
Emerytura nawet 7 lat wcześniej? Rząd wraca do prac nad emeryturami stażowymi, które mogą pozwolić zakończyć pracę zawodową znacznie wcześniej niż obecnie. Kluczowe ma być nie osiągnięcie wieku emerytalnego, ale liczba przepracowanych lat.
Emerytury stażowe 2026
Dziś system emerytalny w Polsce opiera się głównie na wieku: 60 lat dla kobiet i 65 dla mężczyzn. Planowana reforma odchodzi od kryterium wieku na rzecz stażu pracy, czyli liczby lat, w których były odprowadzane składki.
Osoby, które zaczęły pracę bardzo wcześnie i przez całe życie zawodowe pozostawały aktywne, mogłyby przejść na emeryturę szybciej niż reszta społeczeństwa.
W dyskusjach pojawiają się dwa główne warianty:
Do stażu mają być wliczane przede wszystkim okresy, w których były odprowadzane składki do systemu ubezpieczeń społecznych.
Warunki przejścia na emeryturę stażową. Minimalna wysokość świadczenia
Pomysł zakłada możliwość wcześniejszego zakończenia pracy, ale nie będzie to rozwiązanie bez ograniczeń. Kluczowym warunkiem ma być wysokość zgromadzonego kapitału.
Świadczenie nie mogłoby spaść poniżej określonego poziomu. W założeniach mówi się, że ma to być co najmniej 120–150 proc. emerytury minimalnej. Jeśli zgromadzone składki okażą się zbyt niskie, dana osoba nie przejdzie na wcześniejszą emeryturę i będzie musiała pracować do osiągnięcia powszechnego wieku emerytalnego. Od marca 2026 roku emerytura minimalna wynosi 1978,49 zł brutto.
Największe korzyści odniosłyby osoby, które rozpoczęły pracę bardzo wcześnie np. tuż po osiągnięciu pełnoletności i nie miały długich przerw w zatrudnieniu.
W takim scenariuszu przejście na emeryturę mogłoby nastąpić nawet 7 lat wcześniej niż obecnie. Oznaczałoby to możliwość zakończenia pracy mniej więcej w wieku 53 lat (kobiety) i 58 lat (mężczyźni).
Zobacz także
Rządowy projekt kontra propozycje związkowe
Dodajmy, że rządowa inicjatywa nie jest jedyną. W obiegu są również projekty przygotowane wcześniej przez stronę związkową oraz poselską, które opierają się na podobnym założeniu: emerytura ma zależeć od stażu pracy, a nie wieku.
Różnice między propozycjami dotyczą głównie szczegółów technicznych, sposobu liczenia świadczeń oraz podejścia do środków zgromadzonych w OFE.
Zwolennicy reformy podkreślają, że obecny system nie uwzględnia osób, które przez dziesięciolecia pracowały fizycznie lub w trudnych warunkach i po prostu nie są w stanie kontynuować pracy do ustawowego wieku emerytalnego. Ich zdaniem staż pracy lepiej odzwierciedla realny wkład w system niż sam wiek metrykalny.
Ekonomiści i eksperci zwracają jednak uwagę, że wcześniejsze przechodzenie na emeryturę oznacza mniejsze wpływy składkowe i dłuższy okres wypłat świadczeń. W efekcie część osób może otrzymywać niższe emerytury niż w przypadku pozostania w pracy do standardowego wieku.
Prace nad projektem przyspieszyły w 2026 roku. Obecnie propozycja rządowa znajduje się na etapie uzgodnień w Stałym Komitecie Rady Ministrów, gdzie analizowane są skutki finansowe i szczegóły techniczne.
Jeśli prace zakończą się pomyślnie, pierwsze zmiany mogłyby wejść w życie najwcześniej w 2027 roku.
Źródło: Infor
