Bizneswoman i Poczta Polska.
Według nieoficjalnych informacji Magdalena Gaj ma zostać ogłoszona nowym prezesem Poczty Polskiej (zdjęcie ilustracyjne). Fot. Grand Warszawski/Shutterstock/Vlada Karpovich/Pexels

Decyzja o wyborze nowego prezesa Poczty Polskiej ma zapaść około 15 maja. Wedle najnowszych przecieków, państwowy gigant ma już faworyta w postaci Magdaleny Gaj, prawniczki z doświadczeniem i co więcej: sympatią związków zawodowych.

REKLAMA

Według informatora Business Insider, Magdalena Gaj ma zostać wybrana na nowego prezesa Poczty Polskiej. Już wcześniej była wskazywana jako faworytka. Podobno trzeba było ją długo przekonywać do startu w konkursie, ale Ministerstwo Aktywów Państwowych (MAP) widzi w niej najlepszego kandydata z wielu względów.

Kto będzie nowym prezesem Poczty Polskiej?

Poprzedniego prezesa Poczty Polskiej, Sebastiana Mikosza, odwołano w marcu. Jak wskazuje informator BI, decyzja o wyborze nowej osoby na to stanowisko ma zapaść około 15 maja. Prawniczka Magdalena Gaj, obecnie szefowa państwowej spółki Exatel, operatora telekomunikacyjnego, ma mieć najlepsze przygotowanie.

Gaj posiada bogate doświadczenie zawodowe, w tym jako wiceminister infrastruktury oraz administracji i cyfryzacji za rządów koalicji PO-PSL. W latach 2012-2016 była prezesem Urzędu Komunikacji Elektronicznej.

Informacja o nominacji Gaj ma mieć dodatkowe podstawy w obecnej polityce wspierania rozwoju zawodowego kobiet, promowanej przez MAP, z udziałem Skarbu Państwa i zgodnie z unijną dyrektywą "Women on Boards".

Informator wskazał również, że ważnym elementem jej kandydatury jest fakt, że Gaj cieszy się sympatią związków zawodowych w Polsce.

Dlaczego odwołano Sebastiana Mikosza?

Kiedy poprzedni prezes Poczty Polskiej został odwołany, związki zawodowe otwierały szampana. Mimo poprawy wyników finansowych umierającej spółki, zarządzanie Sebastiana Mikosza wywoływało wiele zamieszania. Szczególnie głośno było o jego napiętych relacjach z pracownikami i związkami zawodowymi.

Transformacja Poczty Polskiej z umierającego truchła do funkcjonującej znowu spółki oznaczała również głębokie cięcia zatrudnienia. W 2025 roku liczba etatów spadła o około 8,5 tys., co przełożyło się na jedną z największych redukcji w historii spółki. Program dobrowolnych odejść oraz zmiany organizacyjne stały się symbolem tej polityki, włącznie ze wszystkimi kontrowersjami na tym tle.

Po odwołaniu prezesa dominowały ostre reakcje: "taczką go wywiozą z Poczty" czy "nareszcie". Dla części środowiska pracowniczego zmiana oznacza zakończenie okresu napięć i niepewności związanej z kolejnymi etapami reform. Ciężko się dziwić, że MAP może postawić na kandydatkę, którą związkowcy powitają z otwartymi ramionami.

Źródło: Business Insider.