54 tysiące złotych emerytury miesięcznie. Oto polski przepis rekordzisty z ZUS.
54 tysiące złotych emerytury miesięcznie. Oto polski przepis rekordzisty z ZUS. Fot. RDNE Stock project / Pexels.com

Myślisz, że z Zakładu Ubezpieczeń Społecznych można wyciągnąć co najwyżej grosze na skromne życie? Nic bardziej mylnego. W rozmowie z Polską Agencją Prasową rzecznik ZUS ujawnił kwoty absolutnych rekordzistów w naszym kraju. Jak wygląda polski przepis na emeryturę marzeń? Prosto, acz męcząco. Jednak najwyższe emerytury w Polsce robią wielkie wrażenie.

REKLAMA

Jak poinformował w czwartkowej rozmowie w Studio PAP rzecznik prasowy ZUS w województwie mazowieckim, Wojciech Ściwiarski, absolutny rekordzista w Polsce otrzymuje co miesiąc z ZUS-u oszałamiające 54 tysiące złotych brutto emerytury.

Gdzie mieszka ten szczęśliwiec i jak tego dokonał? To mieszkaniec Śląska, który na emeryturę przeszedł dopiero w wieku 86 lat, mając za sobą ponad 67 lat udokumentowanego stażu pracy. To zresztą nie pierwszy raz, gdy ten sam senior bije rekordy – opisywaliśmy już przypadek tego pana, ale, gdy jego świadczenie sięgało "zaledwie" 43 tysięcy złotych.

Wśród kobiet rekord należy do mieszkanki podlegającej pod oddział ZUS w Bydgoszczy. Seniorka zakończyła karierę zawodową w wieku 81 lat, przepracowawszy 61 lat. Jej miesięczne świadczenie wynosi obecnie ponad 42 tysiące złotych brutto.

Wnioski z danych PAP są proste: w obecnym systemie kluczem do finansowego sukcesu jest jedno słowo – wytrwałość. Zgodnie z wyliczeniami ZUS, każdy rok opóźnienia decyzji o przejściu na emeryturę podnosi nasze przyszłe świadczenie o około 8-12 procent.

Druga strona medalu: emerytury za grosze

Ta sama instytucja wypłaca jednak także świadczenia, w które aż trudno uwierzyć z innego powodu. Pokazuje to zestawienie, w którym widać najwyższą i najniższą emeryturę w Polsce. Na drugim biegunie są osoby pobierające dosłownie dwa grosze miesięcznie, bo przepracowały zaledwie jeden dzień czy miesiąc. To efekt prostego mechanizmu: bez stażu i składek nie ma z czego naliczyć świadczenia.

Pracujący emeryt to już norma

Odrzucenie myśli o natychmiastowym odpoczynku po osiągnięciu wieku emerytalnego to w Polsce coraz wyraźniejszy trend. Z danych przedstawionych przez Wojciecha Ściwiarskiego wynika, że w ciągu ostatniej dekady rynek pracy przeszedł prawdziwą rewolucję:

  • W 2015 roku w naszym kraju pracowało nieco ponad 575 tysięcy emerytów.
  • Pod koniec 2025 roku ta liczba urosła do prawie 880 tysięcy osób.
  • Średni wiek seniora, który wciąż pozostaje aktywny zawodowo, to obecnie prawie 68 lat (dla mężczyzn to 69 lat i 5 miesięcy, a dla kobiet 66 lat i 6 miesięcy). Rzecznik ZUS podkreśla w PAP, że nie chodzi tu wyłącznie o podreperowanie domowego budżetu. Starsze pokolenia coraz częściej chcą po prostu utrzymać kontakty społeczne i aktywny styl życia, a sami pracodawcy chętnie korzystają z ich ogromnego doświadczenia.

    Warto dodać, że mechanizm długiej pracy nagradza nie tylko ubezpieczonych w ZUS. Dobrze pokazuje to historia, gdy ktoś 41 lat pracował na roli i zrobił rekord najlepiej zarabiającego emeryta z KRUS – choć i tak rolnicze świadczenia pozostają nieporównywalnie niższe.

    Renta wdowia rok później. ZUS podsumowuje największy projekt socjalny

    Wojciech Ściwiarski przekazał PAP także najświeższe dane dotyczące jednego z największych projektów socjalnych ostatnich lat – tzw. renty wdowiej, czyli połączonego świadczenia dla osób, które straciły małżonka. W lipcu 2026 roku minie dokładnie rok od momentu, gdy pierwsze przelewy z tego tytułu ruszyły w Polskę.

    Skala programu jest ogromna. Obecnie ZUS wypłaca rentę wdowią prawie 983 tysięcom osób.

    Renta wdowia. Jakie są limity i kryteria?

    Urzędnicy przypominają, że suma połączonych świadczeń nie może w 2026 roku przekroczyć trzykrotności najniższej emerytury, co oznacza sztywny sufit na poziomie 5935,47 zł brutto. Aby ubiegać się o te pieniądze, trzeba spełnić łącznie cztery warunki:

  • Osiągnąć wiek 60 lat (kobiety) lub 65 lat (mężczyźni).
  • Pozostawać we wspólności małżeńskiej do dnia śmierci partnera.
  • Nie znajdować się obecnie w nowym związku małżeńskim.
  • Nabyć prawo do renty rodzinnej po zmarłym nie wcześniej niż w wieku 55 lat (kobiety) lub 60 lat (mężczyźni).
  • Nowe limity dorabiania do emerytury od czerwca 2026 r. Kiedy ZUS zabierze pieniądze?

    Dla osób, które osiągnęły już powszechny wiek emerytalny (60 lat dla kobiet, 65 lat dla mężczyzn), sprawa jest prosta – mogą pracować i zarabiać bez jakichkolwiek limitów. Jedynym wyjątkiem są osoby, których świadczenie zostało sztucznie podwyższone do kwoty minimalnej (która od marca 2026 roku wynosi 1978,49 zł brutto). Jeśli ich dodatkowy dochód przekroczy kwotę dopłaty, ZUS po prostu wypłaci emeryturę bez wyrównania do minimum.

    Prawdziwe schody i konieczność dokładnego liczenia pojawiają się jednak u osób, które dorabiają na wcześniejszej emeryturze lub rencie. To właśnie tam czyha najwięcej pułapek – jak ostrzegają eksperci, emerytura powyżej 2900 zł to pułapka, o której seniorzy zapominają i przez ten błąd tracą część należnych im pieniędzy. Rzecznik ZUS w Studio PAP przypomniał, że od czerwca do końca sierpnia 2026 roku wchodzą w życie nowe, sztywne limity zarobków na emeryturze:

  • Bezpieczna strefa (do 6694,10 zł brutto miesięcznie): zarobki do tej kwoty nie mają żadnego wpływu na Twoją emeryturę. Dostajesz pełne świadczenie z ZUS i całą pensję z pracy.
  • Strefa żółta (od 6694,10 zł do 12 431,80 zł brutto): jeśli Twoje miesięczne zarobki zmieszczą się w tym przedziale, ZUS odpowiednio pomniejszy wypłacane świadczenie. Potrącenie nie może jednak przekroczyć kwoty maksymalnego zmniejszenia (np. 989,41 zł dla standardowej emerytury).
  • Strefa czerwona (powyżej 12 431,80 zł brutto): przekroczenie tego pułapu oznacza, że urzędnicy całkowicie zawieszą wypłatę Twojej emerytury lub renty na dany okres.