
Pasażerowie i kuracjusze z Kotliny Kłodzkiej tracą jedyne bezpośrednie połączenie dalekobieżne ze stolicą. PKP Intercity potwierdziło wycofanie z rozkładu weekendowego pociągu IC "Śnieżka". Od połowy grudnia podróżnych czekają przymusowe przesiadki we Wrocławiu.
Decyzja już zapadła: od połowy grudnia PKP Intercity kasuje weekendowe kursy do Kudowy-Zdroju. Skład IC "Śnieżka", zapewniający dotąd bezpośredni dojazd ze stolicy do Polanicy-Zdroju, Dusznik-Zdroju oraz Kudowy-Zdroju, był jedyną taką dalekobieżną relacją w regionie.
PKP Intercity tłumaczy cięcia. Nowe połączenie do Pragi zamiast pociągu do Kudowy-Zdroju
Doniesienia te potwierdził w rozmowie z Radiem Wrocław rzecznik przewoźnika Mateusz Gdowski. Wyjaśnia on, że konkurencyjne połączenia oferują krótszy czas przejazdu, a od stycznia wystartuje nowa trasa przez Kłodzko – ta jednak ominie stacje w kierunku Kudowy.
– Po poprawie parametrów linii kolejowej na odcinku Wrocław-Kłodzko pociągi regionalne pokonują tę trasę oraz trasę z Kudowy-Zdroju do Wrocławia w czasie krótszym niż wskazany pociąg dalekobieżny. Od nowego rozkładu jazdy mieszkańcy ziemi kłodzkiej będą mogli skorzystać z nowego codziennego połączenia międzynarodowego PKP Intercity, relację Wrocław-Praga przez Kłodzko – twierdzi rzecznik.
Kierunek praski to dziś jeden z priorytetów kolejowej współpracy z Czechami. Obok projektu KDP Katowice Ostrawa coraz częściej mówi się także o przyszłej linii dużych prędkości z Wrocławia do Pragi. Rozkład jazdy zmienia się zresztą w tym roku nie po raz pierwszy. Przy okazji korekty rozkładu jazdy 30 sierpnia pasażerowie zyskali m.in. szybsze połączenia między Krakowem a Warszawą.
Zobacz także
Remont linii za 100 mln zł i likwidacja IC "Śnieżka". Cios w turystykę i kuracjuszy
Jeszcze w czerwcu resort infrastruktury miał zapowiadać, że po zakończeniu prac modernizacyjnych na trasę wyjedzie jedna para składów. Zdaniem prezesa Komitetu Obrony Dolnośląskich Linii Kolejowych Grzegorza Olesia obecne plany to absurdalny krok:
– Turyści z Polski nie musieli się przesiadać we Wrocławiu, to jest kuriozalną decyzją i jest to bardzo zadziwiające, ponieważ linia 309 obecnie przechodzi największy chyba w swojej historii remont za kwotę ponad 100 milionów złotych – mówi Oleś w rozmowie z Radiem Wrocław.
W praktyce oznacza to, że nowa trasa ominie Kudowę-Zdrój i nie zrekompensuje pasażerom utraty bezpośredniego pociągu do stolicy. Prezes Komitetu Obrony Dolnośląskich Linii Kolejowych zwraca uwagę, że ruch ten budzi sprzeciw przede wszystkim ze względu na ogromne zainteresowanie pasażerów dotychczasowym kursem. Jak podkreśla, bezpośredni pociąg stanowił absolutną podstawę obsługi tej trasy, a w okresach wzmożonego ruchu – m.in. w majówki czy w sezonie letnim – frekwencja była tak wysoka, że dwa lub trzy wagony nie mieściły chętnych i skład wymagał dokładania wagonów.
Kontrast jest wyraźny. Z jednej strony pociągi wracają na Dolny Śląsk – więcej tras i możliwości dla pasażerów zapewniają rewitalizowane przez samorząd linie.Z drugiej strony, podczas gdy w planach PKP Intercity pociągi dużych prędkości mają osiągać nawet 350 km/h, Kotlina Kłodzka traci swoje jedyne bezpośrednie połączenie ze stolicą.
Radio Wrocław zwraca uwagę, że skasowanie "Śnieżki" wymusi na kuracjuszach (jadących do uzdrowiska) i mieszkańcach Kotliny Kłodzkiej uciążliwe przesiadki we Wrocławiu. Najmocniej ucierpi na tym Kudowa-Zdrój, która definitywnie pożegna się ze swoim jedynym bezpośrednim pociągiem dalekobieżnym do stolicy.
Zmiana uderzy także w turystykę. Kotlina Kłodzka regularnie trafia na listy, na których media polecają najlepsze noclegi w górach. Możliwość dojazdu koleją ze stolicy bez przesiadki mogła być dla wielu gości ważnym argumentem za wyborem tego regionu.
Czy PKP Intercity powinno utrzymać bezpośredni pociąg IC "Śnieżka" z Warszawy do Kudowy-Zdroju?
... odpowiedzi






