Drut kolczasty i tabliczka informująca o granicy państwa. Niemcy pomogą Polsce zbudować twierdzę. Saperzy Bundeswehry jadą na granicę
Niemcy pomogą Polsce zbudować twierdzę. Saperzy Bundeswehry jadą na granicę Fot. FotoDax / Shutterstock

Niemiecki dziennik "Bild" zrelacjonował budowę polskiej "Tarczy Wschód" przy granicy z Rosją, nazywając ją najpotężniejszą fortyfikacją w historii NATO. Wojskowi mówią wprost o przygotowaniach do konfliktu na wielką skalę, a potężne pola minowe i tysiące zapór mają bezwzględnie zatrzymać wroga. Już w lipcu na miejscu pojawią się też niemieccy saperzy.

REKLAMA

Gazeta "Bild" w reportażu ze wsi Asuny, położonej na linii budowy "Tarczy Wschód" podkreśla, że właśnie tu przebiega granica z Królewcem i powstaje "najpotężniejsza fortyfikacja w najnowszej historii NATO". 

Dziennikarz gazety, Johannes Schmitz spotyka się z polskim majorem Dominikiem Płazą, który tłumaczy, że umocnienia powstają po to, by powstrzymać potencjalnego wroga i ograniczyć jego mobilność. "Przygotowujemy się na konflikt na dużą skalę, podobny do tego w Ukrainie" – cytuje "Bild" polskiego wojskowego.

Jak zaznacza gazeta, podczas gdy inni wciąż się wahali, Polska ogłosiła  wiosną 2024 roku, że zamierza przekształcić teren przy granicy z Rosją w prawdziwą twierdzę.

Rowy, zapory i miny jako ochrona przed Putinem

Dziennik pisze, że w zabezpieczenie granic Polski z Królewcem oraz z Białorusią zainwestowano 2,5 miliarda euro. Na każdym kilometrze montuje się 2400 zapór przeciwczołgowych. Za pierwszą linią, w razie wojny, ma znajdować się 100-metrowe pole minowe, a za nim – druga linia zapór przeciwczołgowych.

Na tej granicy nie ma żartów

Gazeta podkreśla, że granica jest pilnie strzeżona, a straż graniczna, która nie została poinformowana o wizycie dziennikarzy "Bilda", zatrzymała ich na godzinę.

"Następuje rygorystyczna kontrola: sprawdzane są dokumenty tożsamości, a aparaty fotograficzne poddawane kontroli. Każde zdjęcie, na którym nawet w tle widoczne jest terytorium Rosji, musi zostać natychmiast usunięte. Jak wyjaśniają funkcjonariusze, w przeciwnym razie Rosja mogłaby oskarżyć ich o szpiegostwo" – relacjonuje dziennik, podkreślając że na tej granicy nie ma żartów. 

Dołączą niemieccy saperzy

Dziennik tłumaczy, że Polska czerpie wnioski z wojny w Ukrainie. "Ukraina jest dla nas ważnym źródłem nowych rozwiązań" – mówi gazecie major Płaza. Częścią "Tarczy Wschód" jest również ponowne zalesianie całych obszarów oraz sztuczne zalewanie torfowisk, aby uniemożliwić przejazd rosyjskim pojazdom gąsiennicowym.

Jak czytamy w "Bildzie", wkrótce ma nadejść dodatkowe wsparcie. Od lipca na granicy spodziewani są saperzy Bundeswehry, którzy mają pomagać w kopaniu rowów i wznoszeniu zapór przeciwczołgowych – około 550 kilometrów od Berlina.

Opracowanie Marta Przybylik-Wiśniewska