
Polska firma z Wielunia stała się jednym z największych producentów naczep i przyczep w Europie. Wielton przez lata przejmował zagranicznych konkurentów, wchodząc m.in. do Francji, Włoch, Niemiec, Wielkiej Brytanii i Hiszpanii. Dziś konkuruje z największymi graczami branży.
Może mało osób o tym wie, ale Polska jest europejską potęgą na rynku naczep i przyczep do samochodów. Wielton, producent z Wielunia, to trzecia największa firma z branży w Europie, która konkuruje z gigantami m.in. z Niemiec.
Od warsztatu do europejskiego lidera. Tak rozwijał się Wielton
Swoje początki ma w latach 90. W 1996 właściciele warsztatu samochodowego, Krzysztof Tylkowski i Ryszard Prozner, założyli spółkę Wielton. Od samego początku zajmowali się naczepami, a dokładnie ich przebudową.
Na większą skalę firma zaczęła jednak rozwijać się w 2006 roku. Wtedy to bracia Mariusz i Paweł Szataniakowie kupili 60 proc. akcji spółki i przejęli nad nią kontrolę. Tym samym rodzeństwo stało się również twarzą diametralnych zmian. Wielton wszedł wtedy m.in. na Giełdę Papierów Wartościowych i zaczął sprzedawać produkty na rynek europejski.
Europejska ekspansja Wieltonu to jednak nie tylko sprzedaż naczep i przyczep. Np. w 2015 roku spółka przejęła ponad 65 proc. akcji Fruehauf Expansion, francuskiego giganta z branży, który posiadał wówczas około 40 proc. udziału w kluczowym segmencie tamtejszego rynku. Krok ten dał polskiemu producentowi mocny punkt oparcia w Europie Zachodniej i utorował drogę do kolejnych międzynarodowych przejęć.
Polski producent podbija Europę. Polska firma przejęła zachodnich konkurentów
W tym samym roku polski producent wykonał ważny ruch na rynku włoskim, nabywając kluczowe aktywa Compagnia Italiana Rimorchi. Transakcja obejmowała znane marki (Merker, Viberti, Cardi), park maszynowy, bazy odbiorców oraz unikalne know-how, co pozwoliło Wieltonowi zbudować solidną pozycję we Włoszech. Z kolei w 2017 roku bracia Szataniak skierowali ekspansję na rynek niemiecki, kupując 80 proc. udziałów w Grupie Langendorf – wiodącym wytwórcy naczep specjalistycznych, wykorzystywanych m.in. do transportu prefabrykatów betonowych oraz szkła.
Kolejnym milowym krokiem było wejście do Wielkiej Brytanii w 2018 roku. Wielton przejął wówczas 75 proc. udziałów w spółce Lawrence David, będącej jednym z czołowych brytyjskich producentów naczep, by w sierpniu 2022 roku stać się jej wyłącznym właścicielem.
Zobacz także
Dopełnieniem międzynarodowej strategii firmy z Wielunia było przejęcie pakietu kontrolnego w hiszpańskiej spółce Guillen Desarrollos Industriales, zrealizowane w latach 2021–2023. Ostatecznie przypieczętowało to obecność grupy na kluczowych rynkach Europy.
Wieluński producent nie jest w tym osamotniony – w branży TSL podobną drogą idzie Trans Polonia, która zarabia miliony tam, gdzie inni narzekają, i również kupuje zachodnioeuropejskich konkurentów. Poza logistyką ten sam scenariusz realizują firmy z zupełnie innych sektorów: choćby polska firma Vigo Photonics, która przejmuje rywala w USA.
Wielton inwestuje w technologie i zdobywa kontrakty największych firm
Firma konsekwentnie stawia również na własny rozwój technologiczny. W 2016 roku uruchomiła Centrum Badawczo-Rozwojowe wyposażone w unikalną stację do całopojazdowego badania naczep – ma być to jedyna tego typu instalacja w Polsce i zaledwie druga w całej Europie. Poza wcześniejszymi przejęciami zagranicznymi, uzupełnieniem struktury grupy było także utworzenie spółki Langendorf Polska.
Skala technologiczna przełożyła się na kontrakty z największymi. Kilka lat temu Amazon złożył duże zamówienie na przyczepy Wieltonu – chodziło o naczepy o zwiększonej pojemności dla giganta e-commerce.
Sukces producenta z Wielunia wygląda tym bardziej okazale, że jego najbliższe otoczenie rynkowe przechodzi trudny okres. Kryzys w polskim transporcie oznacza setki licencji oddawanych do rejestrów i topniejące marże przewoźników, czyli podstawowej grupy klientów producentów naczep.
Dziś Wielton to nie tylko czołowy gracz w Europie, ale też rzadki przykład polskiej firmy, która zamiast dać się wykupić zagranicznemu kapitałowi, sama przeprowadziła skuteczną ekspansję i przejmowała zachodnich konkurentów. Dołącza tym samym do grona polskich firm, które stworzyły konkurencję dla zagranicznych koncernów. Połączenie innowacji, odważnych decyzji biznesowych i konsekwencji sprawiło, że mały warsztat z Wielunia wyznacza dziś standardy na całym kontynencie.
Czy znasz Wielton?
0 odpowiedzi






