Kobieta w zakładzie przemysłowym.
ZUS wydał oficjalny komunikat o spadku liczby osób pobierających rentę wypadkową. To oznaka poprawy bezpieczeństwa w polskich zakładach pracy. Fot. BearFotos/Shutterstock

Renta wypadkowa z tytułu niezdolności do pracy to świadczenie, o którego istnieniu przypominamy sobie zwykle w obliczu tragedii. Jak informuje ZUS, pobiera je coraz mniej osób. Nie dzieje się tak dlatego, że zapominają: po prostu polskie zakłady pracy są coraz bezpieczniejsze.

REKLAMA

Nowe kwoty świadczeń dla osób, które straciły zdrowie w pracy, obowiązują od 1 marca. Stawki rosną, ale z roku na rok kurczy się liczba beneficjentów renty wypadkowej. Wedle statystyk ZUS cieszymy się coraz mniejszą liczbą wypadków przy pracy oraz w drodze do niej.

Renta wypadkowa w statystykach ZUS

Jeszcze w 2016 roku rentę wypadkową pobierało w Polsce 180,5 tys. osób. W 2025 roku liczba ta stopniała do 123,3 tys. świadczeniobiorców, co oznacza spadek o 57,2 tys. osób.

Spadki widać w trzech obszarach:

  • Wypadki przy pracy: spadek z 78,4 tys. do 57,2 tys. osób,
  • Choroby zawodowe: spadek z 90,3 tys. do 58,7 tys. osób,
  • Wypadki w drodze do/z pracy: spadek z 11,8 tys. do 7,5 tys. osób.
  • Kwoty tych świadczeń podlegają regularnej waloryzacji. Zgodnie z najnowszym taryfikatorem, od 1 marca 2026 roku stawki wynoszą odpowiednio:

  • Renta z tytułu częściowej niezdolności do pracy: 1483,87 zł
  • Renta z tytułu całkowitej niezdolności do pracy w związku z wypadkiem lub chorobą zawodową i renta rodzinna wypadkowa: 2374,19 zł.
  • Renta z tytułu częściowej niezdolności do pracy w związku z wypadkiem lub chorobą zawodową: 1780,64 zł.
  • Skąd pochodzą spadki w statystykach wypadków?

    W systemie dominują seniorzy: ponad dwie trzecie beneficjentów (powyżej 66 proc.) to osoby w wieku co najmniej 70 lat. Średnia wieku wynosi 73,9 roku, a przeważają mężczyźni (64,1 proc. pod koniec 2025 roku). Dane o wypadkach pochodzą przede wszystkim z branż o podwyższonym ryzyku, gdzie ciężka praca ma swoją ceną – biorąc pod uwagę, ile zarabia się w górnictwie, renta wypadkowa jest i tak śmiesznie niska. Statystyki za to nie biorą pod uwagę rosnącego zjawiska przepracowywania się na potęgę, gdzie Polska jest w czołówce UE.

    Skąd poprawa danych w 2025 roku? ZUS wskazuje na kilka czynników. Polskie przedsiębiorstwa przeszły metamorfozę technologiczną, a najbardziej niebezpieczne stanowiska uległy automatyzacji. I chociaż szkolenia BHP w firmie to nudny obowiązek, mają faktycznie przynosić rezultaty w świadomości pracowników, którzy pracują czujniej. A pracodawcy coraz częściej wdrażają rozwiązania ograniczające ryzyko zawodowe.

    "Dane ZUS pokazują, że spadek liczby rent wypadkowych nie jest zjawiskiem jednorazowym. Taka tendencja utrzymuje się nieprzerwanie od wielu lat" – czytamy w komunikacie ZUS.

    Źródło: ZUS