
Polskie Linie Lotnicze LOT wytoczyły proces Boeingowi za ukrywanie problemów dotyczących bezpieczeństwa w samolotach Boeing 737. Ława przysięgłych postawiła się po stronie koncernu, ale Polacy nie poddają się w walce o 153 mln dolarów roszczeń.
W USA zakończył się proces PPL LOT przeciw Boeingowi, z wygraną tego drugiego. Polacy zaakceptowali decyzję ławy przysięgłych, ale nie wykluczają apelacji i odmawiają komentarza, w związku z możliwością kontynuowania procesu. LOT był pierwszym przewoźnikiem, który postawił się w taki sposób Boeingowi za serię awarii maszyn Boeing 737 MAX.
Proces PPL LOT przeciw Boeingowi
Maszyny Boeing 737 MAX 8 są leasingowane przez PPL LOT. Proces dotyczył wydarzeń z 2018-2019 roku, gdy na skutek katastrof lotniczych maszyny zostały uziemione na dwa lata. LOT domagał się od Boeinga 153 milionów dolarów odszkodowania za wywołane tym straty (łącznie ponad 250 mln dolarów) i oskarżył producenta o ukrywanie problemów dotyczących bezpieczeństwa samolotów.
Agencja Reuters przekazała, że Boeing miał również wprowadzać w błąd Federalną Administrację Lotnictwa (FAA) celem unikania wymogu szkoleń dla pilotów starszych modeli 737. Co dla LOT-u stanowiło ważny czynnik przy wyborze nowszych maszyn, zamiast konkurencyjnych Airbusów A320, gdzie wymagałoby to przeszkolenia pilotów.
Jak podaje serwis Law360, pozew wytoczono w październiku 2021 roku, z zarzutami o fałszywego przedstawiania bezpieczeństwa, osiągów i efektywności paliwowej leasingowanych samolotów.
Zobacz także
Zawodność maszyn Boeinga
Dotyczyło to szczególnie zakresu działania systemu MCAS, mającego wpływać na kontrolę lotu i wskazywanego jako jedna z przyczyn katastrof w 2018 roku linii Lion Air i w 2019 roku linii Ethiopian Air. Pierwsza z tych tragedii – katastrofa lotnicza Boeinga 737 MAX 8 linii Lion Air – pochłonęła życie wszystkich pasażerów i członków załogi na pokładzie. W obu katastrofach łącznie zginęło 346 osób, a światowa flota Boeingów 737 MAX została uziemiona na 20 miesięcy.
W związku z zawodnością samolotów programu Boeing 737 MAX wielu przewoźników ma rozważać podobne kroki prawne, a Polacy byli pierwsi w sądzie. W 2024 roku znaleziono usterki w Boeingach 737 MAX 9. Kontrole były spowodowane incydentem nad Alaską, gdy na pokładzie doszło do dekompresji w skutek wyrwania drzwi maszyny. Na mocy decyzji FAA uziemiono całe floty Boeingów. Linie Alaskan Airlines wycofały z użytku 65 samolotów, a United Airlines aż 79 odrzutowców. Boeing zatrzymał produkcję 50 maszyn.
Od kilku lat reputacja Boeinga leci w dół, choć decyzja o otrzymaniu kontraktu na produkcję tajemniczych F-47 szóstej generacji podratowała finanse koncernu. Wyrok ławy przysięgłych będzie miała duży wpływ na potencjalne procesy innych poszkodowanych przewoźników. Sąd federalny w Seattle uznał, że Boeing nie jest winny ukrywania problemów dotyczących bezpieczeństwa w programie 737 MAX. Amerykański koncern bronił się przed zarzutami oszustwa, wskazując na fakt, że LOT nadal eksploatuje samoloty 737 MAX 8.
PPL LOT przekazała "Rynkowi Lotniczemu", że spółka dokona oceny dostępnych możliwości podjęcia dalszych kroków prawnych w tej sprawie.
Źródło: Reuters, Law360, Rynek Lotniczy.
