Książulo w reklamach Pepsi
Ksiązulo i Pepsi. Stworzyli ścieżkę dźwiękową specjalnie do konsumpcji kebaba mat. pras.

Zaczęło się od testowania jedzenia przed kamerą, a skończyło na długofalowym kontrakcie z gigantem branży FMCG. Współpraca Książula z Pepsi wchodzi na kolejny, muzyczny poziom. Globalna marka napojów uderza w najpopularniejszy polski street food: kebab.

REKLAMA

Pepsi rusza z kampanią, której twarzą został król internetowych recenzji – Książulo. Zamiast tradycyjnych haseł reklamowych, firma stawia na dedykowany utwór muzyczny. "Muszę popić to".

Liczby, które uzasadniają inwestycję

Kiedy myślisz o szybkim, ulicznym jedzeniu w Polsce, przed oczami niemal natychmiast pojawia się kebab. Kiedy myślisz o napoju, którym go popijasz, robi się trudniej. Globalni giganci toczą w tle zaciętą walkę o Twój wybór. Pepsi postanowiło właśnie wyprzedzić konkurencję, sięgając po połączenie autentyczności, muzyki i być może najpopularniejszego influencera w kraju.

Marka oficjalnie wystartowała z kampanią "KEBS I PEPSI". Głównym ambasadorem akcji został Szymon Nyczke, znany w sieci jako Książulo – twórca, który od lat przemierza Polskę, recenzując lokalną gastronomię i budując wokół kebabów gigantyczną, zaangażowaną społeczność.

Według badań agencji Nielsen, aż 57 proc. Polaków regularnie odwiedza lokale typu fast food oraz restauracje szybkiej obsługi. W kluczowej dla reklamodawców grupie demograficznej (18–34 lata) odsetek ten skacze aż do 67 proc.

Kebab dawno przestał być tylko nocną przekąską po imprezie – to dziś element miejskiego ekosystemu, od budek na rogu po nowoczesne, kraftowe smaki. Pepsi doskonale zdaje sobie z tego sprawę. Z wewnętrznych danych firmy wynika, że napoje tej marki są już obecne w ponad 52 proc. lokali gastronomicznych w Polsce posiadających w nazwie słowo "kebab". Nowa kampania ma ten wynik zabetonować.

Autentyczność zamiast wymuskanej reklamy

Kluczem do sukcesu kampanii ma być brak sztuczności. Pepsi nie próbuje uczyć Polaków, jak mają jeść.

– W kampanii nie udajemy, że odkrywamy coś na nowo – dokładamy Pepsi do momentu konsumpcji jako jego naturalne i oczywiste uzupełnienie – podkreśla Katarzyna Piec, Senior Brand Manager Pepsi.

Książulo nie występuje tu w roli "gadającej głowy" czytającej scenariusz napisany przez korporację, lecz jako osoba współtworząca kulturę street foodu. Jego specyficzny język, reakcje i sposób opowiadania o jedzeniu stały się bazą całego projektu. Jest to zresztą kontynuacja współpracy rozpoczętej w ubiegłym roku, stanowiąca najbardziej rozbudowany projekt komercyjny w karierze youtubera.

Dźwięk, który sprzedaje napoje

Najbardziej innowacyjnym elementem kampanii jest jednak jej warstwa muzyczna. Zamiast klasycznego, powtarzanego do znudzenia hasła reklamowego, duet "kebs i Pepsi" zyskał własny utwór.

Za produkcję muzyczną opowiada Pedro. Utwór zatytułowany "KEBS I… (muszę popić to)" został zbudowany na bazie wypowiedzi i dźwięków wyciętych z materiałów wideo Książula. Złożono je w autorski tekst i warstwę muzyczną, która 19 marca trafiła na największe platformy streamingowe.