
Nielegalne hotele pracownicze w domach jednorodzinnych to rosnący problem w Polsce. Ministerstwo zapowiada zmiany w prawie, a samorządy ostrzegają przed zagrożeniami dla bezpieczeństwa mieszkańców.
O problemie zrobiło się głośno na początku roku, gdy przedstawiciele gmin zwrócili się do rządu z apelem o pilne działania. Wskazywali, że liczba takich przypadków stale rośnie, a obecne przepisy nie dają skutecznych narzędzi do przeciwdziałania.
Nielegalne hotele pracownicze w domach jednorodzinnych. Skala problemu rośnie
Resort rozwoju przyznaje, że obecne przepisy są trudne do egzekwowania. Podobnie wskazuje nadzór budowlany, który podkreśla, że samo wynajmowanie domu innym osobom nie oznacza jeszcze, że zmieniono jego przeznaczenie w sposób nielegalny. Każdy przypadek trzeba oceniać osobno, co utrudnia szybkie działania.
Wychodzi na to, że właściciele nieruchomości często działają bez większych konsekwencji. Kontrole są trudne do przeprowadzenia, a postępowania – długotrwałe i skomplikowane. Proceder rozwija się w gminach podmiejskich, gdzie zapotrzebowanie na tanie zakwaterowanie pracowników jest wysokie.
Ministerstwo Rozwoju zapowiada zmiany w przepisach
Rząd zapowiada zmiany. Wśród proponowanych rozwiązań pojawia się m.in. ograniczenie możliwości przeznaczania domów jednorodzinnych na cele zbiorowego zakwaterowania.
Według zapowiedzi tylko część powierzchni budynku, do 30 proc. mogłaby być wykorzystywana w ten sposób bez dodatkowych formalności. Przekroczenie tego limitu wymagałoby uzyskania odpowiedniej decyzji administracyjnej.
Planowane jest również zaostrzenie kar. Maksymalna grzywna za nielegalną zmianę sposobu użytkowania budynku miałaby wzrosnąć. Rozważane jest też wprowadzenie możliwości jej wielokrotnego nakładania, do momentu dostosowania się właściciela do przepisów.
Zobacz także
Wyższe kary za nielegalną zmianę sposobu użytkowania budynku
Rozważane jest też doprecyzowanie definicji budynków zbiorowego zamieszkania, aby trudniej było omijać przepisy. Eksperci podkreślają, że ważne będzie usprawnienie kontroli i skrócenie procedur administracyjnych, które obecnie często trwają tak długo, że właściciele unikają odpowiedzialności.
Wśród dodatkowych propozycji pojawiają się wyższe opłaty za nadmierne zużycie mediów, sankcje dla osób korzystających z nielegalnych kwater czy określenie minimalnej powierzchni mieszkalnej przypadającej na jednego lokatora.
Źródło: Rzeczpospolita
