schabowy z WARS-u na tle foteli w pociągu
WARS nie chce być tylko stołówką na kołach. Dali ci schabowego w podróży, teraz zaoferują nocleg Fot. WARS / Instagram / Szymon / Unsplash / Montaż: InnPoland.pl

Marka, którą każdy Polak kojarzy z gorącą herbatą, jajecznicą i kawiarnianym wagonem przemierzającym kraj, robi krok w stronę biznesu stacjonarnego. Po dekadach serwowania posiłków na torach, WARS postanowił wejść na rynek nieruchomości i po wakacjach otwiera swój pierwszy warszawski hotel.

REKLAMA

Ponad osiemdziesiąt lat historii na torach i potężna rozpoznawalność nie wystarczyły – spóźniony o blisko dwie dekady pomysł na własną sieć noclegową wreszcie doczekał się realizacji. Spółka kojarzona z gastronomią pociągową zapowiada otwarcie nowoczesnego centrum konferencyjno-noclegowego na stołecznym Mokotowie. Czy to początek państwowej sieci hotelowej?

Od schabowego w wagonie do noclegów na Puławskiej

Historia zatoczyła koło. Zamiast budowania obiektów bezpośrednio przy dworcowych peronach, jak planowano przed laty, wybrano sprawdzone miejsce na mapie Warszawy. WARS przejmuje zarząd nad kompleksem przy ul. Puławskiej i celuje w wymagającego klienta biznesowego. Sprawdziliśmy, co kryje się za kulisami nowej strategii PKP.

Marka WARS to dla większości Polaków synonim podróży, szumu kół uderzających o tory i pierogów oraz zapachu kawy serwowanej w pociągach dalekobieżnych. Przedsiębiorstwo obecne na polskim rynku od 1948 roku, kojarzone dotąd niemal wyłącznie z gastronomią kolejową, wagonami sypialnymi i strefami bistro, postanowiło wyjść poza ciasne ramy przedziałów. Że apetyt na wagon restauracyjny wciąż jest spory, pokazywały zresztą statystyki, gdy pasażerowie wybrali hity Warsa – z kotletem schabowym na czele.

Po wakacjach w stolicy ruszy pierwszy obiekt hotelowy sygnowany tą marką. To nie tylko próba rozszerzenia oferty, ale przemyślana dywersyfikacja biznesowa w ramach zaktualizowanej strategii całej grupy kapitałowej.

Nowy adres na mapie stolicy. 50 pokoi na Mokotowie

Debiut na rynku noclegowym odbędzie się przy ul. Puławskiej w Warszawie. Kompleks, dysponujący 50 pokojami – w tym czterema wysoce komfortowymi apartamentami – do tej pory znajdował się w strukturach Transportowego Dozoru Technicznego.

Obiekt przechodzi obecnie fazę przygotowawczą, a nowo utworzona spółka celowa – WARS Hotele i Catering – prowadzi już rozmowy operacyjne i kontraktuje pierwsze wydarzenia dla sektorów komercyjnych. Kierunek nie jest zresztą całkiem nowy: już kilka lat temu WARS zaproponował catering na wesele, testując wychodzenie poza tory.

Za sterami projektu stanął Radosław Groblewski, dotychczasowy prezes zarządu głównej spółki gastronomicznej, posiadający wieloletnie, praktyczne doświadczenie w zarządzaniu obiektami hotelowymi na rynku prywatnym. Plan jest jasny: wycisnąć maksymalny potencjał biznesowy z przestrzeni, która do tej pory była wykorzystywana jedynie epizodycznie.

Drugie podejście do hotelowego marzenia

Co ciekawe, obecne wejście w branżę hotelarską nie jest pierwszym takim zrywem w historii przedsiębiorstwa. Już w 2008 roku kiełkował pomysł stworzenia ogólnokrajowej sieci trzygwiazdkowych obiektów lokalizowanych w sąsiedztwie głównych dworców kolejowych. Wtedy partnerem przedsięwzięcia miał być francuski koncern Accor, jednak ambitne plany ugrzęzły na etapie koncepcyjnym. Zapowiedź, że PKP otworzy myjnie i hotele, pojawiła się w strategii grupy już w lutym – teraz wchodzi w fazę realizacji.

Warto dodać, że próby tworzenia własnych sieci noclegowych przez państwowe podmioty to w Polsce znany schemat. Kilka lat temu Lasy Państwowe podjęły nieudaną w szerszym wymiarze próbę rozwijania franczyzowej sieci pod szyldem "Dobre z Lasu".

WARS postanowił jednak wyciągnąć wnioski z historii. Zamiast budowy od zera, przejmuje zarząd nad istniejącą infrastrukturą i oddziela segment biznesowy od turystycznego. Wejście na rynek noclegowy wymaga też uporządkowania formalności – o tym, jak łatwo się tu potknąć, przypomina sprawa, w której Gołębiewski w Pobierowie tłumaczy się z "hotelu" bez kategoryzacji.

Pasażer biznesowy zamiast kuracjusza

Kluczem do powodzenia projektu ma być dokładne sprofilowanie klienta. W strukturach państwowego przewoźnika działa już podmiot CS Natura Tour, zarządzający siecią dziesięciu ośrodków wypoczynkowych w znanych kurortach oraz centrum w warszawskim Wawrze.

Władze spółki podkreślają jednak, że o rywalizacji wewnętrznej nie ma mowy. CS Natura Tour skupia się na turystyce wypoczynkowej, wczasach rodzinnych i rekreacji w miastach uzdrowiskowych. Z kolei WARS Hotele i Catering wybiera klienta korporacyjnego, duże szkolenia, rezerwacje grupowe oraz eventy branżowe w centrum metropolii.

Co dalej? Nowa restauracja i pełne przejęcie przez PKP Intercity

Otwarcie obiektu na Mokotowie traktowane jest jako poligon doświadczalny. Jeśli wskaźniki obłożenia i rentowności wykażą założone wyniki, firma nie wyklucza sięgania po kolejne nieruchomości z bogatego portfela PKP S.A. Docelowo oferta noclegowa mogłaby stać się płynnym dopełnieniem pakietu usług dla pasażerów pociągów.

Równolegle rozwijana jest stacjonarna gastronomia. Po sukcesie punktów gastronomicznych na Dworcu Centralnym, w kolejnym roku planowane jest uruchomienie nowej, dużej restauracji przy ul. Ogrodowej 48 na stołecznej Woli. Pytanie, jak wypadnie cennik – bo gdy w wagonach WARS podnosił ceny, schabowy zbliżył się do 40 zł i wywołał lawinę komentarzy.

W tle tych inwestycji dochodzi do uporządkowania kwestii właścicielskich. Wszystko wskazuje na to, że PKP Intercity przejmie pozostałe akcje należące do Skarbu Państwa (ponad 49,9 proc.) i stanie się jedynym właścicielem spółki. Zarząd uspokaja jednak sentymentalnych podróżnych: kultowa nazwa i tradycyjne logo nie znikną z krajobrazu polskiej kolei.