Prezes UOKiK Tomasz Chróstny. W tle procenty i przekreslone banery z napisem ostatnie sztuki.
Prezes UOKiK Tomasz Chróstny. W tle procenty i przekreslone banery z napisem ostatnie sztuki. Fot. Tomasz Chróstny/uokik.gov.pl starline/freepik.com

Jeśli korzystasz ze sklepów e-commerce to dostrzegasz, że interfejs już dawno przestał być neutralny. Teraz zakupy w internecie to często festiwal chaosu i krzyku. UOKiK wchodzi w ten obszar z AI i zaczyna systemowo rozbrajać manipulacyjne wzorce zanim zdążą zadziałać na naszą wyobraźnię. Koniec z banerami o ostatnich sztukach. Koniec z wymuszaniem decyzji na kliencie.

REKLAMA

Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów rozwija narzędzie oparte na sztucznej inteligencji do wykrywania tzw. dark patterns w e-commerce. Projekt obejmuje analizę setek stron internetowych, badania neuromarketingowe oraz testy modeli językowych. Celem jest stworzenie realnego systemu identyfikacji manipulacyjnych technik sprzedażowych i wprowadzenie standardów ich zwalczania. Wszystko po to, by ochronić klientów przed przymusem zakupowym.

UOKiK łączy AI i kod źródłowy. Analiza reakcji emocjonalnych podczas zakupów w sieci

UOKiK wykorzystuje sztuczną inteligencję do analizy układów stron, kodu źródłowego i zachowań użytkowników. Narzędzie uczy się rozpoznawać mechanizmy takie jak ukryte zgody, wymuszanie decyzji czy sztuczne poczucie pilności. To poziom kontroli, którego tradycyjne metody nadzoru Urzędu nie były w stanie osiągnąć.

Równolegle prowadzone są badania z użyciem eye trackingu, EEG i analizy reakcji emocjonalnych. Dzięki temu system nie tylko widzi interfejs, ale rozumie, jak wpływa na użytkownika. To zmiana jakościowa, z reaktywnego nadzoru na aktywne wykrywanie manipulacji.

UOKiK sprawdza dark patterns z pomocą AI. System wyłapuje "ostatnie sztuki"

Dark patterns opierają się na wykorzystaniu skrótów decyzyjnych i presji czasu. Liczniki, komunikaty o "ostatnich sztukach", automatyczne subskrypcje. Wszystko działa, bo użytkownik nie analizuje, tylko reaguje. I właśnie w tym miejscu pojawia się AI.

System tworzony przez UOKiK identyfikuje te wzorce na poziomie struktury strony i logiki działania. Nie chodzi już o pojedyncze skargi, ale o skalowalne wykrywanie nieuczciwych praktyk. Sprzedawcy, którzy do tej pory chowali manipulację w detalach interfejsu, zaczynają tracić przewagę nad klientami.

UOKiK zmienia reguły gry na rynku cyfrowym. Manipulacje na zakupach przestaje się opłacać

Rynek cyfrowy od dawna korzysta z zaawansowanych narzędzi analitycznych, by maksymalizować sprzedaż. UOKiK odpowiada tym samym językiem, czyli technologią. AI przestaje być tylko narzędziem sprzedaży, a zaczyna być narzędziem kontroli i równowagi.

Projektowanie doświadczeń użytkownika nie może opierać się na manipulacji. Wraz z wdrożeniem narzędzi AI zmienia się punkt ciężkości. Z optymalizacji sprzedaży na transparentność procesu zakupowego. Nieuczciwe praktyki przestają być "sprytnym rozwiązaniem", a zaczynają być ryzykiem.