
Emerytura do 4 451,78 zł zwalnia emeryta z opłat, a wielu seniorów o tym nie wie i popełnia kosztowny błąd. Choć od lat słyszymy o likwidacji lub poważnej modyfikacji abonamentu RTV, opłata ta nadal funkcjonuje i trzeba ją regularnie płacić. Do tego w tym roku Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji podniosła stawki. Jednak wiele osób nie musi się tym przejmować. Część z nich niestety o tym nie wie.
Lista obywateli uprawnionych do darmowego korzystania z telewizora i radia wynika bezpośrednio z ustawy o opłatach abonamentowych oraz rozporządzeń m.in. KRRiT. Obejmuje ona przede wszystkim osoby starsze, borykające się z problemami zdrowotnymi oraz te w słabszej sytuacji materialnej.
Kto nie musi płacić abonamentu RTV w 2026 roku?
Zgodnie z obowiązującym prawem całkowicie zwolnieni z opłacania abonamentu RTV są:
Co istotne, samo nieposiadanie odbiornika wcale nie musi oznaczać świętego spokoju – głośno było o orzeczeniu, zgodnie z którym abonament RTV – brak radia i telewizora nie zwalnia z obowiązku opłaty.
Zwolnienie z opłat dla emerytów. Istnieje konkretny próg dochodowy
Wielu seniorów żyje w przekonaniu, że po przejściu na emeryturę z automatu nie muszą już płacić abonamentu. To błąd, ponieważ osoby, które ukończyły 60 lat, muszą spełniać dodatkowe kryterium finansowe, a także złożyć specjalne oświadczenie, by legalnie uniknąć opłaty.
W 2026 roku ze zwolnienia z opłat abonamentowych mogą skorzystać osoby, które ukończyły 60 lat oraz mają prawo do emerytury, a ich miesięczna emerytura nie przekracza kwoty 4 451,78 zł brutto (50 proc. kwoty 8 903,56 zł, tj. przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia w gospodarce narodowej w 2025 roku).
Jeśli więc pobieramy wyższe świadczenie z ZUS, to nadal musimy płacić abonament. I tak aż do 75. roku życia, gdy kryterium dochodowe nie będzie już brane pod uwagę, a wystarczy sam wiek.
Zobacz także
Ile wynosi abonament za telewizor i jak wysokie są kary za jego niepłacenie?
Polacy, którzy nie kwalifikują się do żadnej z opisywanych ulg, muszą uiszczać wpłaty według cenników zaktualizowanych w 2026 roku. Miesięczny abonament za samo radio wynosi obecnie 9,50 zł. Posiadacze telewizorów i radia płacą więcej, bo 30,50 zł każdego miesiąca. Co ważne, opłacanie prywatnych telewizji kablowych czy platform z filmami nie zwalnia z tej państwowej opłaty – przypominaliśmy o tym, gdy okazało się, że abonament RTV zapłacisz za kolejne urządzenie, w tym za smartfona.
Kupno odbiornika wiąże się z obowiązkiem. Trzeba zalegalizować sprzęt, a cały proces można przeprowadzić bezpośrednio na poczcie lub przez internet. Do ewentualnej kontroli delegowani są m.in. pracownicy poczty, którzy mają przy sobie odpowiednie upoważnienie oraz legitymację.
W razie ujawnienia niezarejestrowanego sprzętu inspektorzy nakładają karę stanowiącą równowartość trzydziestokrotności miesięcznej opłaty. W przypadku samego telewizora oznacza to konieczność zapłaty aż 915 zł grzywny.
Czy kary za niezapłacony abonament są rzeczywiście egzekwowane?
Tu jednak zaczynają się schody, bo praktyka odbiega od groźnych zapowiedzi. Niektórzy publicyści przekonują wręcz, że kary za telewizor to straszak, gdyż państwo i tak nie potrafi skutecznie ściągnąć opłaty. Paradoksalnie bywa i tak, że nagle płacąc za abonament RTV możesz dostać karę za zaległości, podczas gdy osoby, które nigdy nie zarejestrowały sprzętu, pozostają poza radarem skarbówki.
Warto przy tym pamiętać, że cały system stoi pod znakiem zapytania. Jak opisywał naTemat, koniec abonamentu RTV coraz bliżej – rząd planuje zastąpić go opłatą audiowizualną, choć Polacy raczej nie odczują z tego tytułu realnej ulgi.
