
"To niy je ino godka do familijnego stołu” – mówią zwolennicy ustawy. Prezydent Karol Nawrocki postawił jednak wyraźną kropkę: ustawa uznająca język śląski za regionalny została zawetowana. To już dziewiąta próba legislacyjna w tej sprawie i druga w tej kadencji Sejmu, która kończy się politycznym hamulcem.
9 stycznia Sejm uchwalił ustawę nadającą mowie śląskiej status języka regionalnego. 21 stycznia Senat przyjął ją bez poprawek. Dokument trafił na biurko prezydenta i tam zakończył swój bieg. Weto Karola Nawrockiego oznacza, że aby je odrzucić, potrzebna byłaby większość głosów w Sejmie, czyli 276 z 460.
Język śląski. Korzyści dla Ślązaków
Projekt zakładał wpisanie języka śląskiego do ustawy o mniejszościach narodowych i etnicznych jako drugiego, obok kaszubskiego, języka regionalnego w Polsce. W praktyce oznaczałoby to kilka konkretnych rozwiązań.
Po pierwsze, możliwość organizowania w szkołach dobrowolnych zajęć z języka śląskiego. Po drugie, montowanie dwujęzycznych tablic z nazwami miejscowości tam, gdzie ponad 20 proc. mieszkańców deklaruje używanie śląskiej mowy. Po trzecie, dofinansowanie projektów kulturalnych i edukacyjnych służących zachowaniu języka. Ustawa przewidywała także dwóch przedstawicieli społeczności śląskojęzycznej w Komisji Wspólnej Rządu i Mniejszości Narodowych i Etnicznych.
Zobacz także
Dziewiąta próba uznania języka śląskiego i spór o definicję
To nie pierwszy raz, gdy temat trafia do parlamentu. Pierwszy projekt pojawił się w 2007 r. Kolejne składano w 2010, 2012, 2018 i 2020 r. W 2014 r. obywatelski projekt uznania Ślązaków za mniejszość etniczną zebrał 140 tys. podpisów, ale został odrzucony w komisji. W 2024 r. ustawa przeszła przez Sejm i Senat, lecz również została zawetowana.
Spór dotyczy nie tylko polityki, ale i językoznawstwa. Część środowisk podkreśla, że śląszczyzna ma rozwiniętą literaturę, kodyfikację i rosnącą liczbę użytkowników. Inni wskazują, że to etnolekt języka polskiego, regionalna odmiana o silnym zróżnicowaniu wewnętrznym.
Liczby, które ważą więcej niż emocje
Według Narodowego Spisu Powszechnego z 2021 r. narodowość śląską zadeklarowało 596 224 osób. Jako pierwszą 236 588, a jako jedyną 187 372. Używanie języka śląskiego w kontaktach domowych potwierdziło 467 145 osób, z czego 54 957 wskazało go jako jedyny język używany w domu.
Dane pokazują dużą skalę zjawiska. Jednocześnie w czwartek, jeszcze przed ogłoszeniem weta, posłowie PiS złożyli projekt dotyczący "zachowania i rozwoju śląskiego etnolektu języka polskiego". To alternatywna ścieżka: wsparcie kulturowe bez nadawania statusu języka regionalnego.
Weto prezydenta nie kończy dyskusji, a raczej ją zaostrza. Dla jednych to kwestia tożsamości i praw językowych, dla innych to definicja państwa i spójności systemu prawnego. Ślōnsko godka znów znalazła się w centrum ogólnopolskiego sporu.
