
Renta wypadkowa z tytułu niezdolności do pracy to świadczenie, o którego istnieniu przypominamy sobie zwykle w obliczu tragedii. Jak informuje ZUS, pobiera je coraz mniej osób. Nie dzieje się tak dlatego, że zapominają: po prostu polskie zakłady pracy są coraz bezpieczniejsze.
Nowe kwoty świadczeń dla osób, które straciły zdrowie w pracy, obowiązują od 1 marca. Stawki rosną, ale z roku na rok kurczy się liczba beneficjentów renty wypadkowej. Wedle statystyk ZUS cieszymy się coraz mniejszą liczbą wypadków przy pracy oraz w drodze do niej.
Renta wypadkowa w statystykach ZUS
Jeszcze w 2016 roku rentę wypadkową pobierało w Polsce 180,5 tys. osób. W 2025 roku liczba ta stopniała do 123,3 tys. świadczeniobiorców, co oznacza spadek o 57,2 tys. osób.
Spadki widać w trzech obszarach:
Kwoty tych świadczeń podlegają regularnej waloryzacji. Zgodnie z najnowszym taryfikatorem, od 1 marca 2026 roku stawki wynoszą odpowiednio:
Zobacz także
Skąd pochodzą spadki w statystykach wypadków?
W systemie dominują seniorzy: ponad dwie trzecie beneficjentów (powyżej 66 proc.) to osoby w wieku co najmniej 70 lat. Średnia wieku wynosi 73,9 roku, a przeważają mężczyźni (64,1 proc. pod koniec 2025 roku). Dane o wypadkach pochodzą przede wszystkim z branż o podwyższonym ryzyku, gdzie ciężka praca ma swoją ceną – biorąc pod uwagę, ile zarabia się w górnictwie, renta wypadkowa jest i tak śmiesznie niska. Statystyki za to nie biorą pod uwagę rosnącego zjawiska przepracowywania się na potęgę, gdzie Polska jest w czołówce UE.
Skąd poprawa danych w 2025 roku? ZUS wskazuje na kilka czynników. Polskie przedsiębiorstwa przeszły metamorfozę technologiczną, a najbardziej niebezpieczne stanowiska uległy automatyzacji. I chociaż szkolenia BHP w firmie to nudny obowiązek, mają faktycznie przynosić rezultaty w świadomości pracowników, którzy pracują czujniej. A pracodawcy coraz częściej wdrażają rozwiązania ograniczające ryzyko zawodowe.
"Dane ZUS pokazują, że spadek liczby rent wypadkowych nie jest zjawiskiem jednorazowym. Taka tendencja utrzymuje się nieprzerwanie od wielu lat" – czytamy w komunikacie ZUS.
Źródło: ZUS






