
W czwartek 16 kwietnia Giełda Papierów Wartościowych w Warszawie świętowała swoje 35-lecie. Obecny obraz rynkowy maluje się zupełnie inaczej niż dawniej. Polski rynek budzi coraz większe zainteresowanie zagranicznych inwestorów, natomiast na GPW nie są wykluczone zmiany.
GPW w Warszawie obchodziła swój jubileusz. Zaczęło się od pierwszej sesji giełdowej 16 kwietnia w 1991 roku z 5 spółkami, a mamy teraz lidera giełdowego w Europie Środkowo-Wschodniej z łączną kapitalizacją spółek na ponad bilion złotych (269 mld euro) i szósty rynek w całej Europie. Polska giełda nadal rośnie i toczą się rozmowy, mające wprowadzić ważne dla niej zmiany.
Co zmieni się na GPW?
– Myślę, że przyjdzie moment, aby wrócić do koncepcji indeksu szerszego niż obecny WIG20, obejmującego więcej niż dwadzieścia spółek. Nie będzie to jednak jeszcze w tym roku – powiedział prezes GPW Tomasz Bardziłowski, cytowany przez serwis Bankier.pl.
Pod koniec bieżącego roku mają rozpocząć się prace koncepcyjne, a na przyszły rok zaplanowano rozmowy z rynkiem na temat nowych indeksów. Ma to być związane z planowanym wdrożeniem w Polsce funduszy oraz ETF-ów typu UCITS. ETF-y to fundusz, który kopiuje konkretny indeks giełdowy (np. 20 największych spółek w Polsce). Kupując jedną jednostkę ETF, stajesz się właścicielem ułamka wszystkich firm wchodzących w skład tego indeksu. Wyjaśniamy je szerzej w artykule tutaj.
Zobacz także
Prezes dodał, że na nasz rynek kapitałowy nie jest już postrzegany głównie przez pryzmat banków i spółek z udziałem Skarbu Państwa. Zainteresowanie polskimi spółkami w ostatnich latach miało wzrosnąć "skokowo". Zagraniczni inwestorzy mają mieć w czym przebierać i dopytują również o średnie spółki. Prezes GPW spodziewa się wejścia na giełdę większej liczby spółek technologicznych, jak pokazał to przykład ElevenLabs.
Polacy nadal boją się inwestować na giełdzie
Zaznaczył również, że nadal jest potrzeba obudzenia krajowego kapitału zwykłego obywatela, który obawia się inwestycyjnego ryzyka. Jak podaje serwis Bankier.pl, nawet około 700 mld zł ma czekać na uwolnienie. Może tu pomóc program Osobistych Kont Inwestycyjnych (OKI), planowany na styczeń 2027 r.
Jak tłumaczyliśmy w INNPoland, w swoich założeniach OKI jest dobrowolnym programem inwestycyjnym. Obejmie akcje, obligacje, fundusze ETF, fundusze inwestycyjne, lokaty, gotówkę i obligacje oszczędnościowe (one z limitem do 25 tys. zł). Po przekroczeniu 100 tys. obowiązywać będzie niższy podatek 0,8-0,9 proc.
Zdaniem Przemysława Barankiewicza, szefa Finax na Polskę, nowa propozycja zachęci do inwestowania tych, którzy jeszcze tego nie robią. OKI może przyciągnąć szczególnie młode osoby, w tym te szukające "szybkiego zysku". Są jednak wątpliwości, czy program przełoży się na wsparcie inwestycji długoterminowych.
Źródło: Bankier.pl.
