Inwestor giełdowy
Kontrakty terminowe nie służą tylko do spekulacji. Foto: insta_photos/Shutterstock

W ostatnich miesiącach w mediach często pojawia się termin "kontraktów terminowych" (tzw. futures) na ropę. Powodem było oczywiście spore zamieszanie na rynku "czarnego złota". Czym jednak są te instrumenty giełdowe? Od razu podpowiem: nie chodzi tylko o spekulację.

REKLAMA

Kontrakt terminowy to tak naprawdę umowa dotycząca zakupu czegoś w przyszłości. Tyle że będąca przedmiotem obrotu giełdowego.

Kontrakty terminowe, czyli co? Na czym polegają futures

Wyobraź sobie, że umawiasz się dziś na zakup czegoś w przyszłości. Może być to na przykład tona pszenicy czy baryłka ropy. W ramach kontraktu ustalasz już teraz cenę, jaką jesteś w stanie zapłacić. Niezależnie od tego, czy cena na rynku wzrośnie czy spadnie, ty i sprzedawca trzymacie się tej umowy. Właśnie tak w dużym uproszczeniu działają kontrakty terminowe, czyli tzw. futures (stąd też nazwa: słowo "futures" odnosi się do przyszłości).

Najczęściej futures dotyczą np. surowców, walut, a nawet kryptowalut (tak, istnieją kontrakty terminowe na bitcoina).

Najważniejsze elementy kontraktu to przedmiot handlu (to co kupujemy lub sprzedajemy: np. ropa, złoto), jego ilość i przyszła cena. Ustalamy też tzw. zapadalność, czyli datę realizacji umowy.

Jak zarobić na rynku futures?

Jak to wszystko działa w praktyce? Jak inwestorzy zarabiają na rynku futures?

Załóżmy, że dziś cena ropy wynosi 100 dolarów za baryłkę. Kupujesz więc kontrakt futures, który pozwala Ci kupić baryłkę ropy za 100 dolarów za np. 3 miesiące (termin jest do ustalenia i zależy od rodzaju futures).

Jesteś więc posiadaczem kontraktu, który pozwoli ci kupić baryłkę "czarnego złota" za 100 dolarów. W pierwszym scenariuszu, który przeanalizujemy, cena rośnie. W efekcie za 3 miesiące ropa kosztuje 120 dolarów. Ty kupujesz ją za 100, więc zarabiasz 20 dolarów na baryłce.

Jest jednak też scenariusz numer 2: w nim cena spada np. do 80 dolarów. Ty jednak nadal musisz kupić ją za 100 dolarów, więc w efekcie straciłeś 20 dolarów.

Jak rozlicza się futures?

Najpopularniejszą formą rozliczenia kontraktu jest rozliczanie gotówkowe. Wtedy zysk lub strata jest automatycznie dopisywana do salda konta maklerskiego inwestora (jako różnica między kursem otwarcia a kursem zamknięcia futures).

Oczywiście alternatywą jest rozliczenie fizyczne (w naturze), które polega na faktycznym dostarczeniu towaru do kupującego.

Po co w ogóle istnieją futures?

Czy więc chodzi tylko o zakład z rynkiem o przyszłą cenę danego towaru? Nie, kontrakty futures to też zabezpieczenie (hedging). Firmy używają ich, żeby chronić się przed zmianami cen.

Ponownie spójrzmy na przykłady z życia. Linia lotnicza kupuje futures na paliwo, żeby uniknąć wzrostu cen. Rolnik sprzedaje z kolei futures na zboże, żeby mieć pewność swojej ceny sprzedaży. Po prostu futures pozwala danemu podmiotowi "zaklepać" cenę za dany towar.

W przypadku spekulacji inwestorzy próbują zarobić na zmianach cen, ale bez zamiaru faktycznego kupna towaru za pomocą futures. Mogą też zabezpieczać się tak przed spadkami na giełdzie.

Najczęściej mają już dany towar (np. akcje, bitcoina), ale dokupują kontrakt terminowy jako swoistą polisę ubezpieczeniową. Jeśli cena rynkowa spadnie, tracą na rynku (spada wartość ich aktywów), ale zyskują na posiadanym kontrakcie. Jeśli z kolei cena wzrośnie, zyskują na posiadanym towarze, ale tracą na kontrakcie. Efekt końcowy pozwala im zachować pewną stabilizację w portfelu inwestycyjnym.

Podsumowanie

Kontrakty futures to więc narzędzia finansowe pozwalające "zamrozić" cenę dziś na przyszłość. Są używane zarówno przez firmy do zabezpieczenia ryzyka, jak i przez inwestorów do spekulacji. Choć mogą być bardzo przydatne, wymagają zrozumienia zasad działania i jak każda inwestycja wiążą się z ryzykiem.

Sonda

Czy inwestowanie w futures to interesująca forma zarabiania na giełdzie?

0 odpowiedzi

Niniejszy materiał ma charakter wyłącznie informacyjny i edukacyjny. Nie stanowi porady inwestycyjnej, rekomendacji ani sugestii nabycia lub zbycia jakichkolwiek instrumentów finansowych. Przedstawione treści opierają się na publicznie dostępnych informacjach i nie uwzględniają indywidualnej sytuacji finansowej czytelnika. Decyzje inwestycyjne podejmujesz wyłącznie na własne ryzyko. Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za decyzje podjęte na podstawie niniejszego materiału. Przed podjęciem decyzji inwestycyjnych zalecamy konsultację z licencjonowanym doradcą inwestycyjnym.