Niemcy, bloki mieszkalne w Polsce.
Polski rynek wynajmu błyskawicznie się rozwija. Jednak wykupywanie nieruchomości przez zagranicznych inwestorów budzi opór polityczny. Fot. Fotokon/Shutterstock, montaż: INNPoland

Polski rynek wynajmu błyskawicznie się rozwija. Jednak wykupywanie nieruchomości przez zagranicznych inwestorów budzi opór polityczny – podaje "Frankfurter Rundschau".

REKLAMA

Niemiecki dziennik pisze w internetowym wydaniu o działalności firmy TAG Immobilien z Hamburga na polskim rynku nieruchomości. W 2021 roku firma ta kupiła dewelopera Robyg za "imponująca kwotę 2,5 mld złotych, czyli 550 mln euro, aby – jak informuje sama firma – 'przyspieszyć swój rozwój i stać się wiodącym dostawcą mieszkań na wynajem w Polsce'. Już pod koniec 2019 roku ta hamburska spółka przejęła polskiego dewelopera Vantage Development i wkroczyła na polski rynek" – przypomina autor artykułu Sebastian Becker.

TAG Immobilien ma obecnie w swoim portfolio około 83,5 tys. mieszkań w Niemczech i rosnącą liczbę lokali na wynajem w Polsce – obecnie jest to 3,5 tys. nowych mieszkań.

Rośnie znaczenie rynku najmu

Autor zastrzega, że według Eurostatu 87 proc. Polek i Polaków mieszka we własnych mieszkaniach, a tylko 13 proc. wynajmuje. Jednak rynek najmu zyskuje na znaczeniu. bowiem "Polacy mają coraz coraz mniej kapitału na zakup nieruchomości".

"Do tego dochodzi zmiana stylu życia. Na przykład coraz więcej pracowników biznesowych pracuje w jednym miejscu tylko przez ograniczony czas, dlatego coraz częściej wynajmują mieszkania" – wyjaśnia. Jak dodaje, wśród najemców są także studenci czy emeryci, a czynsze różnią się znacznie w zależności od regionu.

Becker cytuje analizę amerykańskiej firmy doradczej CBRE, według której "w 2026 roku polski rynek nieruchomości wejdzie w fazę stabilnego wzrostu, napędzanego dobrą koniunkturą makroekonomiczną oraz zmianami strukturalnymi po stronie popytu".

Raport "2026 Poland Real Estate Market Outlook" przewiduje, że Polska pozostanie jednym z najszybciej rozwijających się krajów Europy, a rosnąca aktywność inwestorów obejmie nie tylko nieruchomości komercyjne, ale – w coraz większym stopniu – również rynek mieszkaniowy i wynajem instytucjonalny.

Niesprzyjający klimat polityczny

"Na tym trendzie chce skorzystać również TAG Immobilien. Niemcy napotykają jednak na przeciwny wiatr z politycznej strony. Politycy z nieprzychylnej wobec Niemiec partii Prawo i Sprawiedliwość (PiS) są zaniepokojeni wykupywaniem mieszkań w Polsce przez niemiecki kapitał" – czytamy.

Cytowany w artykule poseł Piotr Uściński zwrócił uwagę, że obecnie nie ma żadnych mechanizmów chroniących przed przejmowaniem polskich mieszkań przez zagraniczne fundusze.

"Dzisiaj Polaków nie stać już na zakup mieszkania" – oburza się polityk. I dodaje, że nie ma żadnych programów wsparcia dla polskich rodzin, które chcą kupić mieszkanie. "Właśnie na tym zyskują te fundusze – mówi Uściński. – Obecnie obserwujemy całkowity brak działań rządu w zakresie polityki mieszkaniowej".

Jak czytamy, "Niemcom jednak to w ogóle nie przeszkadza – a nawet rozważają wejście na giełdę w Warszawie". Autor zwraca uwagę, że niemieckiej firmie nie przeszkadza również fakt, iż Polska sąsiaduje z Ukrainą, gdzie toczy się wojna w wyniku rosyjskiej agresji. "Dokonywanie długoterminowych inwestycji w nieruchomości może być problemem również pod tym względem. Nie można wykluczyć scenariusza, w którym Rosja bezpośrednio zaatakuje NATO" – zwraca uwagę Sebastian Becker.

Opracowanie: Anna Widzyk