
Wędrowałeś kiedyś górskim szlakiem i nagle zamiast podziwiać widoki musiałeś patrzeć pod nogi? Okazuje się, że czasem wystarczy jeden krok, żeby piękny spacer zamienił się w wyjątkowo nieprzyjemne doświadczenie. W Tatrach pojawił się pewien problem, o którym napisał oburzony turysta. Nie do uwierzenia, co ludzie traktują jak toaletę w górach.
Chodzi o kamienne konstrukcje w kształcie kręgów i prostokątów, które można spotkać w wyższych partiach Tatr. Mogą chronić ciebie, czyli turystę, przed silnym wiatrem i służyć jako awaryjne schronienie podczas nagłego załamania pogody. Jeden z wędrowców pokazał na Facebooku coś, co znalazł w takim miejscu. Według jego relacji część wędrowców zaczęła wykorzystywać kamienne osłony jako... toalety.
Turyści w Tatrach robią z kamiennych osłon toalety. Miały chronić w górach przed pogodą
Jedziesz w Tatry, liczysz na widoki, ciszę i kontakt z górami, a po drodze możesz trafić na miejsce, które zamiast dawać schronienie, odstrasza zapachem. Pan Karol opisał w fejsbukowej grupie "Tatromaniacy", że podczas jednej z wędrówek zauważył, ładnie mówiąc, "nieczystości" pozostawione w kamiennych konstrukcjach. Opisuje, że niektórzy turyści załatwiają tam potrzeby fizjologiczne, a następnie przykrywają odchody kamieniami. Najbardziej bulwersujący przypadek miał zobaczyć na Kończystym Wierchu, dokładnie tam, gdzie ludzie zatrzymują się na odpoczynek i jedzenie.
Takie konstrukcje mają konkretne zastosowanie. Gdy wysoko w górach mocno wieje albo pogoda gwałtownie się pogarsza, mogą dać chwilową osłonę przed warunkami atmosferycznymi. Jeśli ktoś zostawi w środku odchody czy zużyte chusteczki, to raczej nie skorzystasz z takiego miejsca. A w górach kilka minut schronienia przed wiatrem czy deszczem może mieć ogromne znaczenie.

Turysta na Facebooku apeluje. „Ludzie, szanujmy się!”
Nie powinniśmy tolerować patologii w górach, bo Tatry nie są prywatną łazienką ani wysypiskiem śmieci. Pan Karol zwrócił uwagę na warunki na górskich szlakach: "Tatry to wysokie, dzikie góry, w których pogoda potrafi się bardzo szybko zmienić, pamiętajcie o tym!" Trudno się z tym nie zgodzić. Te konstrukcje ktoś stworzył po to, aby pełniły funkcję awaryjnego schronienia.
Na Kończystym Wierchu sprawa jest tym bardziej niezrozumiała. Chodzi o miejsce, w którym turyści normalnie robią przerwę, jedzą i odpoczywają. Zostawienie tam odchodów oznacza problem dla kolejnej osoby, która chce usiąść. To także zwyczajny brak szacunku dla innych wędrowców. Może znajdzie się osoba w twojej rodzinie, która też chce odwiedzić tę część Tatr i zatrzymać się akurat w tym miejscu. Niestety nie może, bo została tam cząstka ciebie.
Zobacz także
Tatry mają coraz większy problem z turystami. TPN wprowadza specjalne woreczki
Na Podhalu problem jest szerszy i dotyczy nie tylko kamiennych osłon. Tatrzański Park Narodowy już wcześniej zwracał uwagę na rosnącą liczbę ludzkich odchodów oraz wydeptanych ścieżek prowadzących z głównych tras do miejsc, gdzie turyści załatwiają potrzeby fizjologiczne. Ślady takich zachowań można znaleźć nawet w jaskiniach. Leśniczy TPN Tadeusz Rusek opisywał przypadek Jaskini Mylnej, gdzie trzeba było uważać, żeby nie wdepnąć w odchody podczas poruszania się ciasnym przejściem.
TPN przeprowadził pilotaż, podczas którego rozdawano turystom specjalne woreczki sanitarne na odchody. Park planuje również ich sprzedaż, m.in. w swoich punktach. Tatry odwiedza ogromna liczba osób. Według danych przywoływanych przez Radio Kraków w ubiegłym roku było to około 5 mln turystów. Jeśli więc wybierasz się na tatrzański szlak, pamiętaj, że góry są dla wszystkich. Powinniśmy dbać o nie razem.
Czy w Tatrach powinno być więcej toalet dla turystów?
... odpowiedzi






