
Polski samochód elektryczny miał być symbolem nowoczesności, a przez lata stał się symbolem opóźnień i niespełnionych obietnic. Teraz projekt wraca z nową energią i partnerem, którego zna praktycznie cały świat technologii. Do gry wchodzi tajwański gigant Foxconn, producent elektroniki dla Apple i wielu największych marek globu.
ElectroMobility Poland oficjalnie potwierdziło współpracę z Foxconnem przy budowie hubu elektromobilności w Jaworznie. To właśnie tam ma powstać fabryka samochodów elektrycznych i zaplecze produkcyjne dla nowej marki. Projekt ma być finansowany między innymi z 4,5 mld zł pochodzących z Krajowego Planu Odbudowy. Rząd zapowiada transfer technologii i duży udział polskich dostawców. Produkcja pierwszych aut ma ruszyć w 2029 roku.
Izera z nowym partnerem z Tajwanu. Foxconn ma odmienić los polskiego elektryka
Foxconn nie jest zwykłą firmą z Azji. To technologiczny kolos zatrudniający nawet 900 tys. pracowników i generujący ponad 250 mld dolarów przychodu rocznie. Firma odpowiada za produkcję urządzeń dla Apple, Sony, Microsoftu czy Xiaomi. Od kilku lat mocno rozwija także dział motoryzacyjny i chce stać się jednym z najważniejszych producentów samochodów elektrycznych.
Dla projektu Izery to ogromny przełom. Po rozstaniu z chińskimi partnerami Geely i Chery polski projekt znalazł się w trudnym położeniu. Foxconn ma dostarczyć technologię oraz platformy potrzebne do budowy nowoczesnych elektryków. Według zapowiedzi nawet 70 proc. komponentów ma pochodzić od lokalnych dostawców. To oznacza realną szansę na rozwój polskiego przemysłu i nowych miejsc pracy na Śląsku.
Marka Izera przechodzi do historii. Polski elektryk ma dostać nową tożsamość
Jedna z największych zmian dotyczy samej nazwy projektu. Wszystko wskazuje na to, że marka Izera przejdzie do historii. Rząd i ElectroMobility Poland zapowiadają stworzenie zupełnie nowej marki samochodów elektrycznych o bardziej międzynarodowym charakterze. Według zapowiedzi ma zostać nawet ogłoszony konkurs na nazwę nowego auta.
To oznacza całkowity reset projektu, który przez lata był krytykowany za brak postępów. Fabryka w Jaworznie ma produkować trzy modele samochodów elektrycznych przeznaczonych głównie na rynek europejski. W planach są własne linie montażowe, produkcja baterii oraz rozwój technologii związanych z elektromobilnością. Dla wielu osób brzmi, to jak druga szansa dla projektu, który miał już trafić na polityczny złom.
Zobacz także
Miliony z KPO zasilą projekt polskiego elektryka. Foxconn ma pomóc ruszyć z miejsca
Projekt od początku budzi ogromne emocje. Przez lata państwo dofinansowywało ElectroMobility Poland setkami milionów złotych, mimo że fabryka nie powstała, a żaden samochód nie wyjechał na drogi. Krytycy mówią o ryzyku przepalenia gigantycznych pieniędzy, zwolennicy przekonują natomiast, że Polska nie może zostać w tyle za Europą i Chinami w wyścigu o elektromobilność.
Teraz sytuacja wygląda inaczej niż wcześniej. Za projektem stoi partner o globalnym znaczeniu, a pieniądze z KPO mają umożliwić rozpoczęcie realnych inwestycji. Jeśli plan się powiedzie, Jaworzno może stać się jednym z najważniejszych punktów elektromobilności w tej części Europy.
