Panorama miasta Leszno, post na Facebooku.
Koniec z długim czekaniem w kolejce. W Urzędzie Miasta Leszna od 8 kwietnia zacznie działać nowy system biletomatów, który ma usprawnić obsługę mieszkańców. Fot. monticello/Shutterstock/Facebook/leszno.official, montaż: INNPoland

Leszno ma się czym pochwalić. Koniec z długim czekaniem w kolejce. W Urzędzie Miasta Leszna od 8 kwietnia zacznie działać nowy system biletomatów, który ma usprawnić obsługę mieszkańców.

REKLAMA

Nowe biletomaty w Urzędzie Miasta Leszna od 8 kwietnia

Nowe rozwiązanie obejmie trzy jednostki: Wydział Spraw Obywatelskich, Wydział Komunikacji oraz Urząd Stanu Cywilnego. Celem wdrożenia systemu jest lepsza organizacja obsługi interesantów, większa przejrzystość kolejek, możliwość ich bieżącego monitorowania oraz poprawa komfortu obywateli podczas wizyt w urzędzie.

Przy wejściach do każdego z wydziałów zamontowano specjalne urządzenia, które umożliwiają szybkie pobranie numerka. Po wybraniu na ekranie odpowiedniej usługi biletomat drukuje numer, a kolejność obsługi petentów wyświetlana jest na monitorach. Dzięki temu mieszkańcy trafiają do właściwej kolejki i nie tracą czasu na czekanie w nieodpowiednim miejscu.

W Wydziale Spraw Obywatelskich przewidziano jeden wyjątek od systemu: sprawy związane z rejestracją działalności gospodarczej będą obsługiwane bezpośrednio przez pracowników. Z kolei w Wydziale Komunikacji, oprócz korzystania z biletomatu, nadal dostępna pozostaje możliwość wcześniejszej rezerwacji wizyty przez internet.

Zakup urządzeń jest częścią pilotażowego programu "Skrócony czas pracy – to się dzieje!", na który Miasto Leszno pozyskało dofinansowanie z Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej. Program ma na celu testowanie różnych form skracania czasu pracy przy jednoczesnym zachowaniu wynagrodzeń.

Pilotaż skróconego tygodnia pracy, założenia programu

Przypomnijmy, że 27 czerwca 2025 roku Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej ogłosiło pilotaż programu skrócenia tygodnia pracy. W naborze mogli wziąć udział pracodawcy z różnych branż. Ostatecznie wpłynęło 1994 wniosków, z których wyłoniono 90 uczestników programu.

Wybrane podmioty będą testować różne modele skracania czasu pracy, obejmując łącznie ponad 5 tys. pracowników. Średnia wysokość dofinansowania przekroczyła pół miliona złotych.

Aby zakwalifikować się do programu, podmioty musiały m.in. działać co najmniej rok, zatrudniać większość pracowników na umowę o pracę oraz objąć projektem przynajmniej połowę załogi. Wymagane było także utrzymanie zatrudnienia i wynagrodzeń na dotychczasowym poziomie.

Kontrowersje wokół skróconego tygodnia pracy

Realizacja pilotażu została podzielona na trzy etapy: przygotowanie, testowanie skróconego czasu pracy w 2026 roku oraz podsumowanie efektów do 2027 roku. Jak pisaliśmy w INNPoland, pilotaż wzbudził spore kontrowersje, zwłaszcza wśród pracodawców.

– Wśród pracodawców, z którymi rozmawiam od lat przy okazji organizacji największych zachodniopomorskich targów pracy, ta koncepcja budzi mieszane uczucia – mówi Maciej Patynowski, prezes Polskiej Fundacji Społeczeństwa Przedsiębiorczego i organizator szczecińskich targów pracy.

I dodaje: – Są firmy, szczególnie z branż kreatywnych i technologicznych, które z ciekawością spoglądają na takie rozwiązania i nawet testują je pilotażowo. Ale duża część rynku podchodzi do tego z rezerwą. Wciąż przeważa obawa, że skrócenie tygodnia pracy odbije się na wydajności albo będzie wymagać zatrudnienia dodatkowych osób, co wiąże się z kosztami. Z drugiej strony, coraz więcej firm zaczyna dostrzegać, że młodsze pokolenia pracowników stawiają na elastyczność i dobrostan psychiczny, więc może to być też sposób na przyciągnięcie talentów.

Więcej można przeczytać tutaj.