Problemy z czesnym i umowami. Dwie prywatne uczelnie pod lupą UOKiK.
Problemy z czesnym i umowami. Dwie prywatne uczelnie pod lupą UOKiK. Fot. Hanz2881 / Shutterstock

Studenci skarżyli się na problemy z umowami, opłatami i organizacją nauki. Teraz dwie prywatne uczelnie, WSKZ we Wrocławiu i Varsovia w Warszawie (dawniej Collegium Humanum), dostał zarzuty od UOKiK. Placówkom grożą wysokie kary.

REKLAMA

Na celowniku Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów znalazły się dwie prywatne szkoły wyższe: wrocławska Wyższa Szkoła Kształcenia Zawodowego oraz warszawska Uczelnia Biznesu i Nauk Stosowanych "Varsovia" (znana wcześniej jako Collegium Humanum).

UOKiK bierze pod lupę dwie prywatne uczelnie w Wrocławiu i Warszawie

Skargi studentów dotyczyły m.in. ukrywania przez uczelnie faktu, że podpisują odpłatną umowę, a także rażących braków w realizacji programu nauczania. W efekcie szef UOKiK postawił obu placówkom oficjalne zarzuty.

– Rozpoczęcie studiów wyższych na uczelni niepublicznej jest możliwe dopiero po zawarciu umowy i opłaceniu nauki. Studentów chroni wówczas prawo konsumenckie. Postawiłem zarzuty dwóm szkołom, których praktyki mogą naruszać interesy konsumentów. Wątpliwości budzą umowy zawierane ze studentami i informacje kierowane do nich na stronach internetowych – mówi prezes UOKiK Tomasz Chróstny cytowany w komunikacie urzędu.

Dawne Collegium Humanum – dziś Varsovia – na celowniku UOKiK za zapisy w umowach ze studentami

W przypadku "Varsovii" postępowanie skupia się na potencjalnie bezprawnych klauzulach, zwłaszcza tych regulujących opłaty. Wątpliwości budzi też obciążanie studentów kwotą jednomiesięcznego czesnego przy rezygnacji lub zmianie uczelni. Warto przypomnieć, co to Collegium Humanum i jak zaczęła się afera, po której uczelnia zmieniła nazwę na "Varsovia".

Co ważne, kontrakty z Varsovią nie przewidywały żadnej rekompensaty dla studenta w sytuacji, gdy szkoła nie realizowała programu. Jak wynika ze skarg, studenci odchodzili z powodu rażących zaniedbań: braku planowych zajęć, chaosu w ocenach oraz problemów z dopuszczeniem do egzaminu dyplomowego. To scenariusz znany z innych branż – w grudniu 2025 r. Vectra ukarana przez UOKiK musiała sięgnąć do kieszeni właśnie dlatego, że jednostronnie zmieniała warunki umów.

– Umowy między studentem a uczelnią nie powinny faworyzować tej drugiej. Konsument powinien być traktowany przez uczelnię wyższą jako partner, a postanowienia we wzorcach umów mają za zadanie chronić także jego interesy. W postępowaniu przeciwko Uczelni Biznesu i Nauk Stosowanych "Varsovia" kwestionujemy klauzule, które tej równowagi nie zapewniały – tłumaczy Chróstny.

Uczelnia ukarana przez UOKiK. Spór o zwroty opłat i prawa studentów

Zastrzeżenia UOKiK wzbudziły również zapisy dotyczące zwrotu opłat. Według urzędu uczelnia nie powinna zatrzymywać wpisowego, opłaty rekrutacyjnej czy opłaty za legitymację, jeśli kandydat nie został przyjęty lub kierunek nie został uruchomiony. Zwrot takich środków powinien następować automatycznie, o ile uczelnia nie poniosła związanych z nimi kosztów.

UOKiK zakwestionował również zapis wskazujący warszawski sąd jako właściwy do rozstrzygania ewentualnych sporów. Zdaniem urzędu ogranicza to prawa studentów spoza stolicy, którzy mogliby dochodzić swoich roszczeń przed sądem właściwym dla miejsca zamieszkania.

Internetowe serwisy i umowy z opłatami WSKZ wzbudziły wątpliwości urzędu

W sprawie wrocławskiej uczelni do UOKiK trafiały zgłoszenia dotyczące możliwych naruszeń obowiązków informacyjnych uczelni. Wyższa Szkoła Kształcenia Zawodowego we Wrocławiu prowadzi działalność edukacyjną oraz kilka serwisów internetowych z ofertą studiów.

UOKiK zakwestionował oznaczenia przycisków na stronach WSKZ, które prowadziły do przypadkowego zawarcia płatnej umowy. Zdaniem urzędu nazwy takie jak "Załóż konto/Aplikuj" mogły wprowadzać klientów w błąd, ponieważ nie wskazywały jasno na obowiązek zapłaty. Zgodnie z przepisami przycisk powinien jednoznacznie informować o odpłatnym zobowiązaniu.

Podobny problem urząd wytykał już platformom zakupowym – gdy UOKiK postawił zarzuty Temu, chodziło m.in. o to, że konsument nie wie, z kim i w którym momencie zawiera umowę.

Niejasne zasady i zgody ukryte w regulaminach. Uczelniom grożą dotkliwe kary

UOKiK zwrócił również uwagę na to, że na platformie uczelni nie jest jasno określone, za co odpowiada uczelnia, a za co inne szkoły współpracujące z serwisem. Zdaniem urzędu konsumenci mogą nie wiedzieć, z kim faktycznie zawierają umowę i kto odpowiada za organizację zajęć. Dotyczyło to m.in. studentów, którzy spodziewali się zajęć we Wrocławiu, a trafiali na inną uczelnię.

Urząd zakwestionował również uznawanie akceptacji regulaminu za zgodę na rozpoczęcie nauki przed końcem terminu na odstąpienie od umowy. Według urzędu taka zgoda musi być wyrażona oddzielnie i w sposób jednoznaczny. Podobny mechanizm "zgody przez regulamin" zakwestionowano w maju, gdy pojawił się zarzuty od UOKiK dostał Bolt.

Za nieuczciwe praktyki obu uczelniom grozi kara do 10 proc. obrotu. To nie są puste groźby – UOKiK miał rok bez litości dla firm, a łączna wartość nałożonych w 2025 r. kar przekroczyła 1,15 mld zł.

Sonda

Czy spotkałaś/-eś się z nieuczciwymi praktykami uczelni wyższych?

0 odpowiedzi