
Marcowy odczyt inflacji to spore zaskoczenie. Wskaźnik CPI wyniósł 3,0 proc. rok do roku. Choć ceny paliw wystrzeliły w kosmos, to stabilna żywność i taniejąca energia uratowały marcowy wynik. Dane miesięczne o cenach paliw (+15,4 proc.!) pokazują, gdzie ukryty jest największy ból polskiego konsumenta.
Główny Urząd Statystyczny właśnie opublikował "szybki szacunek" inflacji za marzec i trzeba przyznać – ekonomiści mogą przecierać oczy ze zdumienia. Rynki spodziewały się mocniejszego uderzenia po kieszeniach, ale liczby okazały się całkiem łaskawe.
To był miesiąc dwóch prędkości. Z jednej strony mamy 15-procentowy skok cen na stacjach w miesiąc, z drugiej – zerowy wzrost cen żywności. Kiedy analitycy PAP Biznes zapowiadali, że w marcu zobaczymy wzrost cen na poziomie 3,3 proc., wielu z nas szykowało się na ciężki miesiąc.
Tymczasem GUS pokazał dane wręcz optymistyczne: inflacja CPI wyniosła 3,0 proc. rok do roku. To wynik wyraźnie poniżej rynkowego konsensusu, który pokazuje, że polska gospodarka ma w sobie więcej odporności, niż sądzono.
GUS: Inflacja w marcu na żywność
To, co najbardziej cieszy w marcowym raporcie, to ceny żywności i napojów bezalkoholowych. W porównaniu do lutego ich cena nie zmieniła się ani o grosz (0,0 proc. mdm).
To fenomenalna wiadomość przed Wielkanocą – wygląda na to, że wojny cenowe marketów i stabilizacja na rynkach rolnych faktycznie działają jako tarcza dla naszych portfeli.
Paliwowy rollercoaster
Niestety, nie wszystko jest kolorowe. Dane o paliwach potwierdzają to, co widzimy na pylonach przez konflikt na Bliskim Wschodzie. Ceny paliw i smarów do prywatnych środków transportu wzrosły w ciągu zaledwie jednego miesiąca o rekordowe 15,4 proc.!
To potężny impuls, który gdyby nie taniejąca energia (-0,1 proc. mdm), prawdopodobnie wyrzuciłby ogólną inflację daleko poza 3-procentowy cel.
Dane w pigułce (inflacja na marzec 2026):
Kategoria / Rok do roku (rdr) / Miesiąc do miesiąca (mdm)
INFLACJA OGÓŁEM: 3,0 proc. / 1,0 proc.
Żywność i napoje: 2,0 proc. / 0,0 proc.
Energia i paliwa domowe: 3,9 proc. / -0,1 proc.
Paliwa transportowe: 8,5 proc. / 15,4 proc.
Zobacz także
Inflacja w Polsce. Co to dla nas oznacza?
Odczyt inflacji na poziomie 3,0 proc. to sygnał, że mimo "paliwowego pożaru", pozostałe ceny w gospodarce są pod kontrolą. To może uspokoić Radę Polityki Pieniężnej i dać nam nadzieję, że stopy procentowe nie pójdą w górę.
Jednak oczy wszystkich pozostają zwrócone na stacje paliw – to tam rozstrzygnie się, czy kwietniowy raport (który poznamy po wejściu w życie rządowych obniżek) będzie jeszcze lepszy.
