Ministra Agnieszka Dziemianowicz-Bąk.
Emerytura w wieku 65 lat dla kobiet bez dzieci? Minister rodziny reaguje na pomysł zmian w emeryturach i składa jasną deklarację. Fot. Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej

Wiek emerytalny dla kobiet, które nie mają dzieci, ma zostać podwyższony do 65 lat? Ministra rodziny reaguje na pomysł zmian w emeryturach i składa jasną deklarację. "Nie będzie żadnego podwyższania wieku emerytalnego" – powiedziała Agnieszka Dziemianowicz-Bąk w programie "Jeden na jeden" w TVN24.

REKLAMA

Ministra rodziny Agnieszka Dziemianowicz-Bąk zapewniła, że rząd nie planuje podniesienia wieku emerytalnego ani uzależniania go od liczby dzieci. Podkreśliła też, że rząd nie zamierza różnicować zasad przechodzenia na emeryturę ze względu na to, czy ktoś w ogóle ma dzieci.

Przypomnijmy, że za rządu PO-PSL wiek emerytalny kobiet i mężczyzn był równy: stopniowo rósł do 67 lat (wraz z wydłużaniem się długości życia społeczeństwa). Po dojściu do władzy PiS obniżył i zróżnicował wiek emerytalny ze względu na płeć: kobiety mają przechodzić na emeryturę wcześniej (60 lat), a mężczyźni później (65 lat).

Podwyższenie wieku emerytalnego w Polsce? Jasna deklaracja ministry Dziemianowicz-Bąk

To reakcja na propozycję minister funduszy i polityki regionalnej Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz. Zaproponowała, aby wiek emerytalny kobiet zależał od macierzyństwa.

Dziemianowicz-Bąk odcięła się od tego pomysłu. – Chcę to bardzo jasno zakomunikować: nie będzie żadnego podwyższania wieku emerytalnego ani kobietom, ani mężczyznom. Nie będzie żadnego liczenia dzieci i karania kobiet czy mężczyzn za to, że nie mają dzieci – powiedziała w TVN24.

Ministra Dziemianowicz-Bąk zaznaczyła, że jest gotowa rozmawiać o zmianach w systemie emerytalnym, ale w innym kierunku.

Uważam, że wiek emerytalny powinien być zrównany, ale bez podwyższenia. Możemy rozmawiać o tym, jak wiek zrównywać w dół. Rozmawiajmy o tym, jak wprowadzić emerytury stażowe – stwierdziła.

Część ekonomistów przekonuje, że przy obecnej demografii przyszedł czas na równy wiek emerytalny, a spór dotyczy wyłącznie tego, w którą stronę wyrównać granicę. Do Sejmu trafiła nawet petycja, której autor postuluje nowy wiek emerytalny dla wszystkich na poziomie 62 lat – jako kompromis między obecnymi progami dla kobiet i mężczyzn.

Warto pamiętać, że system już dziś przewiduje wyjątki od powszechnego wieku emerytalnego. Zasady określające, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę, obejmują m.in. osoby pracujące w warunkach szczególnych czy w szczególnym charakterze.

Szefowa resortu rodziny powiedziała również, że Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz nie konsultowała z nią swoich propozycji dotyczących emerytur.

– W mojej ocenie przedstawianie takich pomysłów nie jest odpowiedzialne. Wiem to po dziesiątkach spotkań w terenie i pytaniach przerażonych kobiet, które podchodzą i pytają, czy będziemy podnosić im wiek emerytalny. Nie zrobimy tego niezależnie od tego, jakie dany poseł czy minister ma indywidualne poglądy. Tak długo jak Lewica odpowiada za ten obszar, nie będzie podnoszenia wieku emerytalnego – podkreśliła.

Macierzyństwo a szybsza emerytura. Na czym polegał pomysł Pełczyńskiej-Nałęcz?

Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz przedstawiła swoją koncepcję w programie "Tłit" Wirtualnej Polski. Zakłada ona powiązanie wieku emerytalnego kobiet z macierzyństwem.

Matki mogłyby kończyć aktywność zawodową wcześniej, natomiast kobiety, które nie mają dzieci, przechodziłyby na emeryturę w wieku 65 lat. Według minister rozwiązanie miałoby zachęcać do posiadania dzieci, a jednocześnie uwzględniać trud związany z ich wychowaniem.

Problem w tym, że badania nad przyczynami rekordowo niskiej dzietności rzadko wskazują na system emerytalny. Kiedy pyta się kobiety wprost, dlaczego nie chcą mieć dzieci, w odpowiedziach dominują kwestie finansowe, mieszkaniowe, obawy o zdrowie i potrzeba niezależności – a nie perspektywa świadczenia odległego o kilkadziesiąt lat.

Z majowego sondażu IBRiS dla "Rzeczpospolitej" wynika, że 53,8 proc. ankietowanych opowiada się za zrównaniem wieku emerytalnego kobiet i mężczyzn. Najwięcej osób wskazało jednak rozwiązanie polegające na ustaleniu wspólnego wieku na poziomie 60 lat. Obecnie kobiety mogą przejść na emeryturę po ukończeniu 60 lat, a mężczyźni – 65 lat.

Sonda

Czy kobiety i mężczyźni powinni mieć równy wiek emerytalny?

0 odpowiedzi