Zdenerwowana kobieta trzymająca telefon i siedząca w samochodzie.
Fiskus kontroluje firmowe auta. Sama "kilometrówka" może nie wystarczyć Fot. ZoFot/shutterstock

Masz samochód firmowy i odliczasz 100 proc. VAT? Aby przekonać się, czy nie oszukujesz, skarbówka może sprawdzić nie tylko dokumenty, które trzymasz w biurze. Coraz większe znaczenie mają także dane z kamer rozpoznających tablice rejestracyjne. Jeśli zapisy w "kilometrówce" nie będą zgadzały się z tym, gdzie i jak poruszało się auto, przedsiębiorcę może czekać wezwanie, korekta podatku, odsetki, a nawet dodatkowa sankcja.

REKLAMA

Sprawa dotyczy przede wszystkim firm, które rozliczają samochód jako wykorzystywany wyłącznie do działalności gospodarczej. Fiskus porównuje ewidencję przebiegu auta z informacjami z systemu ANPR, czyli kamer automatycznie odczytujących numery rejestracyjne. Skarbówka wysyła listy do Polaków. Wśród adresatów są przedsiębiorcy, którzy muszą wyjaśnić rozbieżności dotyczące firmowych samochodów.

Skarbówka kontroluje samochody firmowe. Kamery sprawdzają "kilometrówkę"

Prowokacje skarbówki to może za mocne określenie, ale sama metoda kontroli może wywoływać sporo emocji. Samochód osobowy używany w firmie można rozliczać na dwa podstawowe sposoby. Przy wykorzystaniu mieszanym (profesjonalnym i prywatnym) przedsiębiorca co do zasady odlicza 50 proc. VAT. Nie musi wtedy prowadzić szczegółowej ewidencji każdego przejazdu. Pełne, 100-procentowe odliczenie VAT, wymaga natomiast spełnienia dodatkowych warunków. Podatnik powinien zgłosić pojazd na formularzu VAT-26 i prowadzić ewidencję przebiegu. Ci, którzy odliczają 100 proc. VAT za auto służbowe, ale korzystają z niego także do celów osobistych, mają się czego obawiać. Wydać może ich technologia do monitoringu.

"Kilometrówka" może zostać zestawiona z danymi z kamer ANPR. System rejestruje przejazdy samochodów w różnych punktach, a urząd może sprawdzić, czy wskazane w dokumentacji miejsce i czas przejazdu odpowiadają rzeczywistości. A więc na przykład weekendowy, prywatny wyjazd służbowym autem do miejscowości, której nie ma w firmowej ewidencji, może stać się powodem wezwania przedsiębiorcy do złożenia wyjaśnień.

Pełny VAT pod lupą. Rozbieżności mogą kosztować firmę tysiące złotych

Jeżeli przedsiębiorca nie będzie potrafił przekonująco wyjaśnić rozbieżności, może ponieść konsekwencje finansowe. Urząd może zakwestionować pełne odliczenie VAT i uznać, że samochód był wykorzystywany również prywatnie. Wtedy konieczna może być korekta wcześniejszych rozliczeń.

W podobnych sprawach pojawiają się kwoty sięgające kilkunastu, a nawet ponad 20 tys. zł. Trzeba doliczyć do tego odsetki, a w określonych przypadkach również sankcję podatkową. Dla przedsiębiorców posiadających jeden samochód może to być poważny wydatek. Przy kilku lub kilkunastu pojazdach ryzyko rośnie wielokrotnie.

Fiskus ma nowe narzędzie do kontroli samochodów służbowych. Co przedsiębiorca powinien sprawdzić?

Skarbówka bez słowa może podjąć kontrolę i nie musi jej zaczynać od wizyty w firmie. Cyfryzacja weryfikacji podatkowych zmienia sposób, w jaki urzędy mogą sprawdzać deklaracje przedsiębiorców. Dokumentacja firmy nie jest już jedynym źródłem informacji dla urzędników. Dane z systemów automatycznego rozpoznawania tablic mogą zostać wykorzystane do sprawdzenia, czy samochód rzeczywiście był użytkowany zgodnie z deklaracją przedsiębiorcy.

Najważniejsze jest, aby wpisy dotyczące wykorzystywania samochodu były kompletne i zgodne z rzeczywistymi przejazdami. Jeśli urząd wyśle wezwanie, nie warto go ignorować. Trzeba sprawdzić wskazane daty i miejsca oraz przygotować wyjaśnienia wraz z dokumentami potwierdzającymi cel podróży. Wszystko wskazuje na to, że znaczenie danych elektronicznych w sprawdzaniu podatków będzie rosło.

Sonda

Czy skarbówka powinna używać danych z kamer do kontroli aut firmowych?

1 odpowiedzi