Krystyna Pawłowicz
Krystyna Pawłowicz może mieć problemy. Reforma TK może zmienić jej sytuację Fot. Lukas Plewnia / Wikimedia Commons

Krystyna Pawłowicz może mieć poważne problemy. Reforma Trybunału Konstytucyjnego, zapowiadana na jesień, może zmienić układ sił w instytucji. Była sędzia TK, mimo przejścia w stan spoczynku, nadal pozostaje aktywna publicznie. Ekspert wskazuje, że może to mieć dla niej konsekwencje.

REKLAMA

Zapowiadana na jesień reforma Trybunału Konstytucyjnego może doprowadzić do zmian na stanowisku prezesa i utworzenia nowej większości w instytucji. Efekty tych przekształceń mogą odbić się również na Krystynie Pawłowicz.

Reforma Trybunału Konstytucyjnego zmieni układ sił

Zaprzysiężona w grudniu 2019 r. Krystyna Pawłowicz miała orzekać w TK do końca 2028 r. Złożyła jednak wniosek o wcześniejsze odejście i 5 grudnia 2025 r. – ponad trzy lata przed terminem – przeszła w stan spoczynku.

Tło tych zmian jest szersze niż jedna kadencja. Jak pisaliśmy, chaos z Trybunałem kosztuje miliardy, politycy się kłócą, gospodarka krwawi, a Komisja Europejska nie przestała monitorować statusu TK jako organu kontrolującego legislację. Kluczowe dla przyszłego układu sił jest też orzeczenie ze Strasburga – niemieckie media o paraliżu w Polsce piszą, że prezydent idzie na noże z rządem, bo ETPC uznał, że czterech sędziów powinno podjąć pracę.

Jak opisuje "Fakt", powołanie Krystyny Pawłowicz do TK w grudniu 2019 r. budziło spore kontrowersje. Krytycy wskazywali na jej dotychczasowe silne zaangażowanie po stronie PiS, co kwestionowało bezstronność sędziego, a także podnosili wątpliwości związane z kryterium wieku.

Odejście w stan spoczynku nie oznaczało jednak wycofania się Pawłowicz z przestrzeni publicznej. Była sędzia zachowuje dużą aktywność w serwisie X, gdzie regularnie zamieszcza cięte komentarze polityczne – uderzając w nich m.in. w rządzącą koalicję oraz podejmując temat migracji. Jak zauważa w rozmowie z "Faktem" były prezes TK prof. Andrzej Zoll, publiczna działalność sędzi może skutkować wszczęciem postępowania dyscyplinarnego, co w najsurowszym scenariuszu grozi utratą stanu spoczynku.

Krystyna Pawłowicz może stracić emeryturę za aktywność publiczną

– Jest taka możliwość, ponieważ sędzia w stanie spoczynku jest zobowiązany do przestrzegania tych samych norm, które obowiązują czynnego sędziego. Musi także zachować godność sędziego Trybunału. Odpowiedzialność dyscyplinarna dotyczy więc zarówno pani Pawłowicz, jak i mnie. Tutaj nie mam żadnych wątpliwości – mówi prof. Zoll.

Były szef TK wskazuje, że sędziowie w stanie spoczynku również podlegają odpowiedzialności dyscyplinarnej, choć krytykuje obecną procedurę. W jego ocenie błędem jest orzekanie czynnych sędziów TK we własnych sprawach – funkcję sądu dyscyplinarnego powinni pełnić sędziowie w stanie spoczynku. Podkreśla jednak, że mimo wadliwych przepisów, możliwość wyciągnięcia konsekwencji prawnych wciąż istnieje.

Jak zaznacza konstytucjonalista, widmo kary nie kończy się na upomnieniu czy naganie – katalog sankcji jest znacznie szerszy.

– Pani Pawłowicz mogłaby zostać wymierzona jedna z szeregu kar – od upomnienia i nagany, poprzez na przykład ograniczenie wypłat świadczenia z tytułu stanu spoczynku. Jest także możliwość pozbawienia stanu spoczynku w ogóle – twierdzi były prezes TK.

Stawka w tym sporze jest wysoka. Sędzia w stanie spoczynku pobiera bowiem 75 proc. dotychczasowego uposażenia. W przypadku Krystyny Pawłowicz przekłada się to na miesięczną kwotę przekraczającą 16 tys. zł.

Prof. Zoll zaznacza, że sam Trybunał nie ma uprawnień do rozstrzygania o statusie Krystyny Pawłowicz i jej powołaniu. Rozwiązanie tej kwestii wymaga ścieżki ustawodawczej – uchwalenia odpowiednich przepisów przez parlament i podpisania ich przez prezydenta.

Sonda

Czy sędzia TK w stanie spoczynku powinien ponosić odpowiedzialność za publiczne wypowiedzi?

1 odpowiedzi