Szef i pracownik.
Z badania "Czy czujesz się doceniany? 2026" wynika, że 7 na 10 Polaków nie czuje, że ktoś dostrzega ich wysiłek. Tomasz Szklarski z Enpulse przypomina, że brak uznania nie tylko psuje morale, ale też kosztuje firmy. Fot. Pormezz/Shutterstock

W pracy wielu ludzi czuje się niewidocznych. Z badania "Czy czujesz się doceniany 2026" wynika, że 7 na 10 Polaków nie czuje, że ktoś dostrzega ich wysiłek. Tomasz Szklarski z Enpulse przypomina, że brak uznania nie tylko psuje morale, ale też kosztuje firmy. Zaangażowanie zespołów spada, a efektywność cierpi.

REKLAMA

Z badania wynika, że tylko 29 proc. pracujących Polaków deklaruje, iż czuje się docenianych w pracy. Z kolei 57 proc. przyznaje, że takiego poczucia nie ma. Jeśli do tej grupy doliczyć odpowiedzi neutralne, które często świadczą o braku realnego uznania, skala problemu rośnie do wspomnianych 71 proc.

Praca bez uznania. Skala niedocenienia w polskich firmach

W porównaniu z poprzednimi latami widać wyraźny trend wzrostowy niedocenienia. To o 7 pkt proc. więcej niż w 2025 roku oraz o 8 pkt proc. więcej niż dwa lata temu. Wyniki sugerują więc, że nie jest to chwilowe pogorszenie nastrojów, lecz zjawisko, które się utrwala.

Na pytanie o poczucie docenienia 7 proc. badanych odpowiedziało "zdecydowanie się zgadzam", a 22 proc. "zgadzam się". Neutralną odpowiedź wybrało 14 proc. respondentów. Jednocześnie 39 proc. pracowników stwierdziło, że nie czuje się docenianych, a kolejne 18 proc. zdecydowanie zaprzeczyło, aby doświadczało uznania w pracy.

Tomasz Szklarski z Enpulse zwraca uwagę, że zmienia się sposób, w jaki pracownicy postrzegają docenienie. Coraz mniej osób odpowiada "raczej tak" lub "raczej nie". Dziś częściej mówią wprost, że nie czują się doceniani. To pokazuje rosnącą świadomość własnej wartości i coraz większe oczekiwanie uznania w pracy.

Gdy organizacje nie zapewniają wystarczającego uznania, pracownicy próbują podtrzymywać motywację we własnym zakresie. Z danych Enpulse i Nais wynika, że wielu Polaków potrafi dostrzegać wartość swojej pracy niezależnie od opinii przełożonych.

Od kilku lat odsetek osób deklarujących, że potrafią docenić własny wkład w rozwój organizacji, pozostaje stabilny. W 2024 roku wynosił on 72 proc., rok później 71 proc., a w 2026 roku ponownie osiągnął poziom 72 proc.

– Mimo spadającego poczucia zewnętrznego uznania większość osób nadal potrafi dostrzec wartość swojej pracy. To przykład tzw. self-leadership, czyli umiejętności budowania swojego zaangażowania. Czy to dobry kierunek? To z jednej strony ogromny atut – świadczy o dojrzałości i wewnętrznej sile pracowników. Z drugiej jednak pokazuje, że organizacje zaczynają oddawać odpowiedzialność za zaangażowanie w ręce samych pracowników. To niestety droga donikąd, bo nawet najwyższa motywacja wewnętrzna nie utrzyma się długo bez autentycznego uznania ze strony firmy – podkreśla Tomasz Szklarski.

Uznanie w pracy. Dlaczego feedback od przełożonych jest rzadki i niedopasowany

Badanie pokazuje dwa główne powody, dla których pracownicy czują się niedoceniani. Pierwszym z nich jest rzadki feedback. Coraz więcej osób mówi, że w ich firmach docenianie zdarza się sporadycznie. W 2024 roku wskazało tak 40 proc. badanych, w 2025 roku 43 proc., a w 2026 już 45 proc.

Regularne docenianie, na przykład raz w miesiącu lub raz na kwartał, deklaruje jedynie po 20 proc. respondentów. Jeszcze rzadziej pracownicy słyszą pochwałę co tydzień, taką odpowiedź wskazało 19 proc. osób. 16 proc. badanych przyznaje, że nigdy nie czuło się docenione w pracy.

Drugim problemem jest to, że formy doceniania często nie odpowiadają oczekiwaniom pracowników. Najbardziej pożądaną formą uznania jest premia finansowa, wskazało ją 60 proc. respondentów, czyli o 8 punktów procentowych więcej niż rok wcześniej.

Jednocześnie maleje znaczenie zwykłego podziękowania, jako preferowaną formę docenienia wskazało je 14 proc. badanych. To właśnie pochwała lub krótkie "dziękuję" od przełożonego jest tym, z czym pracownicy spotykają się najczęściej, o ile w ogóle.

Eksperci porównują tę sytuację do tankowania samochodu. Jeśli paliwo dolewane jest rzadko albo jest słabej jakości, nawet najlepszy silnik nie będzie działał dobrze. Podobnie jest z docenianiem w pracy: jeśli pojawia się sporadycznie lub nie trafia w potrzeby pracowników, zamiast wzmacniać motywację, stopniowo ją osłabia.

Największą różnicę między oczekiwaniami a rzeczywistością widać wśród najmłodszych pracowników. W grupie osób w wieku 25–29 lat aż 79 proc. nie czuje się docenianych w pracy.

Niewiele lepiej jest wśród osób do 24. roku życia. W tej grupie brak poczucia uznania deklaruje 76 proc. badanych. W obu przypadkach to wyraźny wzrost w porównaniu z poprzednią edycją badania.

Młodzi pracownicy jako wskaźnik jakości informacji zwrotnej

Młodsi pracownicy częściej niż starsi otrzymują feedback, nawet raz w tygodniu: deklaruje to 30 proc. z nich. Mimo to właśnie oni najrzadziej czują się naprawdę doceniani. Pokazuje to, że sama liczba informacji zwrotnych nie wystarcza – ważna jest także ich jakość i autentyczność.

Eksperci zwracają uwagę na to, że pokolenie Z jest szczególnie wrażliwe na brak wartościowego feedbacku. Młodzi pracownicy dużą wagę przywiązują do rozwoju, autentyczności i sensu pracy. Jeśli nie czują uznania, mogą szybko ograniczyć swoje zaangażowanie do niezbędnego minimum.

Wyniki badania są sygnałem ostrzegawczym dla pracodawców. Gdy rośnie różnica między tym, czego pracownicy oczekują, a tym, co faktycznie otrzymują w pracy, pojawia się frustracja. Z czasem prowadzi to do spadku zaangażowania i większego ryzyka wypalenia zawodowego.

Problem ma też wymiar finansowy. Według analiz Gallupa niski poziom aktywności i zaangażowania pracowników kosztuje światową gospodarkę około 8,9 biliona dolarów rocznie, czyli blisko 9 proc. globalnego PKB.

Firmy, w których pracownicy rzadko czują się doceniani, osiągają średnio o 18 proc. niższą produktywność i o 23 proc. niższą rentowność. Dodatkowo rotacja pracowników może być w nich nawet o 43 proc. wyższa niż w organizacjach o wysokim poziomie zaangażowania.

– W 2026 roku pytanie nie brzmi więc "czy warto doceniać?", ale "czy stać nas na to, by tego nie robić?". W realiach rynku, gdzie benefity są coraz bardziej porównywalne, to jakość relacji i autentyczne uznanie stają się przewagą konkurencyjną – mówi Szklarski.