
Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) nałożył 15 mln zł kary na spółkę Live Nation za klauzule w regulaminie koncertów, które stresowały uczestników imprez. Takie przypadki dezorientują konsumentów i urząd ma dla nich dobre wiadomości, które nie skończą się tylko na zwrotach pieniędzy.
"Emocje na koncercie powinny zaczynać się przy scenie, a nie przy wejściu" – czytamy na stronie UOKiK, w uzasadnieniu ponad 15 mln zł kary dla Live Nation. W regulaminie ich koncertu pojawiły się zmiany, kiedy niektórzy zdążyli już nabyć bilety – nagle okazywało się, że na imprezę zakazano przychodzenia z czymkolwiek poza ubraniami na sobie. A dodatkowo trzeba było się solidnie nagimnastykować, aby otrzymać zwrot pieniędzy za odwołany koncert. Problemy ciągną się od 2024 roku.
UOKiK kontra Live Nation
Wedle regulaminu Live Nation na teren koncertu nie wolno było wnosić żadnego niedozwolonego bagażu ani przedmiotu, choć firma nie określiła, o co dokładnie jej chodzi. Mała torebka, nerka na rzeczy osobiste i wielka torba stawała się praktycznie tym samym. Do Live Nation w 2024 roku spływały pytania od uczestników, niepewnych co zrobić w sytuacji, gdy tuż po koncercie mają pociąg powrotny i po prostu muszą mieć ze sobą choć kilka rzeczy osobistych.
Rozwiązanie było na miejscu: obowiązkowy depozyt, a to wiązało się z dodatkowymi kosztami dla fanów… o ile dostali taką możliwość, bo Live Nation zastrzegł sobie prawo odmowy przyjęcia depozytu. Wtedy posiadacz biletu stawał przed wyborem: albo musiał zrezygnować z koncertu, albo ze swojej własności. A jeśli mógł zapłacić za skorzystanie z depozytu? O ile nie odebrał przedmiotów do 14 dni po zakończeniu imprezy, to organizator przywłaszczał sobie przedmiot i konsument tracił możliwość dochodzenia roszczeń.
Wśród skarg konsumentów na regulamin wymieniano m.in. konieczność wyrzucenia leków bez recepty. Nie każdy jednak stawał przed takim niezręcznym wyborem, gdyż regulamin Live Nation był na tyle niejasny, że jego interpretacja zależała od sprawdzającego bramkarza.
"Jak wynika z relacji konsumentów, zasady nie były takie same dla wszystkich i w praktyce wiele zależało od osoby wpuszczającej na koncert" – informuje UOKiK. Prezes urzędu uznał klauzulę za niedozwoloną i zakwestionował także zasady zwrotu pieniędzy za wydarzenia, które spółka Live Nation odwoływała. Konsumenci nie otrzymywali zwrotu automatycznie: musieli złożyć wniosek i czekać sześć miesięcy od pierwotnej daty imprezy na odzyskanie środków.
Zobacz także
Dobre wieści dla uczestników koncertów
Prezes UOKiK nałożył na Live Nation karę 15,3 mln zł. Decyzja nie jest prawomocna i spółka może odwołać się do sądu. Po uprawomocnieniu decyzji na spółkę zostaną nałożone konkretne obowiązki, o których będzie musiała (w terminie 14 dni) poinformować klientów: osoby, które kupiły bilety na wydarzenia odwołane przez Live Nation w okresie od 8 maja 2024 r. do dnia uprawomocnienia decyzji i nie otrzymały zwrotu należnych im kosztów, otrzymają zwrot w ciągu miesiąca od uprawomocnienia decyzji.
Osoby, które w tym samym okresie zapłaciły za oddanie rzeczy do depozytu, mają otrzymać zwrot pobranych opłat w ciągu miesiąca od otrzymania przez Live Nation dowodu ich uiszczenia. Pytanie tylko, czy uczestnicy koncertów Live Nation je zachowali.
– Regulamin nie może grać przeciwko konsumentowi. Po zakupie biletu zasady muszą być jasne: uczestnik powinien wiedzieć, na jakich warunkach bierze udział w wydarzeniu, co wolno mu wnieść i na co może liczyć, jeśli koncert zostanie odwołany przez przedsiębiorcę. Kupując bilet, mamy prawo oczekiwać uczciwych i przewidywalnych zasad od początku do końca – mówi prezes UOKiK Tomasz Chróstny.
Urząd podkreśla, że uczestnictwo w koncertach i festiwalach w Polsce bywa problematyczne dla melomanów z powodu regulaminów i niejasności praw, które przysługują klientom. UOKIK zapowiedział, że wkrótce opublikuje poradnik "koncertowy" zawierający informacje o prawach konsumenta: na co zwracać uwagę przed zakupem biletów, jak przygotować się na koncert i co zrobić, gdy regulamin imprezy nagle się zmieni.
Nie był to pierwszy raz, gdy UOKiK wziął pod lupę Live Nation. Firma w 2017 roku podpadła przez to, że ludzie dopłacali za lepsze miejsca przy scenie, a potem nie mieli do nich dostępu.
Źródło: UOKiK
