szklanki z alkoholem.
Polacy coraz rzadziej piją alkohol. Codziennie sięga po niego tylko 0,5 proc. badanych, a 35 proc. nie piło go ani razu w ciągu ostatniego roku. Polska jest jednym z krajów UE, w których picie alkoholu spada najszybciej. Fot. Canva

Polacy coraz rzadziej piją alkohol. Codziennie sięga po niego tylko 0,5 proc. badanych, a 35 proc. nie piło go ani razu w ciągu ostatniego roku. Polska jest jednym z krajów UE, w których picie alkoholu spada najszybciej.

REKLAMA

Z badania Eurostatu wynika, że alkohol codziennie piło w Polsce 0,5 proc. ankietowanych. Niecałe 3 proc. sięgało po niego raz w tygodniu, a 17 proc. raz w miesiącu. Największa grupa, 44,6 proc. badanych, deklarowała sporadyczne picie.

Jeszcze więcej osób przyznało, że w ciągu ostatniego roku nie piło alkoholu w ogóle. Taką odpowiedź wskazało 35 proc. ankietowanych.

Polacy piją rzadziej niż wcześniej

Dane z 2025 r. pokazują zmianę względem poprzedniego badania Eurostatu z 2022 r. Wtedy sporadyczne picie deklarowało 43,2 proc. Polaków. Trzy lata później było to już 44,6 proc.

Zmniejszyły się grupy osób sięgających po alkohol regularnie. Jak podaje "Puls Biznesu", Polska znalazła się wśród państw Unii, w których liczba osób pijących alkohol spada najszybciej. Szybciej zmieniały się pod tym względem nawyki tylko w dwóch krajach.

Zmiana jest szczególnie widoczna w najmłodszych grupach wiekowych – młodzi Polacy piją mniej alkoholu niż starsze pokolenia, co odczuwa już m.in. branża rozrywkowa.

Niski jest też odsetek osób pijących codziennie. W Polsce wynosi on 0,5 proc. W całej Unii Europejskiej jest to 5 proc. Jeszcze mniej wskazań odnotowano na Litwie 0,4 proc.

W całej Unii codzienne picie alkoholu deklaruje 5 proc. mieszkańców. Około 20 proc. sięga po alkohol raz w tygodniu, a 21,8 proc. raz w miesiącu.

20,7 proc. Europejczyków pije rzadziej niż raz w miesiącu. Z kolei 33,5 proc. ankietowanych nie piło alkoholu w ciągu ostatniego roku.

Na tym tle Polska wypada więc inaczej niż unijna średnia. Odsetek osób pijących codziennie jest u nas znacznie niższy, a grupa, która deklaruje całkowitą abstynencję sięga 35 proc.

Za tą zmianą stoją również nowe postawy – wśród młodszych coraz częściej pada deklaracja "alkohol to nie dla mnie" – pokolenie Z mówi pas i nie ma poczucia, że cokolwiek traci.

Mniej alkoholu, niższe wpływy do budżetu

Zmiana nawyków Polaków jest widoczna nie tylko w badaniach dotyczących konsumpcji. Przekłada się też na wpływy z akcyzy.

"Puls Biznesu" podał dane fiskusa, według których do końca czerwca tego roku wpływy z podatku od wyrobów spirytusowych wyniosły 3,9 mld zł. W tym samym okresie rok wcześniej było to 4,5 mld zł.

Różnica to około 600 mln zł. W połowie roku wykonanie rocznego planu wpływów z tej akcyzy wynosiło zaledwie 31 proc.

Jeszcze wiosną pisano, że to koniec taniego alkoholu – kolejna podwyżka akcyzy stanie pijącym w gardle. Spadająca konsumpcja pokazuje jednak, że wyższe stawki nie muszą automatycznie oznaczać wyższych wpływów do budżetu.

Temat pozostaje otwarty: podwyżka akcyzy, korzyści NFZ z dodatkowych wpływów i ostateczne stawki wciąż są przedmiotem prac rządu. Równolegle w Sejmie mówi się o końcu małpek w Polsce, co może jeszcze mocniej zmienić strukturę sprzedaży alkoholu.

Najnowsze dane Eurostatu dotyczące częstotliwości picia alkoholu odnoszą się do 2025 r. Poprzednia edycja badania dotyczyła 2022 r.

Sonda

Zauważasz trend odchodzenia od alkoholu wśród swoich znajomych lub rodziny?

... odpowiedzi