znak z przekreśloną butelką.
Kraków zaostrzył nocny zakaz sprzedaży alkoholu. Od 1 września sklepy, dyskonty i stacje benzynowe nie sprzedają alkoholu już od godz. 22:00. Fot. MDW Edwards/shutterstock

Kraków zaostrzył nocny zakaz sprzedaży alkoholu. Od 1 września sklepy, dyskonty i stacje benzynowe nie sprzedają alkoholu już od godz. 22:00. Zakaz obowiązuje w całym mieście do 6:00 rano.

REKLAMA

We wtorek, 1 września, zmieniły się godziny nocnego zakazu sprzedaży alkoholu w Krakowie. Do tej pory sklepy nie mogły sprzedawać alkoholu od północy do godz. 5:30. Teraz zakaz zaczyna się już o 22:00 i trwa do 6:00.

Kraków zaostrza nocny zakaz sprzedaży alkoholu. Sklepy zamykają sprzedaż o 22:00

Nowe przepisy dotyczą alkoholu kupowanego z zamiarem spożycia poza punktem sprzedaży. Po godz. 22:00 nie kupimy więc alkoholu w sklepie spożywczym, supermarkecie, dyskoncie ani sklepie monopolowym. Zakaz dotyczy także stacji benzynowych.

Jeśli ktoś chce kupić alkohol na wieczór w sklepie, musi zrobić zakupy przed godz. 22:00.

Godziny sprzedaży zostały zmienione dla wszystkich dzielnic. Te same zasady obowiązują więc zarówno w centrum, jak i na obrzeżach Krakowa.

Nocny zakaz sprzedaży dotyczy m.in. supermarketów, hipermarketów, dyskontów, sklepów spożywczych i monopolowych. Na liście są też sklepy z produktami winiarskimi, domy handlowe, stacje paliw oraz punkty sprzedaży detalicznej działające przy hurtowniach.

Warto pamiętać, że równolegle do samorządowych ograniczeń trwają prace nad przepisami krajowymi. W ubiegłym roku Ministerstwo Zdrowia zapowiedziało koniec promocji na piwo i szereg zmian w zasadach handlu alkoholem, a do Sejmu trafiały nawet pomysły tak radykalne jak zakaz sprzedaży alkoholu i papierosów seniorom.

Restauracje, bary i inne tego typu miejsca nadal mogą sprzedawać alkohol, jeśli klient wypija go na miejscu. Nowe godziny nie zakazują więc nocnego zamawiania piwa czy drinka w lokalu.

Nocne ograniczenie sprzedaży alkoholu funkcjonuje w Krakowie od lipca 2023 roku. Początkowo sklepy musiały wstrzymać sprzedaż o północy i mogły wznowić ją o godz. 5:30. Po zmianie przerwa trwa od 22:00 do 6:00, czyli przez osiem godzin.

Pomysł wydłużenia zakazu zgłosiła grupa mieszkańców. Rada Miasta Krakowa przyjęła nową uchwałę w lipcu tego roku.

Kraków nie jest w tym odosobniony. W ostatnich miesiącach nocna prohibicja w Ełku weszła w życie w identycznych godzinach 22:00–6:00, a Lublin idzie śladem innych miast, planując dalsze wydłużenie ograniczeń od 2027 roku. Największy rozgłos zyskała jednak stolica: nocna prohibicja w Warszawie wywołała burzę, choć podobne rozwiązania od lat funkcjonują w wielu miastach Europy.

Sklep, który sprzeda alkohol po godz. 22:00, może zostać ukarany na podstawie ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi.

W Sejmie pojawił się też pomysł całkowitego zakazu sprzedaży tzw. małpek, czyli małych butelek z mocnym alkoholem. Jak informowała "Rzeczpospolita", za takim rozwiązaniem opowiadają się posłowie KO, PiS i Lewicy. Postulat pojawił się podczas prac nad zmianami w przepisach dotyczących sprzedaży alkoholu.

Mniej interwencji policji i straży miejskiej

Krakowski magistrat wskazuje, że dotychczasowe ograniczenia sprzedaży alkoholu przełożyły się na spadek liczby interwencji służb związanych ze spożywaniem alkoholu.

Od lipca 2023 do czerwca 2024 roku policja odnotowała o 48,5 proc. mniej takich interwencji niż w analogicznym okresie przed wprowadzeniem nocnego zakazu.

W kolejnym roku spadek wyniósł 61,8 proc. Z danych dotyczących trzeciego roku funkcjonowania ograniczenia, sięgających lipca 2026 roku, wynika natomiast, że liczba policyjnych interwencji oraz wykroczeń ujawnianych przez straż miejską była niższa o około 70 proc. niż przed wprowadzeniem prohibicji.

W lipcu 2025 roku liczba policyjnych interwencji związanych ze spożywaniem alkoholu była niemal o 70 proc. niższa niż w lipcu 2022 roku.

Krakowianie popierają zakaz

Miasto powołuje się również na wyniki ankiety przeprowadzonej wśród mieszkańców w ubiegłym roku. Nocny zakaz sprzedaży alkoholu poparło w niej prawie 84 proc. ankietowanych.

Około 80 proc. mieszkańców uznało, że ograniczenie poprawiło bezpieczeństwo i porządek publiczny. Niemal taki sam odsetek poparł wydłużenie godzin zakazu do 22:00–6:00.