
Związkowcy z Międzyzakładowej Organizacji OPZZ Konfederacja Pracy spotkali się z przedstawicielami Dino Polska, ale nie doczekali się odpowiedzi na swoje postulaty płacowe i socjalne. Rozmowy dotyczące praw pracowniczych stoją w miejscu, a kolejne spotkanie zaplanowano na 27 kwietnia.
– Spotkanie było krótkie i bez żadnych konkretów. Rozmowy nie idą do przodu, a my nie mamy złudzeń, że nastąpi przełom – powiedział w rozmowie z "Faktem" przewodniczący związku, Wojciech Jendrusiak.
Konflikt w Dino Polska: Brak przełomu w rozmowach z OPZZ
Kilka dni wcześniej, 3 kwietnia, podpisano umowę z mediatorem wyznaczonym przez Ministra Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej. Dokument określa zasady prowadzenia mediacji w trwającym sporze zbiorowym. Każda ze stron może również zawrzeć indywidualne porozumienie z mediatorem.
Głośno w mediach zrobiło się też o sprawie Katarzyny Kiwerskiej, byłej kierowniczki sklepu w Sochaczewie. Po interwencji poselskiej Adriana Zandberga, związanej z niskimi temperaturami w zakładzie, kobieta została zwolniona z pracy.
– Cała ta sytuacja jest dla mnie próbą pozbycia się pracownika, który wymaga respektowania przepisów. Chodzi o zastraszanie w ten sposób innych, aczkolwiek firma nie pochyla się nad istotą problemu, który się pojawił – mówiła Kiwerska w rozmowie z InnPoland. Całość dostępna tutaj.
Zobacz także
Warunki pracy w Dino. Pracownicy skarżą się na braki kadrowe i presję
Zarzuty wobec Dino są szersze. Dotyczą przeciążenia pracowników wynikającego z wielozadaniowości, braków kadrowych oraz rosnącej presji operacyjnej. Wśród problemów wskazywane są także warunki pracy w sklepach oraz jakość posiłków oferowanych zatrudnionym (w tym niewystarczająca kaloryczność).
Związkowcy zwracają uwagę, że zamiast osób decyzyjnych w spotkaniach biorą udział głównie prawnicy i przedstawiciele administracji, co utrudnia porozumienie.
Problemy pojawiły się również przy mediacjach, które utknęły na sporze o wynagrodzenie mediatora. Brak jasnych zasad i różnice w komunikacji spowodowały opóźnienia, a sprawą musiało zająć się Ministerstwo Pracy.
Napięcia wywołują też wyniki kontroli Państwowej Inspekcji Pracy. Według związkowców wykryto już ponad tysiąc nieprawidłowości, a liczba ta nadal rośnie.
Strajk w Dino? Decyzja o proteście może zapaść wkrótce
Wszystko wskazuje na to, że decyzje dotyczące ewentualnego protestu mogą zapaść jeszcze przed kolejnym spotkaniem zaplanowanym na 27 kwietnia. Związkowcy deklarują, że jeśli pracodawca nie podejmie realnego dialogu, są gotowi sięgnąć po dalsze środki przewidziane prawem.
OPZZ Konfederacja Pracy przypomniała swoje główne postulaty:
Dodatkowo oczekują ujawnienia dokumentów dotyczących decyzji o braku funduszu socjalnego. Według ich relacji, mimo wielokrotnych wniosków, spółka nie udostępniła wymaganych uchwał. W związku z tym zapowiadają złożenie zawiadomienia do prokuratury, podejrzewając możliwe naruszenie prawa.
