Czerwień giełdy na tle ropy naftowej.
Eskalacji konfliktu na Bliskim Wschodzie towarzyszy czerwień na giełdach: ceny ropy idą w górę, złoto traci, dolar się umacnia, a indeks Kospi nurkuje w dół. Fot. QQMinh88/Shutterstock

Odwetowe uderzenie USA na cele w Iranie wywołało natychmiastową reakcję globalnych inwestorów. Ceny ropy gwałtownie wzrosły, a amerykańska waluta się umacnia.

REKLAMA

Niedzielne wydarzenia przyniosły potężny wstrząs na Bliskim Wschodzie, a równie gwałtownie, jak doszło do eskalacji, zmieniły się nastroje na światowych rynkach finansowych.

Amerykańskie Dowództwo Centralne (CENTCOM) przeprowadziło uderzenia odwetowe na cele w Iranie, co miało osłabić zdolność Teheranu do atakowania cywilnych statków handlowych. Choć Pentagon uspokaja, że żegluga w strategicznej Cieśninie Ormuz odbywa się trasą południową, irańskie media państwowe ogłosiły całkowite zamknięcie szlaku. Ta wojna informacyjna momentalnie przełożyła się na ogromną nerwowość inwestorów i zalała giełdy czerwienią.

Ceny paliw. Ropa naftowa mocno w górę

Rynek surowców zareagował natychmiastowo. Europejska ropa typu Brent podrożała o około 4,30 proc., przebijając barierę 79 dolarów za baryłkę, z kolei amerykańska odmiana WTI wzrosła do poziomu 74,50 dolara. Wyższe ceny ropy to jasny sygnał ostrzegawczy dla konsumentów – widmo droższych paliw na stacjach paliw staje się bardzo realne.

Sytuacja ta napędziła również spekulacje, że amerykański Fed zostanie zmuszony do kolejnych podwyżek stóp procentowych, by okiełznać presję inflacyjną. W efekcie rentowności 10-letnich obligacji skarbowych USA skoczyły do poziomu 4,58 proc., a papiery 2-letnie osiągnęły minima cenowe (i najwyższe rentowności) nienotowane od lutego 2025 roku.

Strach nie pomógł metalom szlachetnym. To nie pierwszy raz, gdy chaos z USA obniża wartość złota. Wizja wyższych stóp w USA zepchnęła złoto w dół o 1,1 proc., a srebro potaniało o blisko 2,6 proc.. W pogoni za gotówką ucierpiał też rynek krypto: Bitcoin stracił prawie 2 proc. wartości, a Ether osunął się do 1 780 dolarów.

W obliczu chaosu inwestorzy masowo uciekają do tradycyjnej "bezpiecznej przystani" – dolara amerykańskiego. Zielony umocnił się względem wszystkich walut z koszyka G10. Kurs EUR/USD osunął się do poziomu 1,1404, a japoński jen osłabił się do około 162 za dolara.

Giełdowy dramat

Prawdziwy horror rozegrał się na parkietach giełdowych w Azji. Indeks MSCI Asia Pacific stracił 1,7 proc., a w Seulu tamtejszy Kospi zanurkował aż o 8 proc.. Sektor technologiczny przeżył tąpnięcie – gigant półprzewodników SK Hynix stracił ponad 13 proc. wartości, zaledwie chwilę po udanym debiucie na Wall Street.

Kontrakty na amerykański Nasdaq 100 spadły o 1,1 proc., a giełdy w Europie rozpoczynają sesje od wyraźnych zniżek.

Widzimy jakie znaczenie dla światowego handlu surowcami energetycznymi ma Cieśnina Ormuz. Każde zakłócenie i groźba konfliktu jest niczym cios w czułe miejsce, a trwające do tej pory rozmowy dyplomatyczne zakończyły się bardzo gwałtownie.

Co to oznacza dla Polaków?

Minister energii Miłosz Motyka mówił o powrocie programu Ceny Paliw Niżej w obliczu kolejnego kryzysu cen paliw. Obserwując wydarzenia na Bliskim Wschodzie, możemy się spodziewać, że teraz nastąpi to prędzej, niż później. Obecnie ceny paliw w miastach potrafią różnić się o niemal złotówkę na litrze.

Oznacza to na początek wyskok cen paliw w górę, a co za tym idzie również cen w sklepach. Po wstrzymaniu programów osłonowych z dniem 1 lipca br. Business Insider Polska raportuje o wzroście cen podstawowych produktów w sklepach. W ujęciu tygodniowym o 1 proc. podniosły się średnio o 98 groszy.

Nasze obecne koszyki zakupowe nadal wypadają korzystniej niż w 2025 roku, ale eskalacja wojny USA z Iranem ponownie uderzy rykoszetem w całą Europę, w wiele gałęzi gospodarki. Jedną z nich jest branża lotnicza, a o wpływie konfliktu na ceny biletów ostrzegał prezes linii Ryanair, Michael O'Leary mówiąc, że najbliższej zimy "linie lotnicze posypią się jak domek z kart". Jego zdaniem, jeśli konflikt się przeciągnie o kolejny rok, wiele linii lotniczych bez solidnych zabezpieczeń na kryzys paliwowy nie przetrwa na rynku.