
To jedna z najbardziej niezwykłych historii polskiego biznesu. Za globalnym odrodzeniem legendarnej marki Polaroid stoi rodzina polskiego inwestora, a teraz jej kultowe analogowe aparaty zaczną powstawać nad Brdą. W Bydgoszczy ruszy zakład produkcyjny i centrum technologiczne, które przejmie część montażu zlecanego do tej pory w Azji. Prześwietlamy kulisy tej inwestycji.
Polska staje się europejskim zagłębiem dla marek z duszą. Produkcja projektowanych przez Polaroid aparatów, wyciągana powoli z azjatyckich fabryk podwykonawców, znajdzie dom w województwie kujawsko-pomorskim. Niewielki, kameralny zakład z Bydgoszczy ma napędzać globalny rynek nostalgicznej fotografii.
Poszukują inżynierów dla ikony popkultury. W Polsce powstanie zakład Polaroida
Fotografia natychmiastowa przeżywa od kilku lat renesans. Drukowane w kilka sekund kwadratowe zdjęcia o charakterystycznym, analogowym klimacie opanowały imprezy, festiwale i domowe albumy generacji Z. Mało kto jednak wie, że za globalną reaktywacją i spektakularnym sukcesem ikonicznej marki Polaroid stoi polski kapitał. Teraz ta historia zatacza niezwykłe koło – aparaty amerykańsko-holenderskiej ikony będą montowane i projektowane w Polsce.
Jak dowiedział się magazyn Forbes, wybraną lokalizacją dla nowego centrum technologicznego oraz zakładu produkcyjnego marki została Bydgoszcz. To kolejny sygnał szerszego trendu, w którym międzynarodowe koncerny lokują zaawansowaną produkcję nad Wisłą – niedawno opisywaliśmy, jak amerykański gigant rozbuduje fabrykę w Polsce, a Rzeszów zyskuje globalne znaczenie.
"Ikoniczna marka, maleńka firma". Co powstanie w Bydgoszczy?
O inwestycji zrobiło się głośno, gdy na profilach rekrutacyjnych w serwisie LinkedIn zaczęły pojawiać się oferty pracy dla inżynierów i menedżerów, sygnowane przez agencję Glasford International (PSI Polska). Procesem rekrutacji steruje bezpośrednio centrala spółki Polaroid B.V. z siedzibą w Amsterdamie, a jej szefowa ds. pozyskiwania talentów, Sivita Nourzad, podsumowuje projekt krótko: "ikoniczna marka, maleńka firma".
To idealnie oddaje charakter planowanej inwestycji. Zakład produkcyjny i centrum badawcze ruszą w Bydgoszczy nie wcześniej niż w 2027 roku. Fabryka ma być obiektem kameralnym, wysoce wyspecjalizowanym i zatrudniającym docelowo kilkadziesiąt osób – głównie inżynierów, technologów i menedżerów zarządzania produkcją.
Dotychczas produkcja aparatów projektowanych przez Polaroida była w całości zlecana zewnętrznym podwykonawcom w Azji, a inwestycja w Bydgoszczy oznacza przeniesienie kluczowych linii montażowych do Europy. Z bydgoskich taśm ma schodzić co najmniej jedna (a potencjalnie nawet wszystkie cztery główne) linia analogowych aparatów do fotografii natychmiastowej.
Ten kierunek – powrót produkcji z Azji bliżej rynku zbytu – nabiera w Polsce rozpędu. Pisaliśmy już, że firmy uciekają z Chin do Polski, a to, co stało się z płacami, przechodzi wszelkie wyobrażenia, bo o przenosinach, decyduje dziś nie tania siła robocza, lecz jakość, bliskość geograficzna i krótszy czas dostaw.
Zobacz także
Polak, który uratował magię analogowych zdjęć
Żeby zrozumieć, dlaczego wybór padł właśnie na Polskę, trzeba cofnąć się do 2008 roku. To wtedy dotychczasowi właściciele Polaroida ogłosili bankructwo, zamknięcie fabryk i ostateczny koniec produkcji natychmiastowych błon światłoczułych. Słynny "kwadratowy kadr" miał na zawsze zniknąć z powierzchni ziemi.
Wtedy do akcji wkroczyła grupa holenderskich i austriackich pasjonatów, tworząc The Impossible Project. Odkupili oni maszyny z zamykanej fabryki w Enschede w Holandii i w wynajętym obiekcie próbowali na własną rękę odtworzyć skomplikowaną chemię fotografii analogowej. Już wtedy naTemat opisywał ten projekt niemożliwy i drugie życie kultowego polaroida.
Przełom nadszedł w 2012 roku, gdy głównym inwestorem i większościowym udziałowcem The Impossible Project został polski przedsiębiorca Sławomir Smołokowski. Polak dofinansował badania i uratował firmę przed finansowym zatonięciem. Pięć lat później, w 2017 roku, Sławomir Smołokowski wraz z synem Oskarem poszli o krok dalej – odkupili od amerykańskich właścicieli prawa do samej marki Polaroid.
Rebrandowali firmę najpierw na Polaroid Originals, a następnie powrócili do czystej, legendarnej nazwy Polaroid. Pod ich wodzą (Oskar Smołokowski pełni dziś funkcję CEO) marka odzyskała dawny blask, stając się ponownie hitem sprzedażowym na całym świecie.
Dlaczego właśnie Bydgoszcz?
Decyzja o ulokowaniu fabryki w Bydgoszczy to efekt dojrzałości polskiego rynku inżynieryjnego. Polska od lat słynie z wysokiej klasy specjalistów z zakresu mechaniki precyzyjnej, mechatroniki, chemii oraz elektroniki. Dla kameralnej, luksusowej produkcji analogowej – która wymaga niezwykłej dbałości o detale, a nie masowej, taniej siły roboczej – Bydgoszcz oferuje idealne zaplecze kadrowe i logistyczne w centrum Europy.
To zresztą argument, który przyciąga nad Wisłę kolejnych graczy – podobnie jak wtedy, gdy tajwański Foxconn wsparł budowę "Izery", a polski elektryk dostał nową szansę.
Dla regionu kujawsko-pomorskiego to ogromny prestiż. Bydgoszcz zyskuje w swoim portfolio markę rozpoznawaną w każdym zakątku globu. A dla samych miłośników fotografii to jasny sygnał: analogowa magia nigdzie nie odchodzi, a jej nowe serce bije teraz w Polsce.
Źródło: Forbes.






