
Światowe browary wysyłają wyraźny sygnał. Produkcja piwa maleje, a Polska znalazła się w gronie krajów, które najmocniej odczuły ten trend. Dane pokazują spadki nie tylko w naszym kraju, ale również w Niemczech, które od lat należą do największych producentów piwa na świecie. Powodów jest kilka, a ich skutki mogą odczuć zarówno konsumenci, jak i cała branża.
Światowa produkcja piwa w 2025 roku zmniejszyła się o 0,7 proc., czyli o około 1,4 mld litrów. Europa zakończyła rok ze spadkiem o 1,6 proc., a największy wpływ na ten wynik miały Polska i Niemcy. Jednocześnie zmieniają się nawyki konsumentów, rośnie zainteresowanie napojami bezalkoholowymi, a branża gastronomiczna nadal mierzy się z problemami. Wszystko to sprawia, że złoty trunek traci swoją dotychczasową pozycję.
Produkcja piwa zmniejsza się z roku na rok. Polska i Niemcy ciągną europejskie wyniki w dół
Europa wyprodukowała 51 mld litrów piwa, jednak wynik okazał się słabszy niż rok wcześniej. Największe spadki odnotowano właśnie w Polsce i Niemczech. Niemieckie browary uwarzyły niespełna 7,9 mld litrów piwa, czyli blisko 6 proc. mniej niż rok wcześniej, choć kraj utrzymał miejsce w światowej czołówce producentów.
Na pozostałych kontynentach sytuacja wygląda różnie. Azja zanotowała spadek o 1,2 proc., Ameryka Północna o 1,9 proc., a Australia i Oceania aż o 2,4 proc. Na plusie znalazły się jedynie Ameryka Południowa oraz Afryka, gdzie produkcja piwa wzrosła odpowiednio o 1,7 i 2,6 proc.
Zobacz także
Piwo traci na popularności. Branża piwowarska mierzy się z kolejnymi problemami
Maleje nie tylko produkcja piwa, ale także rynek chmielu. Powierzchnia upraw skurczyła się o 5,5 proc., a zbiory spadły o 3,8 proc. To oznacza większą presję na producentów, którzy już dziś zmagają się z wysokimi kosztami działalności i słabszym popytem.
Na spadek sprzedaży wpływa kilka czynników:
Według danych z Niemiec od 2019 roku tamtejszy rynek piwa skurczył się już o około 18 proc. To pokazuje, że nie jest to jednorazowe zjawisko.
Branża piwowarska znalazła się pod presją. Nowe przepisy mogą jeszcze bardziej zmienić rynek
Zmiany dotyczą nie tylko produkcji. W Polsce trwają także prace nad projektami zaostrzającymi przepisy dotyczące alkoholu. Wśród propozycji pojawiają się ograniczenia reklam oraz sprzedaży w określonych miejscach i godzinach. To może dodatkowo wpłynąć na funkcjonowanie rynku.
Mimo spadków piwo pozostaje jednym z najpopularniejszych alkoholi, jednak producenci coraz częściej dostosowują ofertę do nowych oczekiwań klientów. Większą rolę odgrywają napoje bezalkoholowe i niskoalkoholowe, a branża szuka sposobów na zatrzymanie odpływu konsumentów. Najbliższe lata pokażą, czy obecny trend okaże się chwilowym osłabieniem, czy początkiem głębszej zmiany na światowym rynku piwa.
Czy piwo będzie traciło popularność w kolejnych latach?
1 odpowiedzi






