
W sobotę 23 maja Piotr “Łatwogang” Hancke jest już w połowie drogi z Zakopanego do Gdańska. Chce zebrać 12 milionów złotych na terapię genową dla 8-letniego Maksa Tockiego, chorującego na dystrofię mięśniową Duchenne’a (DMD). Już w sobotę rano był blisko połowy tej kwoty, a pieniądze cały czas spływają.
Hancke wystartował w piątek 22 maja o godzinie 16:00. Potrzebuje uzbierać brakujące 12 mln zł na część terapii dla małego Maksa (łącznie potrzebne jest 15 mln zł) i już na starcie osiągnął 400 tys. zł. O godzinie 11 w sobotę miał już 5,3 mln zł. Czyli w niespełna 20 godzin znalazł się już w połowie potrzebnej sumy – w połowie trasy planowanej na 40 godzin.
Łatwogang jedzie na rowerze przez Polskę
Trwający właśnie charytatywny przejazd rowerowy to ciekawe studium przypadku z zakresu ekonomii uwagi (attention economy), czyli o wadze informacji i zaangażowania widza. Influencer, po wielkiej zbiórce Cancer Fighters, znowu udowadnia, że aby pomóc wystarczy tylko być obecnym na transmisji na żywo. Czas spędzony na streamie staje się walutą przekutą w leczenie potrzebujących, która dokłada się do strumienia wpłat.
"Dajemy z siebie wszystko (...), dlatego każdy rodzaj wsparcia się liczy, nawet wejście na live" – podkreślał twórca przed startem.
Kiedy ten artykuł był pisany, Hancke uzbierał 5 765 812 zł z po 278,87 km. Na liście wpłacających widać wiele firm, w tym uczestników poprzedniej akcji, jak marka Ewelina Kosmetyczna, która zmieniła nazwę po wsparciu wcześniejszej akcji Łatwoganga.
Zobacz także
Problem z leczeniem rzadkich chorób
Przypadek Maksa Tockiego, którego Łatwogang ruszył ratować, uwypukla też szerszy trend makroekonomiczny. Koszty nowoczesnych terapii genowych drastycznie wykraczają poza standardowe budżety publicznej służby zdrowia.
W obliczu systemowej luki to zdemokratyzowany, internetowy kapitał społecznościowy staje się alternatywnym "ubezpieczycielem" dla pacjentów z rzadkimi schorzeniami, których jest za mało, by koncernom farmaceutycznym opłacało inwestować w leczenie. Niektóre ultrarzadkie choroby potrzebują milionów dolarów, aby stworzyć lek.
Jeśli obecne tempo zbiórki się utrzyma, Gdańsk przywita Łatwoganga nie tylko końcem morderczej trasy, ale i pełnym finansowym sukcesem.
Łatwogang i Cancer Fighters
Poprzednia akcja Hancke na rzecz Cancer Fighters przyniosła niewiarygodną kwotę 251 mln zł, przyciągając w szczycie 1,5 mln widzów jednocześnie. Łatwogang stworzył powtarzalny, wysoce efektywny model oparty na skrajnym wysiłku fizycznym (40-godzinny maraton bez snu) połączonym z transparentną relacją live.
W finale tamtej zbiórki rozegrał się zresztą bezprecedensowy wyścig korporacyjny – w top wpłat na akcję Łatwoganga XTB, InPost i inni milionami zapisali się w historii – pokazał, że za emocjami stoi też realny kapitał największych marek.
Sam twórca poszedł natomiast pod prąd komercyjnym odruchom. Łatwogang zrzekł się kontraktu z Tymbarkiem, potężnym gestem, który chwycił za serce wielu, rezygnując z wynagrodzenia za współpracę.
