
Termin rozliczenia składki zdrowotnej za 2025 rok minął 20 maja. Jednak przedsiębiorcy, którzy wykazali nadpłatę, mają jeszcze coś do zrobienia, by ją odzyskać: ZUS nie odda tych środków automatycznie. Żeby odzyskać pieniądze trzeba działać szybko, bo termin mija 1 czerwca.
Jeśli po rozliczeniu składki zdrowotnej wynika nadpłata, system ZUS automatycznie generuje wniosek na formularzu RZS-R i umieszcza go na profilu płatnika w systemie eZUS. Rola przedsiębiorcy teoretycznie jest prosta: zweryfikować dane, wskazać konto, podpisać i odesłać dokument. Diabeł tkwi jednak w szczegółach i kalendarzu. Kto nie dopilnuje lub się spóźni, ten nie odzyska pieniędzy od ZUS.
Jak dostać zwrot nadpłaty z ZUS za składkę zdrowotną?
Ostateczny termin na złożenie wniosku RZS-R wypada 1 czerwca 2026 r. Ustawowy termin wypłaty środków przez ZUS mija 3 sierpnia 2026 r. Podczas weryfikacji wniosku RZS-R nie można wpisać numeru konta "z ręki". System pozwala wybrać wyłącznie rachunek, który znajduje się już w bazie Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. Warto więc sprawdzić, czy konto bankowe jest aktywne, a jego numer poprawnie wpisany w systemie.
Jeśli w przeszłości zmieniałeś konto i nie zaktualizowałeś danych, procedura utknie w martwym punkcie, a poprawianie błędów znacząco wydłuży czas oczekiwania na gotówkę.
W razie przegapieniu terminów pieniądze z ZUS nie przepadną. Zostaną rozliczone na koncie płatnika do końca roku na poczet bieżących lub przyszłych składek.
Zobacz także
Absurdy składki zdrowotnej
Obecny system generuje spore dawki czystego absurdu. Zdarza się, że cała ta skomplikowana procedura rusza tylko po to, by przedsiębiorcom zwrócić dosłownie grosze.
Największymi beneficjentami systemu są ci, których stać na drogich doradców podatkowych. Jak pisaliśmy w InnPoland, pewne wyznanie polskiej milionerki o składce zdrowotnej podpaliło sieć. Rząd chciał, by najbogatsi płacili więcej – w przypadku autorki byłoby to około 15 000 zł miesięcznie. Ale polityczne weto ówczesnego prezydenta Andrzeja Dudy sprawiło, że zamiast dokładać się do wspólnego koszyka proporcjonalnie do zarobków, płaci ona zryczałtowaną kwotę rzędu 3 tysięcy złotych.
Zdaniem niektórych ekspertów, aby uniknąć piętrzenia się obowiązków formalnych i biurokracji składkę zdrowotną należałoby uwzględnić w podatku dochodowym.
A gdyby tak skasować PIT? Propozycja tzw. jednolitej daniny trafiła na biurko rządzących, proponując ujednolicenie i uproszczenie danin do jednej. Zdaniem autorów propozycji mogłoby to załatać liczne luki w systemie.
Źródło: ZUS
