
Jeszcze kilka lat temu w sklepach regularnie zdarzało się, że kraj pochodzenia owoców i warzyw na wywieszce był inny niż na opakowaniu. Klienci myśleli, że kupują produkty z Polski, gdy tak naprawdę nabywali towary z zagranicy. Po interwencjach Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów oraz wysokich karach dla sieci handlowych sytuacja wyraźnie się poprawiła, a klienci mogą naprawdę wspierać polskich producentów żywności.
Problem stał się przedmiotem zainteresowania UOKiK po licznych skargach od klientów, którzy zauważali rozbieżności między informacjami na sklepowych wywieszkach a tymi znajdującymi się na opakowaniach produktów.
W odpowiedzi na sygnały konsumentów Prezes UOKiK zlecił Inspekcji Handlowej przeprowadzenie kontroli w sklepach. Inspektorzy sprawdzali, czy informacje o kraju pochodzenia owoców i warzyw są zgodne z dokumentacją dostaw oraz oznaczeniami na opakowaniach.
Jeszcze kilka lat temu nieprawidłowości w oznakowaniu warzyw i owoców w sklepach były powszechne
Pierwsze szerokie kontrole odbyły się jeszcze w 2019 roku. W lipcu inspektorzy sprawdzili 96 placówek należących do wielu sieci handlowych, jak Aldi, Auchan, Biedronka, Carrefour, Dino, Kaufland, Lidl, Netto czy Tesco. Nieprawidłowości wykryto wówczas w niemal jednej trzeciej skontrolowanych sklepów: w 32,3 proc. placówek. Spośród 1162 ocenionych partii owoców i warzyw zakwestionowano 118, czyli ponad 10 proc.
Kontrole kontynuowano w 2020 roku. W pierwszym półroczu inspektorzy odwiedzili 395 sklepów, z czego 356 należało do dużych sieci handlowych. Nieprawidłowości stwierdzono w ponad 35 proc. placówek. Sprawdzono 3527 partii świeżych owoców i warzyw, a w 358 przypadkach wykryto brak informacji o kraju pochodzenia lub błędne oznaczenie.
W 2020 roku Prezes UOKiK wszczął postępowania wobec dwóch sieci handlowych: Jeronimo Martins Polska, właściciela sklepów Biedronka, oraz Kaufland Polska Markety.
Kontrole Inspekcji Handlowej potwierdziły, że klienci tych sieci byli wprowadzani w błąd. Informacje na wywieszkach w sklepach często różniły się od danych znajdujących się na opakowaniach lub w dokumentach dostawy. Nieprawidłowości wykryto w 27,8 proc. skontrolowanych sklepów Biedronka oraz w 38 proc. placówek Kauflandu.
Postępowania zakończyły się w 2021 roku wydaniem decyzji administracyjnych. Na Jeronimo Martins Polska została nałożona kara w wysokości ponad 60 mln zł, natomiast na Kaufland Polska Markety 13,2 mln zł.
Sądy potwierdziły zasadność decyzji prezesa UOKiK. W przypadku Jeronimo Martins Polska decyzja jest już prawomocna, a spółka wpłaciła karę do budżetu państwa. Sprawa dotycząca Kauflandu nadal jest rozpatrywana przez sąd apelacyjny.
Podstawą postępowania wobec Jeronimo Martins Polska były kontrole przeprowadzone przez Inspekcję Handlową w IV kwartale 2019 roku, w pierwszej połowie 2020 roku oraz w lutym 2021 roku.
Łącznie sprawdzono 263 sklepy Biedronka w całej Polsce. Nieprawidłowości stwierdzono w niemal 30 proc. z nich. W części placówek błędy dotyczyły nawet ponad 20 proc. skontrolowanych partii produktów. Na tej podstawie prezes UOKiK uznał, że sieć wprowadzała konsumentów w błąd w kwestii kraju pochodzenia sprzedawanych owoców i warzyw.
Zobacz także
Rok 2025: kontrole i kary od UOKiK przyniosły efekty. Wyraźna poprawa w sklepach
Po kilku latach od wydania decyzji Inspekcja Handlowa ponownie sprawdziła sytuację w sklepach. W trzecim i czwartym kwartale 2025 roku inspektorzy odwiedzili placówki Biedronki i Kauflandu, aby ocenić, czy problem nadal występuje, a jeśli tak, jaka jest jego skala. Wyniki kontroli okazały się bardzo dobre, gdyż liczba stwierdzonych nieprawidłowości była znikoma.
– Rzetelna i prawdziwa informacja o produkcie to jedno z najważniejszych praw konsumenta. W trakcie naszych postępowań potwierdziło się, że klienci sklepów Biedronka i Kaufland nie mieli jasnej informacji o tym, skąd pochodzą warzywa i owoce. Inny kraj widniał na wywieszce, a inny na opakowaniu. Działania UOKiK i kontrole Inspekcji Handlowej sprawiły, że obecnie wywieszki w sklepach w większości przypadków prawidłowo informują o kraju pochodzenia warzyw i owoców – powiedział prezes UOKiK Tomasz Chróstny.
UOKiK podkreśla, że kary finansowe nakładane na przedsiębiorców mają nie tylko charakter sankcyjny. Pełnią również funkcję zapobiegawczą i edukacyjną – pokazują innym podmiotom obecnym na rynku, jakie konsekwencje grożą za naruszanie zbiorowych interesów konsumentów.
