
Polska Marynarka Wojenna dostała nowe, potężne wsparcie. W Gdyni odbył się chrzest fregaty ORP Wicher, pierwszego okrętu programu Miecznik. Donald Tusk pojawił się w nadbałtyckiej stoczni i nie krył emocji. Powiedział tam coś ważnego.
To pierwszy z trzech nowych okrętów, które mają wzmocnić polską flotę. ORP Wicher powstaje w ramach programu Miecznik, największego programu modernizacyjnego Marynarki Wojennej. Wartość całego przedsięwzięcia wzrosła z początkowych około 8 do około 15 mld zł. Wodowanie fregaty zaplanowano na 13 sierpnia, czyli dzień po ceremonii chrztu.
Donald Tusk o ORP Wicher na uroczystości w Gdyni. "Będziemy morską potęgą"
Donald Tusk nie ma wątpliwości, że uroczystość w Gdyni ma znaczenie wykraczające poza samą budowę jednego okrętu. Premier spotkał się z pracownikami, którzy uczestniczyli w powstawaniu fregaty i mówił o polskim przemyśle stoczniowym i wykorzystaniu nowoczesnych technologii. Podkreślał, że projekt rozwijał się przez ponad dekadę.
– Polski przemysł stoczniowy to jest powód do dumy. To są tysiące miejsc pracy, najwyższe technologie i wielkie inwestycje.
Tusk o sukcesie mówił także w kontekście bezpieczeństwa Bałtyku. Premier wskazywał, że Polska musi chronić porty, elektrownie, infrastrukturę offshore oraz inne obiekty o znaczeniu strategicznym.
– Mamy polski sukces. (...) Polska odwróciła się twarzą i sercem w kierunku Bałtyku. Będziemy morską potęgą – powiedział Donald Tusk podczas spotkania w Gdyni. Jak dodał, nowe rozwiązania mają być powodem do dumy również ze względu na udział polskich firm w realizacji projektu. Czyli, tzw. local content.
ORP Wicher wychodzi z cienia. Wiemy, co potrafi nowa polska fregata
Tusk chwali się, że Polska zbudowała jednostkę opartą na brytyjskim projekcie Arrowhead 140, ale dostosowaną do wymagań polskiej armii. ORP Wicher ma około 140 metrów długości i wyporność sięgającą 6,5 tys. ton. Okręt będzie mógł osiągać ponad 30 węzłów, czyli około 55 km/h, a jego zasięg ma wynosić około 8000 mil morskich. Przewidziano załogę liczącą do 180 marynarzy i autonomię operacyjną do 30 dni.
Uzbrojenie sprawia, że nie jest to zwykły okręt patrolowy. Mieczniki mają odpowiadać m.in. za obronę powietrzną oraz zwalczanie celów nawodnych. ORP Wicher otrzyma wyrzutnie Mk 41 VLS dla pocisków CAMM i CAMM-ER, poczwórne wyrzutnie przeciwokrętowych pocisków NSM, armatę Leonardo Super Rapid kal. 76 mm oraz systemy artyleryjskie OSU-35K. Pociski przeciwlotnicze CAMM-ER mogą razić cele z odległości ponad 45 km, a NSM ponad 200 km.
Zobacz także
Historyczny moment na Bałtyku. Program Miecznik ma zastąpić stare fregaty
Historyczny moment na Bałtyku oznacza również zmianę pokoleniową w polskiej flocie. ORP Wicher ma być pierwszym z trzech Mieczników. Kolejne jednostki otrzymają nazwy ORP Burza i ORP Huragan. Wszystkie mają docelowo zastąpić mocno wyeksploatowane fregaty typu Oliver Hazard Perry, które pamiętają jeszcze lata 80. XX wieku. Zakończenie całego programu przewidziano do końca 2031 roku.
Nowe fregaty mają chronić szlaki żeglugowe i infrastrukturę energetyczną, a także uczestniczyć w działaniach NATO. Sama ceremonia chrztu jest więc dopiero początkiem. 13 sierpnia ORP Wicher zostanie zwodowany, a później rozpocznie się kolejny etap przygotowania jednostki do służby. Polska flota zyskuje okręt, który ma być jednym z najważniejszych elementów jej przyszłych zdolności bojowych. Słowa premiera o "morskiej potędze" wybrzmiały w Gdyni wyjątkowo mocno.
Czy ORP Wicher sprawi, że Polska ma szansę stać się "morską potęgą", jak mówi Donald Tusk?
0 odpowiedzi






