Kelner w restauracji.
Wpis na Facebboku o sytuacji w FUOCO Pizza & Pasta w Dąbrowie Górnicze wywołał w sieci dyskusję o tym, jak ważna jest kultura osobista i szacunek dla pracowników usługowych. Fot. Negley Stockman/Unsplash, montaż: INNPoland (zdjęcie poglądowe)

Na Facebooku pojawił się wpis Damiana Żurawskiego, polityka z Sosnowca, odnośnie sytuacji w restauracji FUOCO Pizza & Pasta w Dąbrowie Górniczej. Doszło tam do ostrej wymiany zdań między kelnerem a klientkami. Wpis wywołał w sieci dyskusję o tym, jak ważna jest kultura osobista i szacunek dla pracowników usługowych.

REKLAMA

"Jestem strasznie uczulony na chamstwo i prostactwo" – rozpoczął swój wpis Żurawski (miejski radny i społecznik). Według jego relacji, atmosfera w restauracji była miła i spokojna, a wnętrze przygotowane z okazji Dnia Kobiet. Opisuje, że nagle jedna z klientek miała podnieść głos na kelnera: "Ścisz tę muzykę! To nie dyskoteka!" Pracownik reagował profesjonalnie, a mimo to napięcie w lokalu wzrosło.

Awantura w restauracji w Dąbrowie Górniczej

Radny opisuje, że chwilę później młodsza kobieta z tego samego stolika wstała, krzycząc na kelnera, gestykulując i wchodząc za bar. Narzekała, że wystrój jest "słaby, muzyka za głośna", porównując sytuację do poprzednich wizyt w lokalu. Mąż próbował ją uspokoić, jednak awantura trwała nadal. "I wtedy człowiek zaczyna się zastanawiać, co się dzieje z ludźmi..." – skitował autor wpisu.

Żurawski podkreślił, że kelnerzy wykonują swoją pracę profesjonalnie i nie powinni być traktowani jak podwładni klientów. "Jeśli komuś w restauracji nie odpowiada muzyka, wystrój, klimat to naprawdę rozwiązanie jest bardzo proste. Można po prostu wstać i wyjść. Nikt nikogo tam na siłę nie trzyma" – czytamy.

"Kelnerzy naprawdę muszą znosić bardzo dużo. A takie zachowania są zwyczajnie poniżej jakiegokolwiek poziomu. I przy okazji psują pobyt wszystkim innym gościom w restauracji. Czasem wystarczy odrobina kultury osobistej. Naprawdę tylko tyle" – kontynuował Żurawski, zachęcając internautów do wyrażenia wsparcia dla obsługi restauracji.

Zwrócił też uwagę na podobne sytuacje w sklepach: "Kiedy stoję w kolejce w Lidlu i słyszę, jak ktoś w chamski sposób mówi do kasjerki: 'Nie widzi pani jaka kolejka? Otworzyć drugą kasę', gdzie słowo 'proszę'?” Naprawdę tak trudno je wypowiedzieć?".

Radny odkrył, że jedna z klientek wystawiła lokalu ocenę jednej gwiazdki (najniższą) w Google, podobnie jak cała jej rodzina. Według Żurawskiego, sytuacja jest tym bardziej przykra, że klientka jest stomatologiem i sama pracuje z ludźmi. "Wystarczy wyobrazić sobie, jak by to wyglądało, gdyby pacjenci zaczęli w taki sam sposób opisywać ją w internecie po jednej emocjonalnej sytuacji" – napisał.

W sieci zawrzało

Post zyskał duże zainteresowanie, na Facebooku zebrał około 10 tysięcy reakcji i ponad tysiąc komentarzy. Wiele osób nie tylko popierało restaurację, ale też dzieliło się własnymi doświadczeniami z pracy w usługach. Kilka osób przypominało, że kelnerzy i pracownicy gastronomii to często młodzi ludzie, którzy dorabiają podczas studiów lub stawiają pierwsze kroki w zawodowym życiu. Poniżej przykładowe wpisy:

  • "Niestety tacy goście to zmora wszystkich restauracja, pizzeri a i nie jednego sklepu";
  • "Czasami ktoś trochę więcej zarabia i myśli że jest nie wiadomo kim, ale słoma z butów wystaje, pieniądze nie świadczą o kulturze, czasami wręcz przeciwnie";
  • "Idealnie Pan to ujął. Zawsze powtarzam, traktuj drugiego człowieka tak, jak sam byś chciał być traktowany";
  • "Bo 'niektore prostaki' w restauracjach myslą, że są lepsi od obslugi. Często w restauracjach pracują młodzi, inteligentni ludzie, którzy oprócz ciężkiej pracy uczą sie lub pomagają finansowo rodzicom. Pracowalam przez kilka lat w restauracjach, wiem co mówię. Ludzie nie wiedzą dzisiaj, co to szacunek i jak ciężka to praca";
  • "Też zawsze reaguję w sklepie, jak jakis klient jest niegrzeczny dla pracowników. Trzeba. Dość chamstwa. Stres wylej na siłowni albo na medytacji, a nie wyżywasz się na zwykłych ludziach. W restauracjach też współczuję bardzo kelnerom, są na pierwszej linii ognia";
  • "Absolutnie co do jednego słowa zgadzam się Panem. Wstydu narobili sobie najwięcej ludzie, którzy w ten sposób się zachowali. Szkoda tylko kelnera i jego nerwów. Ja jestem zdania, że w takich lokalach powinna być nawet ochronna i to na poziomie, aby wiedziała jaka się zachować w takiej sytuacji, a nawet wyprosić. Kelner się nic nie odezwie bo boi się o pracę. Naprawdę brak słów do jak niskiego poziomu niektórzy są w stanie upaść";
  • "Kiedys ludzie byli bardziej empatyczni, skromniejsi i grzeczniejsi Teraz w mediach panuje moda, że "Ja jestem najważniejsza/y. Ja moge byc grzeczna/y, ale nie muszę. Ja płace wiec żądam. Ja mam pieniadze więc mi się należy i inne dziwne nauki. No i kochaj siebie co przekroczyło wszelkie granice... Owszem kochaj siebie ale kochaj też innych'".
  • Żurawski i wielu internautów zwraca uwagę na ważną rzecz: to, jak traktujemy ludzi w pracy usługowej, ma ogromne znaczenie. Nie chodzi tylko o to, żeby w lokalu panowała miła atmosfera, to, jak zachowujemy się wobec kelnerów, kasjerek czy innych pracowników, odbija się na wszystkich stronach.

    Będąc nieuprzejmym, klient tak naprawdę szkodzi sobie sam. Pracownik usługowy nie jest naszym wrogiem, wręcz przeciwnie, działa w naszym interesie, wykonując swoje obowiązki służbowe. Im lepiej traktujemy osoby, które nas obsługują, tym lepsze jest nasze własne doświadczenie, a jednocześnie wspieramy pracę całego biznesu.