
Donald Tusk i Keir Starmer podpisują dziś w Londynie historyczny Traktat o Partnerstwie w Zakresie Bezpieczeństwa i Obronności. Choć na pierwszym planie są żołnierze i ochrona granic, prawdziwa rewolucja kryje się w biznesie. Jakie korzyści finansowe przyniesie Polsce wejście do elitarnego klubu najważniejszych partnerów Londynu?
Donald Tusk i Keir Starmer w środę 27 maja mają podpisać w Londynie Traktat o Partnerstwie w Zakresie Bezpieczeństwa i Obronności. Dokument ma rozszerzyć współpracę Polski i Wielkiej Brytanii w czasie narastających napięć w Europie. Nie chodzi już tylko o wojsko. Dokument ma dotyczyć też ochrony infrastruktury krytycznej, bezpieczeństwa zdrowotnego, walki z cyberatakami oraz wspólnych projektów przemysłowych.
Jednak dla nas, podatników i obserwatorów rynku, kluczowe jest to, co dzieje się w cieniu gabinetów dyplomatycznych. A tam toczy się gra o wielkie pieniądze, transfer nowoczesnych technologii i zamówienia dla polskiego przemysłu.
Ten dokument to coś znacznie więcej niż pakt militarny. To strategiczny parasol ochronny nad polską gospodarką i potężny impuls dla biznesu. Brytyjski rząd podkreśla, że to odpowiedź na rosnącą liczbę zagrożeń hybrydowych i destabilizacji w Europie. Polska ma znaleźć się w ścisłym gronie najważniejszych partnerów Londynu na kontynencie. Ale czy na pewno będziemy mogli liczyć na sojusznika?
Polska i Wielka Brytania zacieśniają sojusz wojskowy. Koniec z cyberatakami i próbami destabilizacji kraju
Nowy traktat ma być rozwinięciem wcześniejszych umów obronnych z 2017 i 2023 roku, ale tym razem zakres współpracy jest dużo szerszy. Dokument obejmuje wspólne ćwiczenia wojskowe, wymianę danych wywiadowczych oraz działania związane z ochroną granic i bezpieczeństwem strategicznym. Donald Tusk podczas konferencji podkreślił, że celem porozumienia jest "realne zwiększenie bezpieczeństwa Polski w czasie pokoju".
Porozumienie zakłada realizację wspólnych projektów przemysłowych, ze szczególnym uwzględnieniem technologii XXI wieku:
Brytyjczycy wprost dostrzegają rosnące znaczenie polskiej gospodarki. Jak zauważył "The Economist", Warszawa nie chce już tylko prosić o ochronę – my żądamy miejsca "przy głównym stole", bo za naszą pozycją militarną stoi silna, stabilna i dynamicznie rozwijająca się gospodarka.
Brytyjczycy wskazują, że Europa wchodzi w etap coraz bardziej agresywnych działań hybrydowych. W komunikacie Downing Street pojawiają się informacje o cyberatakach oraz próbach destabilizacji państw wspierających Ukrainę. Londyn i Warszawa chcą szybciej wymieniać informacje o zagrożeniach oraz wspólnie reagować na incydenty związane z bezpieczeństwem. Bliższa współpraca służb i instytucji odpowiedzialnych za ochronę państwa? Dlaczego nie.
Zobacz także
Polska i Wielka Brytania chcą rozwijać nowoczesne technologie. Walka z zagrożeniami XXI wieku
Jednym z najważniejszych elementów traktatu ma być rozwój nowoczesnych technologii wojskowych. Polska i Wielka Brytania planują współpracę przy systemach przeciwlotniczych, systemach bezzałogowych i rozwiązaniach związanych z cyberbezpieczeństwem. Brytyjski rząd otwarcie mówi o potrzebie budowy nowej generacji uzbrojenia zdolnego do walki z zagrożeniami XXI wieku.
W dokumentach i zapowiedziach pojawia się też temat wspólnych manewrów wojskowych skoncentrowanych na zwalczaniu dronów oraz ochronie infrastruktury krytycznej. Polska ma być jednym z filarów bezpieczeństwa w Europie Środkowo-Wschodniej.
Dlaczego ochrona infrastruktury krytycznej, o której mówi traktat, jest ważna dla naszych portfeli? Ponieważ stabilna sieć energetyczna, bezpieczne gazoporty, rurociągi i łączność to warunek konieczny, by zagraniczny kapitał chciał w Polsce inwestować. W dobie zagrożeń hybrydowych biznes potrzebuje gwarancji, że fabryki nie zostaną odcięte od prądu, a serwery od sieci.
Co ciekawe, korzyści widać już w innych sektorach. Polska coraz wyraźniej staje się głównym hubem logistycznym dla e-handlu z Wielką Brytanią. Brytyjskie firmy, zmęczone biurokracją po Brexicie, masowo przenoszą swoje magazyny i centra dystrybucyjne nad Wisłę. Nowy traktat wysyła jasny sygnał globalnym rynkom: Polska jest bezpieczna, odporna na prowokacje i stabilna biznesowo.
Traktat Polski i Wielkiej Brytanii budzi emocje. Internauci wracają do bolesnej historii
Porozumienie z Londynem wpisuje się w szerszą strategię budowania przez Polskę silnych relacji z największymi państwami Europy. Rok temu Warszawa podpisała podobny traktat z Francją, a teraz wzmacnia współpracę z Wielką Brytanią. Rząd podkreśla, że chodzi o tworzenie realnych mechanizmów bezpieczeństwa, które będą działały nie tylko podczas wojny, ale również w czasie kryzysów gospodarczych czy prób destabilizacji państwa.
W sieci pojawiają się już komentarze internautów przypominających historyczne doświadczenia Polski i pytających, czy zachodni partnerzy rzeczywiście staną po naszej stronie w razie zagrożenia. Tym razem sytuacja wygląda jednak inaczej niż dekady temu. Polska posiada jedną z największych armii w Europie. Wydajemy rekordowe pieniądze na obronność i posiadamy coraz silniejszą pozycję w NATO. Nowy traktat ma zrobić z nadwiślańskiego kraju jedno z państw realnie wpływających na kierunek europejskiej polityki bezpieczeństwa. Teraz czekamy na efekty.
