Górnik w kopalni.
PG Silesia pozwała Skarb Państwa. Prywatna kopalnia domaga się ok. 5,1 mld zł odszkodowania za straty, które miała ponieść po decyzji rządu o interwencyjnym imporcie węgla w 2022 r. Fot. Carlos Tovar Photographer/shutterstock.

PG Silesia pozwała Skarb Państwa. Prywatna kopalnia domaga się ok. 5,1 mld zł odszkodowania za straty, które miała ponieść po decyzji rządu o interwencyjnym imporcie węgla w 2022 r. Pozew trafił do Sądu Okręgowego w Warszawie.

REKLAMA

O sprawie poinformował Bumech, właściciel Przedsiębiorstwa Górniczego Silesia. Spółka twierdzi, że sposób przeprowadzenia importu zaburzył konkurencję na polskim rynku węgla i pogorszył sytuację prywatnych producentów.

PG Silesia pozywa Skarb Państwa

W 2022 r. rząd Mateusza Morawieckiego zdecydował o sprowadzeniu węgla do Polski w trybie interwencyjnym. Za realizację zadania odpowiadały państwowe spółki PGE Paliwa i Węglokoks. Chodziło o uzupełnienie zapasów surowca po wybuchu kryzysu energetycznego związanego z agresją Rosji na Ukrainę. Terminy dostaw kilkukrotnie przesuwano, a nagłówki w stylu "Węgiel na zimę przyjedzie do nas wiosną. Morawiecki zmienia plany" dobrze oddawały ówczesne zamieszanie.

Według Bumechu państwowe firmy otrzymały przy tym gwarancje finansowe, pokrycie pełnych kosztów oraz pierwszeństwo w korzystaniu z infrastruktury portowej i kolejowej. Zdaniem spółki wpłynęło to na warunki konkurencji na rynku.

PG Silesia wyliczyła swoje roszczenia na około 5,1 mld zł. Z tej kwoty 4,7 mld zł ma stanowić poniesiona szkoda, a 425,3 mln zł to szacowane utracone korzyści. Roszczenia dotyczą lat 2023-2025.

Bumech wcześniej skierował w tej sprawie skargę do Komisji Europejskiej. Spółka wskazywała, że z mechanizmów wykorzystanych przy imporcie wyłączono przedsiębiorstwa z prywatnym lub częściowo prywatnym kapitałem, w tym PG Silesię. Komisja prowadzi postępowanie dotyczące tej sprawy.

Spór trafia do sądu

W czerwcu zarząd PG Silesii próbował zawrzeć ugodę ze Skarbem Państwa. Do porozumienia jednak nie doszło. Spółka zdecydowała więc o skierowaniu sprawy na drogę sądową.

PG Silesia z siedzibą w Czechowicach-Dziedzicach jest największą prywatną kopalnią węgla w Polsce. Zakład ma burzliwą historię – w 2010 r. Kompania Węglowa chciała się go pozbyć, a kilka lat później media opisywały, jak górnicy ze Śląska sprywatyzowali swoją kopalnię – 4 lata terapii kapitalizmu, dziś mają zyski.

Jej właścicielem jest Bumech, który działa głównie w sektorze górniczym i energetycznym. Spółka coraz śmielej spogląda też w stronę zbrojeniówki – śląski hub dla armii USA i pancerne bestie w polskich rękach to efekt umowy z amerykańską firmą UMT podpisanej w styczniu 2026 r.

Kopalnia była też w centrum sporu dotyczącego zatrudnienia. Pod koniec 2025 r. pracownicy dowiedzieli się o planowanych zwolnieniach, które miały dotyczyć około 750 osób. W okresie świątecznym zrobiło się jeszcze goręcej: PG Silesia w tarapatach, górnicy rozpoczęli podziemny protest.

Załoga domagała się takich samych osłon, jakie przewidziano dla spółek państwowych. Tam górnicy z JSW dostaną nawet 170 tys. zł odprawy – rząd rusza z pomocą, tymczasem pracownicy prywatnej Silesii początkowo nie mogli liczyć na podobne wsparcie. Później związki zawodowe, pracodawca i rząd zawarły porozumienie.