Selfie w Głogowie. Naukowcy z Wrocławia zbadali zdjęcia na Instagramie, aby wykorzystać je w planowaniu przestrzeni.
Naukowcy z Wrocławia zbadali ponad 7 tys. zdjęć z Dolnego Śląska, aby znaleźć metodę na lepsze planowanie przestrzeni. Fot. uslatar/DavideAngelini/Shutterstock

Zespół badaczy z Wrocławia sprawdził miliony zdjęć postowanych na Instagramie. Cel? Porównać udostępniane kadry do rzeczywistości i ustalić, co interesuje ludzi. Wykorzystanie zebranej w ten sposób wiedza może zmienić miejscowości Dolnego Śląska na lepsze.

REKLAMA

Media społecznościowe rządzą się swoimi prawami. Pokazujemy na nich to, czym chcemy się dzielić. Zwykle będą to rzeczy estetyczne, ciekawe lub poruszające nas w inny sposób. To, co zwykłe, nieestetyczne lub nudne zostanie poza kadrem, a jeśli już wkradnie się na zdjęcie, to bez problemu możemy to usunąć z pomocą AI.

Naukowcy z Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu wzięli pod lupę zdjęcia Dolnego Śląska udostępniane na Instagramie, aby skonfrontować fotografie z rzeczywistością. Wartość takiej analizy? Poznanie "mądrości tłumu".

Dolny Śląsk na Instagramie. Naukowcy zbadali zdjęcia

Wyniki badań polskich naukowców zostały opublikowane w czasopiśmie "Landscape and Urban Planning". Mają się przyczynić do poprawy funkcjonowania miast. Badacze przesiali tysiące materiałów z sześciu gmin Dolnego Śląska opublikowane na Instagramie jako zdjęcia, rolki i wideo.

Naukowcy zadawali sobie pytania: co przyciągało wzrok fotografa? Co zostało pominięte? W ten sposób utworzyli tzw. "mapy cieplne" (ang. heat maps), czyli wyróżnili miejsca w przestrzeni publicznej, które szczególnie przyciągają naszą uwagę.

Między miejscowościami są spore różnice (ostatecznie zbadano 7 tys. zdjęć od Jeleniej Góry po Głogów), ale ustalono pewne wspólne elementy. Uniwersalnie popularne wśród instagramowiczów postujących o Dolnym Śląsku okazały się krajobrazy leśne i historyczne fragmenty miasta, np. zabytkowe kamienice. Materiały przedstawiające zieleń były często robione nawet w obszarach gęsto zurbanizowanych.

Dolnośląskie. Instagram a rzeczywistość

Równolegle naukowcy prowadzili badania na podstawie rozmów z mieszkańcami wspomnianych terenów. Rozdźwięk w postrzeganiu miasta przez turystów i mieszkańców jest duży – dla tych drugich znacznie bardziej widoczne są dziury w nawierzchni, ciasne chodniki, korki i ciasnota na parkingach. Lasy może i są piękne, ale są także zaśmiecone i dręczone nielegalną wycinką drzew. Z kolei kamienice są kochane przez kamerę, ale wykadrowane przez turystów tak, by ukryć sąsiedztwo niedopasowanej miejskiej tkanki i chaos w zagospodarowaniu przestrzeni.

Po co to wszystko? Naukowcy wykazali, że takie analizy mają dużą wartość dla samorządów i planowania przestrzennego. Pozwalają ustalić np. nieformalne szlaki turystyczne czy spontaniczne miejsca rekreacji. A tam, gdzie gromadzą się ludzie, warto postawić np. ławki, kosze na odpadki czy w inny sposób zadbać o przestrzeń.

Źródło: Uniwersytet Przyrodniczy we Wrocławiu