Polak i Czech na środku. W tle Kładka Sąsiedzka.
Polska odzyskała historyczne przejście graniczne. Czechy znów są na wyciągnięcie ręki Fot. Kładka Sąśiedzka/UG Hażlach Polak i Czech/CanvaAI Montaż: INNPoland.pl

Czy jedna kładka może odmienić życie całego regionu? Po ponad 70 latach ciszy nad Olzą Polska i Czechy znów połączyło przejście, które dla mieszkańców może być symbolem powrotu do normalności. Tam, gdzie przez dekady kończyła się droga, dziś zaczyna się nowa trasa dla tysięcy pieszych i rowerzystów.

REKLAMA

Po 70 latach przerwy Polska i Czechy ponownie połączyła przeprawa w rejonie Pogwizdowa i Łąk. Oficjalne otwarcie "Kładki Sąsiedzkiej" zaplanowano na 6 czerwca, ale nowa inwestycja już teraz budzi ogromne zainteresowanie. Konstrukcja powstała dzięki współpracy gmin Hażlach i Karwina oraz wsparciu funduszy unijnych z programu Interreg Czechy-Polska. To wygodne przejście dla pieszych i rowerzystów i symbol powrotu normalnych relacji po obu stronach Olzy.

Kładka nad Olzą znów połączyła Polskę i Czechy. Po 70 latach granica przestała dzielić mieszkańców

Nowa przeprawa ma około 69 metrów długości i 3,5 metra szerokości. Stalowa konstrukcja została zawieszona na linach i przystosowana zarówno dla pieszych, jak i rowerzystów. Połączyła Pogwizdów po polskiej stronie z Łąkami w czeskiej Karwinie. W miejscu nowej kładki przez lata nie było żadnego bezpośredniego przejścia granicznego.

Przed laty funkcjonowała tutaj drewniana przeprawa, ale została zniszczona podczas powodzi w latach 50. Od tamtego momentu mieszkańcy musieli nadrabiać wiele kilometrów, by dostać się do sąsiadów po drugiej stronie rzeki. Dziś sytuacja zmienia się całkowicie. Wsiadasz na rower w Pogwizdowie i po kilkunastu minutach możesz być w centrum Karwiny. Dla lokalnych społeczności to mała rewolucja codzienności.

Kładka Sąsiedzka wróciła nad Olzę. Polska i Czechy odzyskały wspólną trasę

Samorządowcy nie ukrywają, że nowa przeprawa ma być impulsem dla całego regionu w województwie śląskim. Powstają plany nowych tras rowerowych prowadzących w stronę Cieszyna, Jastrzębia-Zdroju czy Bogumina. Kładka ma stać się częścią większej sieci połączeń turystycznych i rekreacyjnych po obu stronach granicy.

Ogromne emocje wzbudziła także sama nazwa przeprawy. W internetowym głosowaniu udział wzięło ponad 30 tysięcy osób. Zwyciężyła propozycja "Sousedská lávka / Kładka Sąsiedzka", która zdobyła niemal 63 proc. głosów. Mieszkańcy podkreślają, że trudno było znaleźć lepsze określenie dla miejsca, które ma łączyć ludzi, zamiast przypominać o granicach.

Unijne fundusze odmieniają region nad Olzą. Pogranicze ma przyciągnąć turystów

Cała inwestycja kosztowała około 41,6 mln koron czeskich, czyli blisko 2 mln euro. Aż 80 proc. kosztów pokryły fundusze unijne. Projekt wsparły również lokalne samorządy oraz budżet państwa po stronie czeskiej. Dla niewielkich miejscowości to jedna z najważniejszych inwestycji ostatnich lat.

Największym wygranym mogą okazać się jednak lokalni przedsiębiorcy i branża turystyczna. Samorządy liczą na większy ruch rowerowy czy rozwój małej gastronomii. Przede wszystkim na ożywienie przygranicznych miejscowości. Pogranicze, które przez dekady było symbolem podziału, zaczyna przypominać jeden wspólny organizm. Beton i stal połączyły dwa brzegi Olzy, a dla mieszkańców ta kładka to bardziej most do nowej codzienności.