
Zapomnijcie o Izerze – w Jaworznie wyrasta technologiczny gigant, który ma zmyć plamę po latach niepowodzeń. Dzięki miliardom z KPO i wsparciu światowego giganta Polska ma zbudować własną markę aut elektrycznych opartą na lokalnych komponentach. Czy to wystarczy, by dogonić Europę?
We wtorek 13 maja 2026 roku, polska elektromobilność wrzuciła wyższy bieg. ElectroMobility Poland oraz Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej (NFOŚiGW) oficjalnie sfinalizowały umowę inwestycyjną, która zabezpiecza miliardowe środki na budowę nowoczesnego hubu produkcyjno-rozwojowego pojazdów elektrycznych w Jaworznie w województwie śląskim.
Nowoczesny hub polskiej motoryzacji elektrycznej
Inwestycja w Jaworznie ma być nie tylko linią montażową, ale kompleksowym ekosystemem technologicznym, który ma uczynić z Polski istotnego gracza na europejskim rynku aut elektrycznych.
– Nie zwalniamy tempa. W ubiegłym tygodniu ogłosiliśmy porozumienie z partnerem strategicznym – tajwańskim gigantem technologicznym Foxconn. Dziś spółka ElectroMobility Poland uzyskuje stabilne źródło finansowania inwestycji z KPO, co istotnie przybliża nas do rozpoczęcia budowy fabryki w Jaworznie. Środki te, w wysokości 4,5 mld zł, pokazują, że ambitne plany z prezentacji, ale bez zabezpieczenia finansowego zamieniamy w konkretne działania – tłumaczy Wojciech Balczun, Minister Aktywów Państwowych, cytowany w komunikacie prasowym EMP.
Więcej o współpracy z tajwańskim gigantem Foxconn pisaliśmy tutaj.
To nie Izera. Projekt zbuduje zupełnie nową markę
Minister zaznaczył również, że nowy hub nie ma nic wspólnego z nieudanym projektem polskiego samochodu elektrycznego Izera.
Zobacz także
– Chciałbym podkreślić, że to nie jest Izera, a zupełnie nowy projekt, oparty o realne założenia. Tamten projekt, o niemal dziesięcioletniej historii, jest raczej symbolem nieudanych działań, na które wydano 600-800 mln zł – mówi Balczun, cytowany przez serwis Inwestycje.pl.
Produkcja z polskich komponentów
Głównym celem jest stworzenie od podstaw nowej marki pojazdów elektrycznych, której centrum decyzyjne i zaplecze intelektualne pozostaną w kraju. Projekt wykracza poza samo składanie aut – hub ma rozwijać autorskie oprogramowanie, analitykę danych oraz nowoczesne systemy z zakresu "connected vehicles" (pojazdów stale połączonych z siecią). Projekt wpisuje się również w nową rządową doktrynę "local content". Już w momencie startu produkcji aż 70 proc. podzespołów i usług ma pochodzić od lokalnych dostawców. Inwestycja ma realnie zasilić polskie firmy i pozwoli im wejść do łańcucha dostaw nowoczesnych technologii motoryzacyjnych.
– "Polski Hub Elektromobilności" wpisuje się w dynamiczne zmiany zachodzące w światowym sektorze motoryzacyjnym, napędzane zieloną transformacją energetyczną, cyfryzacją oraz przeobrażeniami w globalnych łańcuchach dostaw. Inicjatywa odpowiada na ambitne cele klimatyczne Unii Europejskiej, w tym dążenie do neutralności klimatycznej oraz stopniowe odchodzenie od pojazdów spalinowych – twierdzi Dorota Zawadzka-Stępniak, Prezes Zarządu NFOŚiGW.
