
Spór o Strefę Czystego Transportu nabiera tempa. Ponad stu posłów Prawa i Sprawiedliwości złożyło do Trybunał Konstytucyjny wniosek o sprawdzenie, czy przepisy ustawy o elektromobilności, na podstawie których miasta wprowadzają SCT są zgodne z konstytucją. Dokument przygotowała posłanka Małgorzata Wassermann, a podpisali się pod nim wszyscy małopolscy parlamentarzyści partii.
Podczas briefingu w Krakowie Wassermann poinformowała, że wniosek obejmuje szeroki zakres regulacji dotyczących SCT. Jak wyjaśniła, impulsem do podjęcia działań była uchwała przyjęta przez Radę Miasta Krakowa, w której większość ma Koalicja Obywatelska.
PiS składa wniosek do Trybunału Konstytucyjnego ws. SCT
Zdaniem posłanki, lokalne przepisy wypaczyły pierwotne założenia ustawy. – Uważamy, że to, co zrobiła Rada Miasta pod rządami Aleksandra Miszalskiego oznacza, że z ustawy, która miała dobry i słuszny cel, zrobiono potwora, którego wykorzystano przeciwko mieszkańcom całego województwa, nie tylko miasta Krakowa, ale i okolic. Nie zgadzamy się z tym, będziemy z tym walczyć na wszystkie możliwe sposoby – argumentowała.
Polityczka zapowiedziała również walkę o zmianę regulacji "wszystkimi dostępnymi środkami".
Równolegle toczy się postępowanie przed sądem administracyjnym. Tymczasem prezydent Krakowa Aleksander Miszalski, w obliczu zapowiadanego referendum odwoławczego, zadeklarował przegląd obowiązujących przepisów i możliwość ich korekty.
Szef krakowskich struktur PiS, poseł Łukasz Kmita, podkreślił, że jego środowisko nie sprzeciwia się samej idei stref czystego transportu, o ile obejmują one ograniczony obszar, np. ścisłe centrum miasta. W jego ocenie krakowskie rozwiązanie jest jednak zbyt rozległe i dotkliwe dla kierowców.
Jak zaznaczył, strefa w Krakowie ma być kilkukrotnie większa niż ta funkcjonująca w Warszawie, co jego zdaniem najmocniej uderza w osoby posiadające starsze samochody i niemające środków na ich wymianę.
Zobacz także
Jak działa SCT w Krakowie?
Strefa Czystego Transportu obowiązuje w Krakowie od 1 stycznia 2026 r. Kierowcy pojazdów niespełniających norm emisji spalin mogą wjechać do strefy po uiszczeniu opłaty:
Stawki mają stopniowo rosnąć. W 2029 r. planowane jest całkowite zniesienie opłat i wprowadzenie pełnego zakazu wjazdu dla niespełniających norm pojazdów.
Z opłat zwolnieni są mieszkańcy Krakowa, którzy kupili samochód przed 26 czerwca 2025 r. W pierwszym miesiącu funkcjonowania systemu wpływy z opłat przekroczyły 4 mln zł.
Bezpłatny wjazd przysługuje pojazdom spełniającym określone normy emisji:
Władze Krakowa uzasadniały wprowadzenie SCT koniecznością poprawy jakości powietrza i ochrony zdrowia lub życia mieszkańców. Wskazują również na nowelizację ustawy, która zobowiązuje miasta powyżej 100 tys. mieszkańców przy przekroczonych normach dwutlenku azotu do ustanowienia takich stref.
Źródło: Radio Kraków
