Miejsce pracy, ministra Agnieszka Dziemianowicz-Bąk.
Sejm uchwalił ustawę wprowadzającą zmiany w działaniu Państwowej Inspekcji Pracy. Nowe przepisy mają zwiększyć uprawnienia inspektorów. Fot. Marvin Meyer/Unsplash/X/a_dziemianowicz, montaż: INNPoland

Sejm uchwalił ustawę wprowadzającą zmiany w działaniu Państwowej Inspekcji Pracy. Nowe przepisy mają zwiększyć uprawnienia inspektorów. W niektórych sytuacjach będą oni mogli doprowadzić do zmiany nieprawidłowo zawartych umów cywilnoprawnych na umowy o pracę.

REKLAMA

W Koalicji Obywatelskiej projekt poparło 150 parlamentarzystów, dwóch było przeciw. W PSL ustawę poparło 28 posłów, a jeden wstrzymał się od głosu. Reformę w całości poparły kluby Lewicy, Polski 2050 i Centrum.

Sejm przyjął reformę PIP

Większość posłów PiS (176 osób) wstrzymała się od głosu, a dwóch zagłosowało przeciw. Z kolei wszyscy obecni na sali posłowie Konfederacji (10) byli przeciwni przyjęciu ustawy.

Przed głosowaniem Sejm przyjął pakiet poprawek rekomendowanych przez sejmową komisję polityki społecznej i rodziny. Odrzucono natomiast wniosek Konfederacji o całkowite odrzucenie projektu, a także poprawki zgłoszone jako wnioski mniejszości. Teraz ustawa trafi do Senatu. Posiedzenie rozpocznie się w czwartek.

Pierwsze czytanie projektu odbyło się pod koniec lutego. Następnie dokument trafił do komisji polityki społecznej i rodziny. Komisja nie wprowadziła istotnych zmian merytorycznych, zaakceptowano jedynie poprawki o charakterze legislacyjnym.

Drugie czytanie ustawy odbyło się we wtorek. Poprawki zgłosiły kluby PiS, KO, PSL, Lewicy oraz Centrum. Najwięcej propozycji zmian przedstawiła Lewica, w sumie 21. Klub Polski 2050 zadeklarował natomiast poparcie dla projektu w całości, bez dodatkowych modyfikacji. Konfederacja złożyła z kolei wniosek o odrzucenie ustawy w całości.

Na czym polega reforma PIP

Najważniejsza zmiana polega na rozszerzeniu kompetencji Państwowej Inspekcji Pracy. Jeśli inspektor uzna, że umowa cywilnoprawna została zawarta w sposób niezgodny z rzeczywistymi warunkami pracy, będzie mógł nakazać stronom: pracodawcy i pracownikowi zawarcie umowy o pracę lub zmianę formy współpracy tak, aby odpowiadała przepisom prawa pracy.

Po wydaniu takiego polecenia strony będą miały możliwość zawarcia właściwej umowy. Jeśli zastosują się do decyzji inspektora, postępowanie zostanie zakończone. W przypadku braku reakcji okręgowy inspektor pracy będzie mógł wydać decyzję stwierdzającą istnienie stosunku pracy albo skierować sprawę do sądu, szczególnie gdy konieczne będzie ustalenie stosunku pracy z mocą wsteczną.

Strony będą mogły odwołać się od decyzji do sądu pracy. Jeśli odwołanie nie zostanie złożone w terminie lub sąd potwierdzi decyzję inspektora, stanie się ona wykonalna. W trakcie postępowania sąd będzie mógł zastosować tzw. zabezpieczenie, które w praktyce oznacza stosowanie przepisów prawa pracy przy wypowiadaniu lub rozwiązywaniu umowy.

W projekcie przewidziano również rozwiązania mające przyspieszyć postępowania dotyczące ustalenia stosunku pracy jak możliwość wydania wyroku wstępnego lub częściowego.

Reforma od początku budziła kontrowersje

Jak pisaliśmy w INNPoland, reforma Państwowej Inspekcji Pracy od początku budziła duże kontrowersje. Na początku stycznia premier Donald Tusk zapowiedział, że rząd nie będzie kontynuował prac nad wcześniejszą wersją projektu.

Zakładała ona m.in. znaczące zwiększenie uprawnień Państwowa Inspekcja Pracy, w tym możliwość administracyjnego przekształcania umów cywilnoprawnych w umowy o pracę – nawet bez zgody pracodawcy i pracownika. Premier argumentował, że tak szerokie kompetencje dla urzędników mogłyby być szkodliwe dla firm i w konsekwencji zagrozić miejscom pracy.

Źródło: TVN24