjalnie Karol Nawrocki nie ma żadnych związków z marką, a w prywatną działalność jego rodziny nikt nie zamierza ingerować.
Może na tym burza by się skończyła, a prezydent postawiłby twarde weto wobec dalszego noszenia odzieży... ale namieszał swoimi wyjaśnieniami, które równie dobrze mogłyby znaleźć się w scenariuszu komedii:
– Akurat włożyłem tę koszulkę. Gdyby mój fotograf Mikołaj Bujak miał inną, to pewnie włożyłbym inną. Natomiast pożyczyłem od niego t-shirt i czapeczkę, bo miał akurat taką, a ja miałem stroje oficjalne. Gdyby to była inna marka, ale polska, to włożyłbym inną. Włożyłem tę – mówił prezydent Karol Nawrocki w Polsat News.
